Katafalk księcia Józefa Poniatowskiego

„Warszawa płacze. Cały kraj okryty będzie krepą żałobną – pisał (w oryginale po francusku) książę Adam Jerzy Czartoryski do matki, Izabeli z Flemingów Czartoryskiej, z Warszawy 2 listopada 1813 roku. – (...) Biedny książę ! Wszystko nam staje przed oczyma w owym strasznym dniu, kiedy zginął wśród ginących jego ostatnich nadziei, wśród śmierci tylu swoich przyjaciół i towarzyszów. Biedna Polska !”.

Katafalk księcia Józefa Poniatowskiego, rycina Wilhelma Friedricha Schlötterbecka wg rysunku Jana Zachariasza Freya, 1813; Biblioteka Narodowa

Równo w miesiąc od tragicznej śmierci księcia Józefa Poniatowskiego w nurtach Elstery,  w dniu 19 listopada 1813 r. odbyły się w Warszawie – za zgodą cesarza Aleksandra I -  pierwsze egzekwie żałobne w kościele Świętego Krzyża. Zebrała się tam gwardia narodowa, korpusy inwalidów, weteranów i żandarmerii departamentowej, rodzina zmarłego oraz uczestniczące w ceremonii tłumy. Mszę odprawił biskup Zambrzycki w obecności władz polskich i rosyjskich, reprezentowanych m. in. przez prefekta departamentu warszawskiego Nakwaskiego, generała – gubernatora Księstwa Warszawskiego Łanskoja, senatora Nowosilcowa i wielu innych dostojników. Mowę pogrzebową wygłosił ksiądz Adam Prażmowski, wywołując płacz powszechny.

W rzęsiście oświetlonym kościele wzniesiono katafalk według projektu podpułkownika i masona Stanisława Kostki Hoffmanna (1765 – 1846), szczycącego się później tytułem budowniczego w Królestwie Kongresowym. Dekorację katafalku wykonał rysownik króla Stanisława Augusta, Zygmunt Vogel (1764 – 1826).

Wygląd katafalku szczegółowo oddaje sepiowa akwatinta Wilhelma Friedricha Schlötterbecka (1777 – 1819) na podstawie rysunku Jana Zachariasza Freya (1769 – 1829), rytownika i malarza działającego w Warszawie od 1805 r. Rycina przedstawia fragment wnętrza kościoła, w którym na wysokim cokole udekorowanym sfinksami widać trumnę, okrytą płaszczem księcia, zwieńczoną czapką ułańską, szablą i krucyfiksem (trumna była pusta, ponieważ ciało Poniatowskiego spoczywało jeszcze w grobowcu Rady Miejskiej na cmentarzu Alter Johannisfriedhof w Lipsku, pochowane tam czasowo). Niżej, na tle dekoracyjnie ułożonych chorągwi, nad kartuszem z rodowym herbem Ciołek, zawieszono portret księcia Józefa w mundurze z orderami, bez burki, ze skrzyżowanymi rękami, z których prawa trzyma szablę. Wizerunek ten (nie zachowany) namalował specjalnie na tę smutną okoliczność Marcello Bacciarelli. Po bokach cokołu z trumną  symetrycznie rozmieszczono lance ułożone w piramidy, zwieńczone szyszakami i przybrane sztandarami, między którymi znajdowały się zbroje, wypożyczone przez generała Wincentego Krasińskiego z własnych zbiorów. Przed castrum doloris płonął znicz. Akwatinta Schlötterbecka uwzględniła także sztafaż figuralny: wartę honorową, matkę z dwojgiem dzieci i dwie postacie kobiece pogrążone w rozpaczy.