Księżna sawantka

Michał Kazimierz Radziwiłł „Rybeńko” jakoś nie miał szczęścia w konkurach. W młodości zakochany po uszy (z wzajemnością) w królewnisi Marii Karolinie Sobieskiej, córce Jakuba Ludwika księcia na Oławie, smalił potem cholewki do panny Marii Zofii Sieniawskiej (bez skutku), a posłuszny woli despotycznej matki „badał grunt” na dworze palatynówny Sulzbach oraz u gubernatora Flandrii (gdzie swatano go z księżniczką Thurn und Taxis). Dopiero 22 kwietnia 1725 r. udało mu się poślubić – wprawdzie znów wbrew życzeniu rodzicielki – księżniczkę Franciszkę Urszulę Wiśniowiecką (1705 – 1753), córkę Janusza wojewody krakowskiego.

Małżeństwo, zawarte nie bez przeszkód i skojarzone przy pomocy innych członków rodziny, okazało się jednak związkiem nader szczęśliwym, opartym na wzajemnej miłości. Panna, wprawdzie wątła i często chorująca, lecz wykształcona i energiczna, wniosła „Rybeńce” – oprócz bogatej wyprawy w strojach i klejnotach – ogromne dobra, m. in. starostwa nowotarskie i parczewskie oraz Czartorysk, Stary Zbaraż, Poczajów, Żmigród, Pohrebyszcze i inne miasta. Młoda księżna pomimo częstych porodów i poronień (w sumie 25!) prowadziła w Nieświeżu bardzo czynne życie , wykazując niespodziewane talenty organizacyjne w opiece nad dobrami radziwiłłowskimi. Starała się również szerzyć zainteresowanie literaturą wśród swego otoczenia; w tym celu uporządkowała i powiększyła zaniedbaną dotąd bibliotekę zamkową. Sama z ochotą brała pióro do ręki – prowadziła obszerną korespondencję rodzinną. Jej liczne listy do ukochanego Michasieńka potwierdzają uczucia obojga małżonków („Spodziwam się tedy po afekcie twoim, że się będziesz pospieszał, kochany Michaleńku, do tej, co żyć bez ciebie nie może” – zapewniała w liście z 24 sierpnia 1726 r.). Od czasu do czasu pisywała też różne okolicznościowe poezje, adresowane zazwyczaj do najbliższych sobie osób. Lecz największą pasją Franciszki Urszuli stał się teatr zamkowy, rzutujący na jej intensywną działalność literacką. Księżna była nie tylko autorką licznych sztuk oraz tłumaczką niektórych molierowskich komedii, lecz także ich scenografką; jej amatorskie rysunki posłużyły jako wzory do miedziorytów Michała Żukowskiego, ilustrujących wydane drukiem Komedye y Tragedye Radziwiłłowej (Lwów 1754).

Portret Franciszki Urszuli z Wiśniowieckich Radziwiłłowej, rycina Hirsza Leybowicza z cylklu „Icones familiae ducalis Radivilianae", 1758; Biblioteka Narodowa

 Inwentarz skarbca nieświeskiego z 1778 r. wymienia dwa olejne wizerunki Radziwiłłowej, znajdujące się „na Drugiey Kondygnacyi [zamku] Tudziesz y z małey Biblioteczki” oraz „z Rozy Kapliczney”. Któryś z nich posłużył jako wzór do miedziorytu, wykonanego przez Hirsza Leybowicza do albumu Icones familiae ducalis Radivilianae (Nesvisii 1758). Z portretu spogląda na widza przystojna, dość pulchna młoda kobieta z perłami w uszach, we włosach i przy dekolcie. Na lewej piersi widnieje Order Krzyża Gwiaździstego, nadany „Safonie nieświeskiej” 3 maja 1744 r. Inne, ciekawe źródło ikonograficzne z galerii zamkowej – „Sztuczka quadratowa poprzeczna wyrażaiąca Połóg JO Xzney Imci z Wiszniowieckich Radziwiłłowey Hett W W X Litt z Blizniętami Janusza i Karola”, niestety nie zachowało się do naszych czasów, nawet w graficznej kopii.