(...)

Monachium Maksymiliana II Emanuela i Teresy Kunegundy Sobieskiej. Ważny ośrodek muzyczny niemieckojęzycznego świata

Monachium, stolica Bawarii i ośrodek władzy elektorów z dynastii Wittelsbachów, do którego Teresa Kunegunda Sobieska przybyła w 1695 r. jako żona Maksymiliana II Emanuela, mogło się poszczycić bogatą tradycją muzyczną. To tu działali w minionych stuleciach tak wybitni muzycy jak organista Conrad Paumann (1410–1473) czy śpiewak i kompozytor Ludwig Senfl (1489–1543), a także Orlando di Lasso (1532–1594), który w 1563 r. został zatrudniony na stanowisku kapelmistrza. To właśnie działalność tego ostatniego kompozytora dała ogromny impuls do rozwoju muzyki na dworze w Monachium. Lasso, za zgodą elektora Albrechta V, wspaniałego patrona sztuki, zreorganizował kapelę dworską, powiększając jej skład (wówczas to zatrudnieni zostali m.in. tak ważni dla historii muzyki artyści jak Andrea Gabrieli i Giovanni Gabrieli), a także komponował nową muzykę w różnych stylach, znanych wówczas w Europie, która zachwycała gości elektora.

Portret Teresy Kunegundy Sobieskiej, XVII/XVIII w., z kolekcji Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie; fot. T. Żółtowska

Wittelsbachowie byli niezwykle wrażliwymi na muzykę władcami, sami chętni muzykowali, nie stronili też od wyjazdów do Włoch, szczególnie do Wenecji, gdzie mogli uczestniczyć w sezonach operowych. Elektor Ferdynand Maria (1636–1679) i jego żona Henrietta Adelajda Sabaudzka (1636–1676), rodzice przyszłego męża Teresy Kunegundy, uwielbiali otaczać się dobrą muzyką, utalentowanymi artystami i wspaniałymi dziełami sztuki. Wychodząc naprzeciw zainteresowaniom muzycznym Henrietty Adelajdy, osoby niezwykle muzykalnej, grającej na kilku instrumentach, śpiewającej, piszącej także libretta, Ferdynand Maria zatrudnił na swoim dworze Giovanniego Battistę Maccioniego jako jej nauczyciela gry na harfie. Maccioni napisał słowa i muzykę do dramatycznej kantaty L’arpa festante, która wyznacza początek historii opery w Monachium.

Para elektorska zarządziła także przebudowę starego spichlerza w teatr, który okazał się pierwszym tak dużym i samodzielnym budynkiem operowym na terenie Niemiec. Nazwano go wówczas Comoedihaus, ale z czasem przemianowano na Salavatortheater. Teatr ten oficjalnie zainaugurował swoją działalność w 1654 r. dziełem La ninfa ritrosa skomponowanym prawdopodobnie przez dworskiego śpiewaka Pietra Zamboniniego. W 1657 r. swoją pierwszą operę zatytułowaną Oronte zaprezentował w Monachium Johann Kaspar Kerll, pełniący na dworze funkcję kapelmistrza. Od tego momentu wystawiano tu przynajmniej jedną nową operę rocznie i bez przesady można powiedzieć, że na północ od Alp tylko Wiedeń lub Paryż mogły konkurować ze stolicą Bawarii o miano centrum operowego tej części Europy.

Maksymilian II Emanuel, przyszyły mąż Teresy Kunegundy Sobieskiej, odziedziczył po rodzicach zamiłowanie do muzyki i talent mecenasowski. Grał na flecie, gitarze, violi basowej, a także śpiewał głosem tenorowym. Rok po objęciu władzy, w 1681 r., zatrudnił na stanowisku dyrektora muzyki kameralnej (Camer Music Direktor) Agostina Steffaniego, którego talent przed laty w Padwie odkrył jego ojciec Ferdynand Maria. W tym samym roku Steffani zadebiutował w Monachium jako kompozytor operowy dziełem zatytułowanym Marco Aurelio napisanym do libretta brata Ventury Terzago. W kolejnych latach Steffani napisał dla teatru dworskiego następujące dzieła: opery Solone (1685), Servio Tullio (1685), Alarico il Baltha, cioè L’audace re de’Gothi (1687), Niobe, regina di Tebe (1688), a także turniej Audacia e rispetto (1685). Wszystkie te kompozycje w mniej lub bardziej aluzyjny sposób odwoływały się do polityki prowadzonej przez Maksymiliana II Emanuela, stając się zręcznym narzędziem dworskiej propagandy. Doskonale sytuację tę odzwierciedla choćby dramma per musica Alarico napisany do libretta Luigiego Orlandiniego. Wychwalano w nim elektora wojownika, który w lecie 1687 r. odbył zwycięską kampanię prowadzącą do oswobodzenia Budapesztu po 160 latach okupacji tureckiej. Cykl dzieł z politycznym tłem uzupełnia zbiór motetów Sacer ianus quadrifrons, tribus vocibus vel duabus qualibet praetermissa modulandus, w których pobrzmiewają m.in. echa wiktorii wiedeńskiej (1683), elektor Bawarii był bowiem jednym z ważniejszych uczestników tego wydarzenia. Steffani z niejasnych do końca powodów opuścił służbę na dworze w Monachium w 1688 r., jednak nigdy nie utracił kontaktu ze swoim dawnym mecenasem, który jako pierwszy zobaczył w nim utalentowanego dyplomatę. Steffani brał m.in. udział w misji dyplomatycznej, która miał skłonić elektora Bawarii do sprzymierzenia się z cesarzem w wojnie o sukcesję hiszpańską, która wybuchła w 1701 r. Maksymilian nie posłuchał rad swojego byłego dworzanina, pozostając przy Ludwiku XIV. Ta decyzja miała jednak daleko idące konsekwencje dla niego i jego rodziny.

Po wyjeździe Agostina Steffaniego do Hanoweru muzykę operową, a także religijną komponował dla Monachium mniej znany (dziś) artysta, Giuseppe Antonio Bernabei, syn byłego kapelmistrza na dworze monachijskim Ercolego Bernabei. Tylko kilka jego dzieł zachowało się do dzisiaj, m.in. opery: L’Ascanio in Alba (1686), La gloria festeggiante (1688), Il segreto d’Amore in petto del Savio (1690); La fiera (1691), pojedyncze serenaty i muzyka instrumentalna. W 1689 r. do grona muzyków Maksymiliana II Emanuela dołączył Pietro Torri, najpierw jako organista, a następnie jako twórca muzyki okolicznościowej i oper. Już w 1690 r. Torri skomponował swoje pierwsze dzieło sceniczne zatytułowane Gli oracoli di Pallade e Nemesi z okazji wizyty w Monachium cesarza Leopolda I. Niestety bieżąca polityka pochłonęła Maksymiliana II Emanuela do tego stopnia, że regularne życie operowe na dworze ustało na kilkanaście lat (1692–1715). Elektor długie okresy spędzał w hiszpańskich Niderlandach (dzisiejsza Belgia). Życie muzyczne jego dworu kwitło w Brukseli.

Z okazji ślubu Maksymiliana II Emanuela z Teresą Kunegundą Sobieską przygotowano w Brukseli bogactwo rozrywek, jak: łuki tryumfalne, ognie, teatra bogate, fontanny z różnych liquorów, opery zawołane […]. Z notatki w dzienniku markiza Dageneau wynika, że planowana opera (Amadis Lully’ego) miała być wykonana z udziałem wielu artystów z Paryża: Elektor Bawarii przygotowuje w Brukseli wspaniałe divertissements, którymi ma zamiar przyjąć elektorową, swoją żonę. Chce jej zaprezentować cudowną operę i król [Ludwik XIV] zgodził się, aby wielu tancerzy i śpiewaków paryskich tam się udało. Pojedzie tam też dużo śpiewaczek. Wśród wspomnianych filles d’opera wysłanych przez Ludwika XIV była też najprawdopodobniej Mlle de Maupin, najwspanialszy głos na świecie (wedle opinii jednego ze współczesnych), która wkrótce została kochanką elektora. De Maupin to niezwykle barwna postać, prawdziwa skandalistka swoich czasów, której życie XVIII-wieczny angielski historyk muzyki Charles Burney podsumował w krótkich słowach: Lubiła w taki sam sposób obie płci, walczyła i kochała jak mężczyzna, opierała się i upadała jak kobieta. Sto trzydzieści lat później jej losy w powieści Mademoiselle de Maupin opisał Théophile Gautier. Romans elektora był znany wszystkim. Śpiewaczki i inne damy wkrótce okazały się zmorą małżeńskiego pożycia Teresy Kunegundy.

A zatem w pierwszym okresie małżeństwa córki Jana III dwór jej męża krążył pomiędzy Brukselą a Monachium. Niezależnie jednak od miejsca swojego pobytu Maksymilian II Emanuel miał przy sobie zawsze wielu muzyków – obok wspomnianego Torriego, Evarista Felicego Dall’Abaco i Pietra Antonia Fiocca, który dla jego przyjemności dyrygował francuskimi operami Jeana-Baptista Lully’ego. Fiocco komponował do nich nowe prologi, w których wychwalał elektora. Do muzycznej świty Maksymiliana należeli też: sopranista Clementin Hader, instrumentaliści: gambiści Hilaire Vorlage, Marin Marais, Antoine Forqueray; skrzypkowie Jean-Baptiste Anet; oboista Jacquet Loeillet i klawesyniści Clerambault, Dandrieu, de La Guerre i Marchand. Wydaje się, że Teresa Kunegunda rozsmakowała się w rozbrzmiewającej wokół niej muzyce, podzielając w tym zakresie pasję męża. Stała się też wyborną znawczynią muzyki, co potwierdza list elektora do niej, gdy ta przebywała już na wygnaniu w Wenecji: Posiadasz bowiem wielki smak do muzyki i znasz się na niej cudownie.

Po zakończeniu wojny o sukcesję hiszpańską para elektorska połączyła swoje muzyczne zamiłowania, zatrudniając w Monachium muzyków, którzy umilali im swoimi talentami lata wygnania. Maksymilian II Emanuel preferował wówczas swoich starych mistrzów jak Torri, ale też francuskich kompozytorów jak wspomniany Loeillet. Teresa Kunegunda wolała zaś włoskich artystów i ich muzykę: Giuseppego Brescianella, Tomasa Albinoniego i Antonia Vivaldiego. Przerwana politycznymi zdarzeniami tradycja muzyczna Monachium, wzbogacona teraz o muzyczne doświadczenia pary elektorskiej z okresu rozłąki, odżyła w 1715 r. z nową siłą. Monachium znowu było w czołówce muzycznych ośrodków Europy.

Logo POIiŚ