Antyczni bohaterowie na srebrnych kuflach gdańskich

Patrycjat XVII-wiecznego Gdańska, budując tożsamość, rangę i pozycję miasta, odwoływał się - zwłaszcza w dekoracji miejsc publicznych - do tradycji starożytnego Rzymu, do sztuki antyku i historii starożytnej. Także przybysze opisujący miasto sięgali do tego rodzaju porównań. Malowidła w Dworze Artusa, Ratuszu Staromiejskim i ratuszu Głównego Miasta przedstawiały postaci mitologiczne oraz bohaterów starożytności. W gdańskim Gimnazjum Akademickim przedmiotem nauczania były języki starożytne, historia i literatura, a do kanonu lektur należały teksty Owidiusza, Seneki czy Horacego, które poznawano w oryginale. Zamożni gdańszczanie kolekcjonowali monety antyczne, gemmy czy drobne rzeźby.

Giovanni De Pian według Paolo Veronese, Rodzina Dariusza przed Aleksandrem Wielkim, ok. 1785; Biblioteka Narodowa

To zainteresowanie antykiem znalazło odzwierciedlenie także w dziełach złotnictwa. Najbardziej reprezentacyjnym przykładem są srebrne kufle z wyobrażeniami starożytnych wodzów i bohaterów. Najpopularniejszą wśród nich postacią był Aleksander Macedoński. Jeden z okazałych kufli autorstwa Andreasa Haidta zawiera opowieść o bitwie pod Issos, a ukazano na nim trzy epizody starcia Macedończyków z Persami. Pierwszy przedstawia pokonanie króla perskiego Dariusza, który w panice zrzuca zbroję i wyskakuje z rydwanu. W kolejnej scenie rodzina króla odnajduje porzucony pancerz. Obok złotnik przedstawił postać Aleksandra Wielkiego, który okazuje łaskę pojmanej rodzinie Dariusza. Podobny temat pojawia się wielokrotnie na kuflach autorstwa Benedicta Clausena. Złotnik ten zilustrował moment spotkania rodziny perskiego króla (były to jego żona- Stareira, matka - Sisygambis oraz dwie córki - Barsyna i Drypetis) z Aleksandrem w jego obozie. Wyobrażenia tej sceny były symbolem wyrozumiałości i wielkoduszności władcy, szacunku dla pokonanych wrogów, umiaru i skromności. Służyły za przykład cnót, jakimi powinien odznaczać się człowiek szlachetny i wielki.

 O popularności postaci Aleksandra Macedońskiego w złotnictwie gdańskim świadczą również inne przedstawienia tego bohatera. Z warsztatu Benedicta Clausena pochodzi naczynie z ilustracją legendy o węźle gordyjskim. Scena, w której Aleksander przecina mieczem zwój lin, odnosząc tym samym do siebie przepowiednię frygijskiej wyroczni o podboju Azji, przedstawiana była jako przykład mądrości, przebiegłości, sprytu a także odwagi i śmiałości młodego władcy. Innym jeszcze tematem dotyczącym Macedończyka jest Spotkanie Aleksandra Wielkiego z Diogenesem zilustrowane przez Petera Rode III. Ta jedna z najpopularniejszych legend związanych z Aleksandrem, wspominana w literaturze starożytnej aż 22 razy, jest opowieścią o spotkaniu dwóch przeciwieństw – bohatera, który podbija świat i mędrca, który gardzi jego przyjemnościami .

Drugim bohaterem starożytności na srebrach gdańskich był Juliusz Cezar, a tematem wydarzenia z okresu wojny domowej Republiki Rzymskiej. Jedno z nich to Spotkanie wojsk Cezara i Pompejusza pod Iredą znane z naczyń Benedicta Clausena. Dowódca wojsk Pompejusza w Hiszpanii uznał przewagę przeciwnika i prosił o litość. Cezar w odpowiedzi odstąpił od decydującej bitwy i darował życie żołnierzy potępiając jedynie zatwardziałość dowódców. Daniel Friedrich Mylius zilustrował natomiast wydarzenie z późniejszego okresu wojny - Cezar któremu przyniesiono głowę Pompejusza. Opisuje ona wstrząsającą historię o tym, jak ścigający wroga wódz przybył za nim do Egiptu, gdzie w Aleksandrii powiadomiono go o śmierci rywala, pokazując jako dowód jego odciętą głowę. Na wiadomość o tej śmierci Cezar miał zapłakać. Zachowanie rzymskiego wodza jest wyrazem jego szlachetności. Ma przypominać o łaskawości i wielkoduszności, z jaką odnosił się do pokonanych wrogów. Postawa taka była naśladowaniem postępowania Aleksandra Wielkiego, z którym Cezar był porównywany i na którym, według relacji historyków starożytności, miał się wzorować.

W Gdańsku dzieje obu tych mężów traktowano jako alegorię odważnej i śmiałej, a zarazem mądrej i sprawiedliwej władzy, i stawiano za wzór cnót obywatelskich i osobistych. Sceny z ich życia na okazałych, kosztownych i pięknych dziełach złotnictwa miały przypominać ich posiadaczom o tych właśnie przymiotach.