Ponura wizyta rosyjskiego dyplomaty Pawła Tołstoja na Zamku Królewskim

Podczas pobytu w Warszawie rosyjski dyplomata zwiedził Zamek Królewski, który zrobił na nim dość ponure wrażenie. Pozostawił nam szczegółowy opis komnaty, w której wystawiono trumnę z ciałem Jana III Sobieskiego, jak również samej trumny.

Trumna przykryta kirem, na marach, drzeworyt, XVIIw. Grafika ze zbiorów Biblioteki Narodowej w Warszawie.

Zamek królewski

Przyjechawszy do Warszawy, posłałem o sobie wiadomość do rezydenta moskiewskiego, który był w tym czasie w [W]arszawie, do diaka Aleksieja Nikityna (przyp.1). Po tej mojej wiadomości on, Aleksiej, wyjechał z Warszawy, aby spotkać się ze mną, 2 wiorsty, i po spotkaniu ze mną, wyszukał dla mnie stały dwór, w którym zatrzymałem się, na Pradze, na brzegu rzeki Wisły, naprzeciw królewskiego zamku, który jest w [W]arszawie.

Rzeka Wisła wpada do morza, które Włosi nazywają Margaltiko (przyp.2), pod miastem Gdańskiem. Tą rzeką Wisłą pływają statki wielkie ze zbożem i różnymi towarami. Kiedy w Polsce umrze król, wtedy po śmierci królewskiej w [W]arszawie sprawuje zwierzchnictwo prymas, arcybiskup gnieźnieński i kardynał.

1 maja. Z wyżej wspomnianego miejsca Pragi jeździłem do samej [W]arszawy; przejechałem przez rzekę Wisłę łódką i z brzegu Wisły wszedłem do [W]arszawy, na górę, po kamiennych schodach, które [są] zbudowane od górnego miasta do rzeki Wisły do schodzenia, i przyszedłszy na zamek, byłem na dworze królewskim. Ten dwór króla polskiego niewielki; komnaty na tym dworze pobudowane z czterech stron, w miejsce ogrodzenia [tj. murów obronnych] tego dworu [są] te komnaty, na wysokość czterech mieszkań; ganków do tych komnat wystawnych nie ma, porobione schody między komnaty; na tym dworze cztery bramy przejazdowe, porobione pod komnatami. W tych królewskich komnatach, w sieniach stoi warta, sałdaty [tj. żołnierze], i na ścianach wisi uzbrojenie sałdackie. Przy drzwiach, z sieni do komnat [prowadzących], stoi dwóch sałdatów w niemieckim ubiorze z protazanami albo z lebardami [rodzaje halabard]. W tym czasie w tym królewskim domu wszyscy nosili ubiór czarny po śmierci króla polskiego Jana Sabieskiego [wł. Sobieskiego].

Z tych sieni wszedłem do sali, która jest niemała, cała obita czernym suknem. W tej sali, po lewej stronie, [jest] zrobiony niemały pomost przy ścianie, na trzy stopnie wzwyż, i obity ten pomost cały [jest] aksamitem czerwonym, a na zszyciu [są] koronki złote. Na tym pomoście postawiona trumna, w której leży ciało króla polskiego Jana Sabieskiego. Ta jego trumna [jest] cała obita aksamitem złotym, ze złotymi galonami i frędzlami, i ćwiekami srebrnymi i pozłacanymi. Wokół tej trumny, na stopniach tego wspomnianego pomostu, postawione [jest] trzydzieści świeczników srebrnych, wielkich, w których [są] świece wysokie, woskowe, białe. U nóg ciała królewskiego stoi dwóch wartowników z alebardami. Na górze tej trumny położona [jest] korona złota, w nogach przy trumnie położona poduszka działkowana [tj. fastrygowana] złocona i na niej postawiona szkatuła złota, zrobiona na podobieństwo ludzkiego serca. W tę szkatułę, przy pogrzebaniu królewskiego ciała, wyjąwszy z niego serce, położą i pogrzebią to królewskie serce w [W]arszawie, a ciało królewskie zawiozą z Warszawy do Krakowa i pogrzebią w Krakowie. Kiedy wszedłem w tę wyżej wspomnianą salę, w tym czasie w tej sali celebrowało msze przy trzech stołach ofiarnych tam postawionych trzech księży rzymskich, to jest nabożeństwa za duszę wspomnianego zmarłego króla polskiego; ubiór trzech rzymskich popów [był] czerny. Nad trumną, w której leży ciało królewskie, umieszczona [została] jego postać [wizerunek], namalowana na grubym płótnie, w złoconych rzeźbionych ramach.

Wśród tych komnat królewskich jest jedna sala wielka, którą Polacy nazywają izba senatorska, w tej sali odbywa się u Polaków sejm. W tej sali [są] okna wielkie, a okiennice były ze szkła, ale wszystkie wyłamane i okna rozbite z powodu bezładnego naradzania się i niezgody we wszystkich sprawach pijanych Polaków. A pokojowe komnaty królewskie [tj. prywatne apartamenty króla] od tej sali są z dala.

W moją bytność w [W]arszawie nie było żony i dzieci zmarłego króla polskiego Jana Sabieskiego. Wyjechali do Prus dlatego, że jest taki zwyczaj u Polaków: kiedy król polski umrze i Polacy czynią alekcję dla obrania nowego króla, w tym czasie żonę, dzieci i krewnych zmarłego króla wysyłają precz z Warszawy.

 

Fragment publikacji oparty jest na rosyjskim wydaniu dziennika Pawła Tołstoja: Putieszestwije stolnika P.A. Tołstogo po Jewropie 1696–1699, oprac. Ł.A. Olszewskaja, S.N. Trawnikow, Moskwa 1992

Przyp.1   Aleksiej Nikityn, stolnik, rezydent państwa moskiewskiego w Warszawie do 1699 r.

Przyp.2   MorzeBałtyckie (wł. Mare Baltico).