Józef Bogusław Słuszka (1652-1701) – wierny regalista

Po ukończeniu nauki w akademiach wileńskiej i krakowskiej młody Józef Słuszka związał się z rodem Paców, jednak po bitwie pod Chocimiem przeszedł do obozu Michała Radziwiłła, który był silnie związany z Janem Sobieskim. Walcząc na Ukrainie, potrafił przekonać do dalszej służby część niepłatnych chorągwi litewskich, za co otrzymał od Jana III chorążostwo wielkie litewskie. Był to niezmierny despekt dla Paców, a przyjęcie tego urzędu oznaczało jedno – jawne opowiedzenie się po stronie władcy, któremu do końca pozostanie absolutnie wierny. Słuszka reprezentował interesy władcy podczas licznych prac w komisjach wojskowych i skarbowych oraz rad senatorskich. Jego pozycję na Litwie wzmocnił ślub z Teresą Gosiewską. Ta energiczna kobieta co prawda nie odznaczała się wiernością małżeńską (słynne były jej romanse z Rafałem Leszczyńskim i Kazimierzem Sapiehą), ale szybko zyskała wpływ na męża i stała się prawdziwą kierowniczką stronnictwa regalistycznego na Litwie. Tymczasem Słuszka uzyskał marszałkostwo nadworne i próbował wpłynąć na opornych Sapiehów, którzy nierychło ciągnęli na Wiedeń. Jego zabiegi jednak nie wywarły żadnego skutku. Zebrawszy więc podległe sobie oddziały ruszył wraz z królem, pod rozkazami którego walczył przez parę najbliższych lat. Wierność i oddanie zostały nagrodzone buławą polną litewską (10 IV 1685). Nie uzyskał jej w dowód szczególnych osiągnięć na polu wojskowości, ale wskutek zabiegów króla, zmierzającego do ograniczania wpływów Sapiehów. Nowy hetman wyróżnił się w kampanii 1685 r., kiedy to w krytycznym momencie bitwy pod Bojanem poprowadził rozstrzygającą szarżę. Później zanotował jeszcze parę sukcesów, umiejętnie wykorzystując współdziałanie piechoty i jazdy. Kilka razy także dowodził armią litewską wobec nieobecności hetmana Sapiehy. W kampanii 1691 r., odznaczył się podczas zdobycia twierdzy Neamt i bitwy z Tatarami pod Suczawą. Słuszka wręcz wyspecjalizował się w walce z ordyńcami, bijąc ich wielokrotnie. Po śmierci Jana III, początkowo popierał kandydaturę na tron jego syna JakubaSobieskiego, ale szybko przeszedł na stronę Augusta II. Próbował bezskutecznie załagodzić konflikt pomiędzy Sapiehami a wrogo wobec nich nastawioną partią „republikanów”. Jego zabiegi nic nie dały, a pogłoski o planach odebrania buławy wielkiej Sapiesze i powierzenie jej właśnie Słuszce, spowodowały ostrą reakcję ze strony Sapiehów. Posypały się niewybredne paszkwile opisujące rozwiązłość jego żony. O mało co ten spór nie zakończył się pojedynkiem z Benedyktem Sapiehą. Mimo to Słuszka nawoływał szlachtę do rozsądku i do zaprzestania eskalowania sporu. Nie usłuchano go i uznano za sprzymierzeńca Sapiehów. Z oddali więc przyglądał się bratobójczej bitwie pod Olkienikami, w której runęła hegemonia potężnego rodu. Hetman polny nie poddał się ogólnemu pędowi poparcia dla „republikanów”, co było aktem dużej odwagi, ale kosztowało go to odsądzeniem od buławy. W poczuciu przegranej 8 XI 1701 r. zmarł w Krakowie. Przeszedł do historii jako dobry i odważny żołnierz. Nie posiadał wybitnych talentów wodzowskich, a swoje wyniesienie zawdzięczał wierności Janowi III Sobieskiemu.

Bitwa pod Wiedniem, malarz nieznany, koniec XVII w., z kolekcji Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie; fot. W. Holnicki