Portret konny Jana III Sobieskiego

   Do najokazalszych, powstałych w Polsce w końcu XVII w., rycin portretowych króla Jana III Sobieskiego należy jego wizerunek konny, wykonany i wydany w Warszawie przez Charlesa de la Haye, według pomysłu i rysunku (a może i obrazu?) Jerzego Eleutera Szymonowicza Siemiginowskiego. Ten reprezentacyjny miedzioryt o wymiarach 61 x 44, 5 cm, zwany również Apoteozą Jana III, gloryfikuje Sobieskiego jako wybawcę Wiednia ( o czym ma przypominać widniejąca w tle wieża katedry św. Stefana) i ówczesnego świata chrześcijańskiego od grożącej mu potęgi ottomańskiej. Monarcha – wódz, upozowany na rzymskiego imperatora, siedzi na wspiętym koniu, ubrany w antyczną zbroję karacenową i szyszak. Chwałę niezwyciężonego Lwa Lechistanu (co symbolizują atrybuty Herkulesa oraz porozrzucane pod kopytami końskimi trofea tureckie) głosi unosząca się nad nim uskrzydlona Fama z tarczą, oznaczającą tu równocześnie herb Sobieskich – Janinę.

Charles de La Haye za Jerzym Eleuterem Siemiginowskim, Jan III Król Polski..., ok. 1692; Biblioteka Narodowa

   Miedzioryt, oprócz napisu objaśniającego, został zaopatrzony w sygnaturę (Humill. Subditus Georgius Eleuter / Invenit et delineavit C. de la Haye Sculp. et excudit Varsavia), ważną dla badaczy. Pozwala ona nie tylko określić datę powstania grafiki na ok. 1690 r. (wtedy sztycharz przeniósł się do Warszawy), lecz także świadczy o tym, iż kompozycja Siemiginowskiego w swym założeniu przeznaczona była od razu do sztychowania; gdyby powstała według istniejącego już wzoru malarskiego, na miedziorycie powinno było znaleźć się określenie pinxit. Sprawa nie jest zupełnie jasna, gdyż wciąż nie roztrzygniętym definitywnie, jak dotąd, wydaje się problem wzajemnego stosunku miedziorytu do znanego, przypisywanego Siemiginowskiemu, olejnego obrazu ze zbiorów warszawskiego Muzeum Narodowego. Część badaczy uważa, iż właśnie ten obraz został powtórzony potem w sztychu la Haye’a, inni wysuwają hipotezę odwrotną – sztych stał się wzorem dla późniejszego malowidła, nawiasem mówiąc niewysoko ocenianego jako dzieło sztuki. W każdym bądź razie duże wymiary ryciny la Haye’a sugerują, iż została ona zrealizowana na oficjalne królewskie zamówienie. Obfitująca w rozbudowaną symbolikę, zyskała dużą popularność jako wzór nie tylko dla licznych kopii olejnych, lecz także dla manufaktur tkackich jeszcze w XVIII stuleciu. Wielokrotnie eksponowano ją na okolicznościowych wystawach krajowych i zagranicznych, zwłaszcza związanych z Odsieczą Wiedeńską (1933, 1983).