Dąb. Motywy roślinne na elewacjach pałacu wilanowskiego.

W dłoniach Potęgi, alegorycznej figury na elewacji pałacu wilanowskiego spoczywa gałąź dębowa – widać nie tylko charakterystyczny kształt liści (botanik nazwałby je zatokowo-wrębnymi, bo blaszka liściowa ma niezbyt głębokie wcięcia), ale także okryte czapeczkami żołędzie. Trudno jednak jednoznacznie stwierdzić, który to gatunek dębu. Jeśli mielibyśmy do czynienia z najczęstszym w Polsce dębem szypułkowym, wówczas owoce powinny być osadzone na długich szypułkach, a liście powinny mieć szeroką (sercowatą lub uszkowatą) podstawę blaszki i bardzo krótkie ogonki. Rzadszy u nas dąb bezszypułkowy miałby natomiast krótkie szypułki, dość długie ogonki liściowe i wąską nasadę blaszki. Na posągu widać, że blaszki liściowe są na dole wąskie, ale nie można ocenić długości ogonka i szypułki. A może to jakiś inny gatunek dębu, który w Polsce nie występuje? Tego nie wiem, jestem natomiast pewna, że intencją artysty było przedstawienie gałęzi dębowej jako symbolu siły ducha.

Potęga (Fortezza), alegoryczna rzeźba na elewacji pałacu wilanowskiego

Majestatyczny wygląd, ogromne rozmiary i długowieczność dębów wzbudzają podziw. Odwoływanie się do odwiecznej symboliki tych świętych drzew ma na celu podkreślenie siły i potęgi trwania. Dębowe liście pojawiają się na sztandarach, odznaczeniach, godłach, znaczkach pocztowych, a także na banknotach i monetach. Znajdujący się obecnie w obiegu polski bilon również zawiera ten motyw roślinny. Botanicy widzą w tym jednak spory problem, który polega na tym, że na monetach tych przedstawiono obcy dla naszego kraju gatunek. Jest to dąb czerwony pochodzący z Ameryki Północnej! Wystarczy porównać kształt liści naszych dębów z obcym przybyszem, żeby przekonać się co do identyfikacji rośliny. Nasze dęby mają klapy liści (czyli fragmenty blaszki wystające pomiędzy wcięciami) zaokrąglone na szczycie, podczas gdy dąb czerwony ma ostro zakończone klapy. Czy to jeszcze jeden przejaw amerykanizacji naszego życia?

W wielu mitologiach dąb stanowił axis mundi – oś wszechświata (podporę, na której osadzony jest świat) – i arbor mundi – drzewo kosmiczne obejmujące cały świat. Trójdzielna natura drzewa miała oddawać trzy poziomy wszechświata: korona tkwiła w niebie, korzenie sięgają do świata podziemnego, a tkwiący pomiędzy nimi pień miał symbolizować świat ziemski dostępny naszym zmysłom. Oto fragment kolędy nawiązującej do dawnych wierzeń słowiańskich związanych z przesileniem zimowym, według której dąb stał się konstrukcją, na której powstał świat (tekst spisany w Karpatach Wschodnich w XIX w., A. Afanasjew 1865–1868, Poeticzeskije wozrenia Słowian na prirodu):

Było to ongiś na początku świata  –
Wtedy nie było nieba, ani ziemi,
Nieba, ni ziemi tyko sine morze,
A pośród morza na dębie
Siedziały dwa gołębie.
Dwa gołębie na dębie
Toczyły taką naradę.
Radu radziły i gruchały:
Jakże my mamy stworzyć świat? 

Spuścimy się na dno do morza,
Wyniesiemy drobnego piasku
Drobnego piasku, niebieskiego kamienia.
Drobny piaseczek posiejemy,
Niebieski kamyczek podniesiemy.
Z drobnego piasku – czarna ziemica,
lodowata wodzica, zielona trawica.
Z niebieskiego kamienia – błękitne niebo,
niebieskie niebo, jasny miesiączek.
Jasny miesiączek i wszystkie gwiazdeczki.

Przy okazji tematu długowieczności drzew chciałabym zdementować nieprawdziwe pogłoski na temat najstarszych drzew w Polsce: liczący około 670 lat Bartek z Bartkowa koło Zagnańska wcale nie jest rekordzistą pod względem wieku! Najstarszym drzewem w Polsce jest cis pospolity z Henrykowa Lubańskiego (ma około 1250 lat!). Natomiast za najdłużej żyjący polski dąb uważa się Chrobrego z Piotrowic koło Szprotawy (750 lat), a słynne dęby rogalińskie (Lech, Czech i Rus z Rogalina) liczą sobie od 520 do 620 wiosen.

Niezależnie od współczesnych danych uzyskanych za pomocą szkiełka i oka symbolika dębu wzbudzała i nadal wzbudza wielkie emocje. Dalekim echem wiary, że w potężnych pniach mieszkają leśne duchy i bóstwa, jest kultywowany do dziś obyczaj wieszania kapliczek na starych drzewach. Dawniej podziwiano dęby jako gromowładne i uznawano je jako atrybut bogów piorunów w wielu mitologiach świata. Dziś wiemy, że rzeczywiście te potężne drzewa potrafią przeżyć uderzenie pioruna. Wierzono, że grom bijący w drzewo powoduje „zaszczepienie się” na nim największej świętości celtyckich kapłanów Druidów – jemioły dębowej. Oto fragment relacji starożytnego historyka Pliniusza: „Jeżeli na którymś z dębów pojawi się krzew jemioły, jest to niechybny znak, iż przybywa wprost z nieba i że samo drzewo upodobał sobie któryś z bogów”. W tym miejscu przyjdzie mi wyjaśnić, że o ile na południu i zachodzie Europy zdarzają się przypadki pasożytowania jemioły na dębach, o tyle w Polsce tego dotychczas nie stwierdzono, pomimo trwających do dziś intensywnych poszukiwań.

Nasze dęby (szypułkowy i bezszypułkowy) występują naturalnie niemal w całej Europie. To cenione drzewa leśne, ponieważ tworzą twarde, ciężkie i wytrzymałe drewno. Stanowi ono poszukiwany surowiec do wyrobu ekskluzywnych mebli i klepek parkietowych, a także budulec szkutniczy. Inne zastosowania dębów mają dużo mniejsze znaczenie. Z korowiny i drewna uzyskuje się garbniki, dębowa korowina bywa także stosowana w lecznictwie. Żołędzie służyły niegdyś jako pasza dla zwierząt i... do wyrobu namiastki kawy.

Liść dębu szypułkowego

Symboliczny wymiar dekoracji pałacu w Wilanowie można prześledzić na przykładzie elewacji okalających obszerny wilanowski dziedziniec. Ten ogólnodostępny fragment założenia pałacowego ma bardzo oficjalny charakter i jest rzeźbiarsko bardzo bogaty. Można szczegółowo przyjrzeć się poszczególnym scenom, a także ogarnąć wzrokiem całość z jednego punktu. To idealne miejsce do analizowania zestawu roślin przedstawionych w dekoracjach rzeźbiarskich! Zachęcamy do lektury innych artykułów na temat znaczeń i symboliki roślin z elewacji pałacu wilanowskiego (patrz niżej: polecane).