Kałusz – miasto soli

O ile w polskiej świadomości krakowskie żupy solne funkcjonują i są doskonale rozpoznawalne, o tyle kopalnie soli na Kresach zatarły się w pamięci. Szkoda, bo urobek z salin halickich wożono do Kijowa już w XI w., a sól drohobycką do Sandomierza w XII w. Miała znaczenie strategiczne. Solenie mięsa i ryb było przez stulecia podstawową metodą ich konserwacji. Smak potraw był ważny, jednak przede wszystkim liczyła się możliwość gospodarowania zapasami żywności.

XVI-wieczny drzeworyt przedstawiający warzelnię soli; zbiory autora

Po 1340, po przyłączeniu Rusi Czerwonej do Korony, żupy ruskie stanowiły przedsiębiorstwo monarsze. Było ono jednak zorganizowane odmiennie niż żupy krakowskie – warzelnie wchodziły w skład starostw i były wraz z nimi oddawane w tenutę. Pierwsza pewna wiadomość o salinach kałuskich pochodzi z XV w., kiedy Kazimierz Jagiellończyk erygował w królewszczyźnie parafię (5 IV 1469), dając plebanowi użytek jednej warzelni z dwoma czerunami (małymi panwiami do odparowywania solanki). W 1553 były w okolicach Kałusza (na terenie wsi Bania) dwie warzelnie. W metryce koronnej z 1571 i rewizji królewszczyzny z 1572 wymienione są trzy warzelnie („przy jednej studni albo oknie jest wież trzy, z tych dwie arendują, trzecia zachowana na potrzebę dworską. Czwarta wieża plebańska”), a dodatkowo także dwa szyby (Mogiła i Szypiołka). W 1661 „żup Jego Królewskiej Mości jest dwie, do trzeciej ksiądz pleban ma prawo”. Proboszcz kałuski zrezygnował z praw do warzelni w 1680, za panowania Jana III (w zamian za 1000 zł gotówką).

Pozyskiwanie soli pierwotne ograniczało się do eksploracji płytkich szybów (studzien) solanki źródlanej. Powstało ich z czasem aż 75 (jeden z nich, św. Barbary, przetrwał do końca XIX w.). Później wprowadzono technologię ługowania solonośnego iłu – przez pogłębianie szybów i napełnianie ich słodką wodą. Rozpoczęto też poszukiwania właściwego złoża, którego solanka jest tylko emanacją. W 1553 lustratorzy starostwa pisali: „Gdyśmy zbadali okolicę, zauważyliśmy, że sól kamienną trzeba tu naprzód ługować, na co kilka tygodni czasu schodzi, i warzenie soli musi być zaniechane”. Sto lat później zanotowano: „pierwej kruszec mięknąć musi, […] więc kiedy sól robią niedziel kilka potem dla surowicy ustające także niedziel kilka wakuje robota, […] może urobić na rok beczek soli ad minimum 2500”.

Kałusz przynależał do ziemi halickiej województwa ruskiego. W 1549 Zygmunt upoważnił Augusta Mikołaja Sieniawskiego, wojewodę bełskiego, do lokacji miasta. Uwolnił je czynszu i powinności na lat 10, ustanowił piątkowe targi oraz jarmarki na św. Prokopa i św. Marcina. W nagrodę zasług wojennych w 1553 nadał Sieniawskiemu Kałusz z przyległościami wieczyście, zastrzegając, że po wygaśnięciu linii męskiej darowizna wróci do Korony. Żupami administrowano oddzielnie. Według Majera Bałabana słone źródła w ostatnich latach panowania Zygmunta Augusta dzierżawił Icko Szlomicz ze Złoczowa.

Do miasteczka ściągali kupcy z Rusi i krajów sąsiednich po sól, sukno, wyroby garncarskie, zboże, kożuchy i drewno. W 1595 miasto złupili i spalili Tatarzy, przy okazji zamętu związanego z wojną polsko-mołdawską.

Handel solą nadzorowano z kałuskiego zamku. Była to budowla nie tyle militarna, ile skarbowa. W lustracji 1661 zachował się jej opis: „Zamek – na bramie izdebka. Wszedłszy do zamku jest izba stołowa z komorą, do tego pokojów 8 z izdebkami. Bramka do ogrodu włoskiego, blisko stajnia i kuchnia. Działo spiżowe wielkie, działek żelaznych 2, hakownic 10. […]”. Według opisu z 1771: „Zamek od wschodu wałem opasany, na nim parkany przeważnie popalone; na zachód sztachety na fundamentach murowanych, na południe od cmentarza płotem z chrustu ogrodzony; na północ parkanem i daszkiem z gontów pokrytym opasany. Brama murowana, w niej izba dla żołnierzy do usług skarbowych i skarbczyk; brama od folwarku nowo wymurowana, na górze rezydencya z ganeczkiem w koło. W środku dziedzińca stara oficyna drewniana, oficyna ekonomska, szpichlerzyk, stajnia”. Nie są to opisy warowni. Zameczek odgrywał rolę zamku żupnego, jak podobne, niewielkie obiekty w Wieliczce i Bochni. Wspomniana załoga wraca w relacji austriackiego podróżnika Samuela Bradetzky’ego, który na początku XIX w. dokonał w okolicy oryginalnego spostrzeżenia: „Ludność ruska w okolicach Kałusza była najpiękniejsza w całej Galicyi. Jeden z urzędników, zapytywany co do pochodzenia owej ludności, oświadczył, że na poprawienie rasy w tych stronach wpłynął niewątpliwie pułk saskich kirasjerów, załogujący tamże przez długie lata za czasów Augusta II. Dziś po zamku i wałach nie został nawet ślad.

W XVI w. Kałusz stał się ośrodkiem starostwa niegrodowego. Starostą był tu (przed 1587) Łukasz, a po 1602 Stanisław Żółkiewski (dochód ze starostwa wynosił ok. 15 tys. zł rocznie), później Jan Zamoyski, pierwszy mąż Marii Kazimiery. Jan Sobieski łączył najbogatsze w województwie ruskim starostwo kałuskie (25 981 złp dochodu) ze stryjskim i jaworowskim. Possesor pojawiał się tu nie tylko po pieniądze. 14 X 1672 Sobieski rozgromił w okolicy Tatarów Selim Gereja. Był to epizod dziesięciodniowej „wyprawy na czambuły”. Żołnierze polscy przeszli cicho przez gęste lasy i zaatakowali krymskich rabusiów. Jan Ch. Pasek pisał: „Zapuścili Tatarowie zagony głęboko, aleć się im, z łaski bożej, nie poszczęściło, bo wojsko nasze wszędzie ich potężnie biło; pod Niemirowem, pod Komarnem, pod Kałuszem naginęło tego jak psów, a w lasach, po błotach najwięcej tego nabili chłopi”. Wojsko zbierało po drodze porzucony jasyr, w tym mnóstwo dzieci, które hetman kazał wsadzać na wozy i wieźć do Kałusza, gdzie „dał im dom, żywność i wychowanie”. W 1675 pod Kałuszem ponownie pobił Tatarów Andrzej Potocki.

W XVIII w. starostwo było w posiadaniu Augusta Aleksandra ks. Czartoryskiego, wojewody ruskiego, i Marii Zofii Sieniawskiej. W 1771 starostą kałuskim był marszałek Stanisław ks. Lubomirski. Spokojniejsze, wolne od tatarskich napadów czasy pozwoliły na rozwój miasta. W 1765 było w Kałuszu „chrześcijańskich domów wielkich 64, małych 194, żydowskich domów wielkich 62, małych 73, kościołów 2 (kościół farny z drzewa jodłowego), cerkwi 3”. Niestety, pod koniec lat 60. XVIII w. spłonęła część miasta, a w 1770 wyludniła je zaraza.

Po rozbiorach żupę kałuską przejął rząd austriacki; w XIX w. kopalnie zostały unowocześnione i rozbudowane (spośród 90 salin czynnych na Kresach przed 1772 utrzymało się po 1868 tylko 9, m.in. w Kałuszu). W okresie międzywojennym działało tu prężnie dochodowe Towarzystwo Eksploatacji Soli Potasowych we Lwowie.