List z tamtego świata

Niemirycze należeli do najznamienitszych kresowych rodzin ariańskich. Na tę  konfesję nawrócili się z prawosławia w XVII wieku za sprawą Stefana Niemirycza. To on zakładał na kijowszczyźnie zbory braci polskich, uczestniczył w synodach rakowskich, a praw swojego wyznania często bronił w sąsiedzkich waśniach z innowiercami.

Miedzioryt Jana (Johanna) Bensheimera, przedstawiający oblężenie Jasnej Góry, rycina z 1657 r.; Biblioteka Narodowa

Trzej synowie Stefana: Jerzy, Stefan i Władysław poszli w ślady ojca. Jerzy był bohaterem długoletniego procesu o bluźnierstwo. Podczas rozprawy sądowej spytano go, czy jest gotów złożyć przysięgę na Trójcę Świętą, której jako arianin nie uznawał. Niemirycz odparł, że może, jeśli potrzeba, przysięgać nie tylko na trójkę, ale także na czwórkę. Wynikły stąd proces zakończył się po wielu latach wyrokiem uniewinniającym, ale tylko dzięki wstawiennictwu biskupa kijowskiego.

W czasie potopu szwedzkiego Niemirycze opowiedzieli się początkowo po stronie Szwedów, licząc na swobodę wyznania i odzyskanie zagrabionych przez kozaków majątków. Nadzieje te okazały się jednak płonne. Stefan Niemirycz wrócił więc pod rozkazy Jana Kazimierza, zaś Jerzy próbował szczęścia jako kozacki pułkownik i kanclerz nowo powstałego Wielkiego Księstwa Ruskiego – przyjął nawet prawosławie. Księstwo Ruskie nie zostało jednak zaakceptowane przez kozaków i Jerzy Niemirycz zginął z rąk przeciwników politycznych. Stefan, który również zaangażował się w tworzenie Księstwa, nie zmienił wyznania. Jako arianin podlegał banicji z Rzeczpospolitej toteż osiadł w Brandenburgii, w majątku wydzierżawionym od Fryderyka Wilhelma. Przez lata pełnił funkcję agenta dyplomatycznego, pośredniczącego między Polakami a elektorem brandenburskim. Po śmierci swej żony, zagorzałej arianki, wrócił do Polski i przyjął katolicyzm. Ostatni z braci, Władysław też zaangażowany w obronę arianizmu, konwertował na łożu śmierci. Wszyscy Niemirycze wcześniej czy później odstąpili od arianizmu, zapewne dlatego, że w tej rodzinie żarliwość religijna osobliwie łączyła się z obojętnością wobec kwestii doktrynalnych.