Giuseppe Luparini-Beccari, kastrat królowej Marysieńki

Śpiewak kastrat określany we włoskich źródłach jako Giuseppe, Giuseppino lub też Pippino della Regina to Giuseppe Luparini-Beccari, który przybył do Rzymu z Rzeczypospolitej w orszaku królowej. Nie wiadomo, kiedy dokładnie się urodził. Polska muzykolożka Anna Szweykowska przypuszcza, że przyszedł na świat we Florencji w XVII wieku, zapewne w drugiej połowie tego stulecia. Do Polski przybył w 1690 roku dzięki staraniom kardynała Michała Radziejowskiego, aby wziąć udział w wykonaniu dwóch oper wystawionych na dworze królewskim z okazji ślubu dzieci pary królewskiej Jakuba Sobieskiego (Per goder in amor ci vuol costanza, 1692) i Teresy Kunegundy (Amor vuol il giusto, 1694). Jak wynika z relacji Antonia Bassaniego z Viaggio a Roma della Sua Reale Maestà di Maria Casimira (Roma 1700), Maria Kazimiera chwaliła się umiejętnościami tego śpiewaka podczas uroczystości organizowanych ku jej czci w kolejnych ośrodkach – przystankach na trasie jej długiej podróży z Warszawy do Rzymu. Już w Wiecznym Mieście Giuseppe pojawiał się zarówno w kompozycjach prezentowanych z inicjatywy Marii Kazimiery, jak też bywał „wypożyczany” przez nią innym arystokratom.

Trzy muzykujące putta, XVIII-wieczna winieta; Biblioteka Narodowa

W zachowanych źródłach dotyczących pobytu Marii Kazimiery Sobieskiej w Rzymie nazwiska czy choćby imiona wybranych śpiewaków pojawiają się niezwykle rzadko, stąd trudno się dziwić, że pierwsza informacja potwierdzająca obecność Giuseppino della Regina na jej służbie pochodzi dopiero z 1703 roku. W Avvisi di Roma pod datą 4 sierpnia 1703 roku czytamy: „Wieczorem na moście łączącym dom królowej z tym, który prowadzi do ogrodu, została wykonana wirtuozowska serenada zaśpiewana przez sławną Ninę, śpiewaczkę Pana D. Livo Odescalchiego, i przez Giuliettę, i przez Giuseppino kastrata Jej Wysokości, wzbudziła ciekawość pierwszych dam Rzymu i wielkiej liczby osób”.

W 1706 roku Giuseppino wziął udział w wykonaniu serenady zatytułowanej Venere, Amore e Ragione z muzyką Alessandra Scarlattiego do tekstu Silvia Stampigliego. Jak wynika z zachowanej partytury, był sopranem, a we wspomnianej kompozycji śpiewał partię Wenery. Z trzech przeznaczonych dla niego arii, a także dwóch tercetów, w których występował, można zauważyć, że jego głos swobodnie poruszał się w wysokich rejestrach, dochodząc kilka razy do h2.

W marcu 1710 Giuseppino wystąpił także w napisanym dla księcia Francesca Marii Ruspoliego oratorium Antonia Caldary, zatytułowanym Il trionfo della castità ovvero Oratorio per S. Francesca Romana. Na podstawie zachowanych rachunków z 23 marca tego roku wiemy, że całość wydatków poniesionych na przygotowanie i wystawienie tego dzieła wynosiła 21,87 scudi. Śpiewakowi królowej przypadło 4,87 scudi, a zatem niemal jedna czwarta całej sumy, najwyższe honorarium spośród wszystkich muzyków biorących udział w wykonaniu oratorium. Z badań archiwalnych prowadzonych przez Francescę Vacchę wynika, że Luparini-Beccari należał do grona najbliższych muzyków królowej i mieszkał w apartamencie położonym w Giardino di Sua Maestà, czyli w ogrodzie królowej. Z dokumentów tych wynika, że zajmował go przynajmniej od 1709 do 1713 roku. Prawdopodobnie przez cały ten czas występował w prezentowanych przez królową kompozycjach okolicznościowych, jak i śpiewał w wystawianych przez nią operach. Po roku 1713 w źródłach rzymskich ślad po nim się urywa.

Ostatni raz w związku z królową jego nazwisko pojawia się na stronach testamentu sporządzonego przez Sobieską w Rzymie w latach 1713-1714 – Testament de Marie-Casimire de La Grange-d’Arquian, reine de Pologne, 20 avril 1713 et 23 février [1714]. Królowa przeznaczyła dla swojego wiernego muzyka pensję 300 liwrów rocznie, które miał otrzymywać do końca życia: „A Jolipino Lauparini, par an, sa vie durant 300”.