Jak panny płoche dyskurs uczony przerwały

Piotr des Noyers, sekretarz Marii Ludwiki, rozmiłowany był w fizyce i astrologii. Zasługuje na uwagę jako bardzo czynny korespondent, który w imieniu swojej pani zabiegał o wszelkie najświeższe informacje naukowe ze świata, i dzięki któremu wiemy jak to sprawy poważne przeplatały się tam z błahostkami; nie wszyscy wszak na dworze byli skłonni do wysiłku intelektualnego.

Portret Ludwiki Marii Gonzagi (1611-1667), Justus van Egmont (kopia), Francja, XVIII w., Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie; fot. W. Holnicki

Oto na przykład w liście do Bouillau opisuje des Noyers, jak 18 grudnia 1659 r., królowa wraz ze swym sekretarzem i fraucymerem zwiedzała pracownię i obserwatorium Heweliusza w Gdańsku. Żali się, że panny, chichocząc, przeglądały się we wklęsłych zwierciadłach, które im ku rozrywce pan domu podsunął, a on nie mógł przez to przeprowadzić z uczonym poważnej dyskusji, której tak bardzo pragnął.