Pozostałe fundacje Michała Hackiego (Fundacje poza klasztorem)

Michał Hacki nie ograniczał się do fundacji w swoim opactwie macierzystym, lecz wspierał potrzebujące kościoły i klasztory w Gdańsku i na jego przedmieściach. Wiadomo także, że ufundował złoty kielich dla kościoła św. Michała w Hamburgu, co niewątpliwie miało miejsce w okresie jego służby dla eks-królowej szwedzkiej Krystyny, która kilkakrotnie przebywała w tym mieście. Szczególną atencją darzył opat Hacki jezuitów i to nie tylko dlatego, że jego brat był rektorem Kolegium Jezuitów w Szkotach pod Gdańskiem, ale chyba przede wszystkim dlatego, że misyjna działalność jezuitów w Gdańsku i w Prusach Królewskich była zbieżna z jego aktywnością w tym zakresie.

Portret Michała Antoniego Hackiego w b. Wielkim Refektarzu w Oliwie. Artysta nieznany. Umieszczony po lewej stronie u góry nr 48 oznacza, że według tradycji klasztornej, Hacki był czterdziestym ósmym opatem. Nieco poniżej znajduje się herb Hackiego z monogramem MAHAO – Michael Antonius Hacki Abbas Olivae. Inskrypcja pod portretem: R[everendissimus] D[ominus] Michael Antoni[us] Hacki Elect[us] A[nn]o 1683, obiit A[nn]o 1703 [die] 4 Martii (Najczcigodniejszy Pan Michał Antoni Hacki, wybrany w roku 1683, zmarł w roku 1703 [dnia] 4 marca). Fot. Sławomir Piotr Babnis

Klasztor oliwski od samego początku, odkąd pod koniec XVI wieku w Gdańsku pojawili się jezuici, ściśle z nimi współpracował. Szybkie rozprzestrzenianie się reformacji w Prusach Królewskich, zapoczątkowane właśnie w Gdańsku, było troską biskupów włocławskich, wspieranych przez kolejnych władców Polski, od króla Stefana Batorego († 12 XII 1586) począwszy. Już wówczas planowano założenie w Gdańsku kolegium jezuickiego. W 1580 roku, Stanisław Karnkowski (1520-1603), biskup włocławski w latach 1567-1581, osadził w Gdańsku w charakterze kaznodziei i spowiednika tutejszych brygidek Mikołaja Myloniusza (1545-1611), wychowawcy króla Zygmunta III Wazy i spowiednika jego matki Katarzyny Jagiellonki, królowej szwedzkiej. Następca Karnkowskiego, Hieronim Rozrażewski (ok. 1546-1600, biskup w latach 1581-1600) w 1583 roku mianował Myloniusza oficjałem gdańsko-pomorskim, a król Stefan Batory proboszczem w Kościele Mariackim[1]. Myloniusz, chociaż formalnie objął probostwo w 1586 roku, nadal mieszkał u brygidek. Tam też w 1585 roku znaleźli schronienie pierwsi w Gdańsku jezuici, Kasper Sawicki i Antonius Guisanus [Chasanus] (†1594), „primus in vinea Gedanensi cultor” („pierwszy w winnym szczepie Gdańska plantator”), przybyli z Braniewa. Trzeba przypomnieć, że klasztor oliwski wysyłał do Braniewa swoich zakonników na dalsze studia. Kształcił się tam Michał Hacki i jego brat Jan Franciszek (1637-1695).

Po przygotowaniu plebanii przy Kościele Mariackim, Myloniusz przeniósł się do niej w 1587. W dwa lata później zamieszkali tu także jezuici, pozostając tym samym pod opieką oficjała. Jezuici prowadzili działalność kaznodziejską w języku niemieckim w jednej z kaplic kościoła dominikanów (św. Mikołaja), co wyraźnie wskazuje na kierowanie jej do innowierców. Wspomniany bowiem klasztor służył przez cały okres swojego istnienia przede wszystkim polskiej ludności katolickiej. Tu w szkole przyklasztornej dominikanie uczyli języka polskiego. W 1576 roku było w niej około stu uczniów.

Po nieudanych próbach osadzenia jezuitów w Gdańsku, biskup Rozrażewski w 1592 roku powołał Kolegium Jezuitów w Szkotach, wiosce podległej jego jurysdykcji. Budowa i organizacja kolegium przeciągnęła się i dopiero w 1621 roku, a więc w ponad dwadzieścia lat po śmierci fundatora, zostało ono otwarte. Była to szkoła pięcioklasowa o bardzo wysokim poziomie i nowoczesnym programie nauczania z doborową kadrą dydaktyczną. Przy Kolegium działał teatr szkolny, istniała biblioteka. Kolegium szybko zyskało rozgłos i szybko wzrastała w nim liczba uczniów, co więcej, wśród uczniów byli także synowie protestantów.

Jezuici często gościli w klasztorze oliwskim, a w XVI wieku prowadzili tam rekolekcje dla cystersów. Kilku, a wśród nich Guisanus, zostało pochowanych w podziemiach świątyni klasztornej. Sam Myloniusz co roku w okresie wielkiego postu odbywał u cystersów prywatne rekolekcje. Również on został pochowany w kościele oliwskim.

Jezuici brali też udział w uroczystościach pogrzebowych w opactwie oliwskim. W 1648 roku, podczas pogrzebu w kościele klasztornym Zofii Proszczewiczowej, siostrzenicy opata Aleksandra Kęsowskiego, jezuita Jan Nuszczyński wygłosił kazanie. Wcześniej, w 1630 roku, inny jezuita, Lenczycki brał udział w pogrzebie świątobliwego opata Trebnica.

Za czasów opata Michała Hackiego kontakty z jezuitami stały się zażyłe. Brat opata, Jan Franciszek, przez trzy lata był kapelanem obozowym króla Jana III Sobieskiego. Czy godność tę zawdzięczał bratu? Obaj Haccy, jak wiadomo, brali udział w wyprawie wiedeńskiej. Jan Franciszek około 1686 roku został rektorem Kolegium Jezuitów w Szkotach. Doskonały mówca, znakomity teolog, zwalczał protestantów w uczonych pismach polemicznych, które drukował w Oliwie. Prawdopodobnie w tym celu Michał Hacki ufundował w 1668 roku drukarnię oliwską. W Gdańsku bowiem nie wolno było drukować dzieł katolickich, a już szczególnie jezuickich. Drukarnia ta, potwierdzona przywilejem królewskim w 1672 roku przez Michała Korybuta Wiśniowieckiego i w 1676 roku przez Jana III Sobieskiego, posiadała własną papiernię, odlewnię czcionek i introligatornię. W drukarni tłoczone były nie tylko dzieła teologiczne cystersów oliwskich, przede wszystkim samego opata Hackiego i Jana Augustyna Hoffmana, prefekta drukarni w latach 1672-1683, oraz Jana Franciszka Hackiego, w tym uważane za jego najcelniejsze druki polemiczne Apologeticorum pars prima i Statera justitiae, wydane w 1691 roku, ale także historiografa królewskiego Mateusza Praetoriusa. Wśród jego dzieł wydanych w Oliwie wysoko zostały ocenione: Orbis Gothicus, id est historica narratio omnium fere Gothici nominis populorum origines […] wydane w latach 1688-1689 i Mars Gothicus […] z 1691 roku, oba zadedykowane królowi Janowi III Sobieskiemu. W sumie z drukarni oliwskiej wyszły co najmniej 154 druki, w tym także poetyckie utwory Michała Hackiego. Były to panegiryki po większej części na cześć Jana III Sobieskiego i niezwykle interesująca w formie pochwała miasta Gdańska i jego włodarzy, ułożona w postaci herbu miasta. Drukarnia oliwska działała do 1744 roku. Wówczas przejęli ją jezuici z Braniewa.

Opat Hacki nie szczędził funduszy dla jezuitów; wspierał nie tylko Kolegium w Szkotach, ale także ufundował nowy budynek dla szkoły jezuickiej w Tucznie. Został on oddany do użytku w 1703 roku. Nie zapominał też o innych zakonach. W 1692 roku opat wsparł szpital bonifratrów, założony w połowie XVII wieku, również w Szkotach. Bonifratrzy, czyli bracia miłosierni, to zgromadzenie świeckie, powołane do opieki nad chorymi, w Polsce od początków XVII wieku. Specjalizowali się w opiece nad chorymi, byli fachowo przygotowani do ich leczenia, posiadali wyspecjalizowany personel pielęgniarski i odpowiednie pomieszczenia. Uważali obłąkanych za chorych psychicznie i podejmowali się ich leczenia, co w owych czasach było czymś wyjątkowym. Bonifratrom zawdzięczamy „ucywilizowanie” traktowania chorych psychicznie. Wsparcie szpitala bonifratrów przez Hackiego pokazuje jego wrażliwość na cierpienie.

Hacki pamiętał też o gdańskich kościołach znajdujących się w potrzebie. W 1688 roku ufundował dla świątyni karmelitów (obecny kościół św. Józefa) dwa ołtarze: św. Michała i św. Alberta. Kościół karmelitów został obrabowany i zdewastowany podczas tumultu w 1678 roku. U jego podłoża leżały konflikty religijne w Gdańsku, inspirowane przez Idziego Straucha. Około 1692-1695 roku opat oliwski ufundował ołtarz św. Michała dla tzw. Kaplicy Królewskiej, powszechnie uważanej za fundację Jana III Sobieskiego. Historia tej kaplicy sięga roku 1677, kiedy to król przybył do Gdańska, by uśmierzyć niepokoje w mieście, wywołane konfliktami między władzami miasta a cechami i pospólstwem.

Kończąc cykl o Michale Hackim zastrzegamy, że nie wyczerpaliśmy wszystkich zagadnień związanych z osobą opata. Jego osobowość, działalność i duchowość nie dają się zamknąć w prostych ocenach. Był wszechstronnie utalentowany i pracowity. Obracając się w sferach dworskich, nie uległ pokusie używania świata, chociaż pieniędzy mu nie brakowało. Jego życie duchowe dowodzi, że pozostał bogobojnym zakonnikiem. Pozostawił po sobie pomniki w postaci fundacji i twórczości, które zapewniły mu trwale miejsce w historii polskiej kultury.[ten akapit do uznania Pani]

 

Ilustracja: fot. Sławomir Piotr Babnis

 

Bibliografia:

K. Estreicher, Bibliografia polska, T. XVIII [większość dzieł braci Hackich znajduje się w zbiorach Biblioteki Gdańskiej PAN, podobnie M. Praetoriusa].

Z. Iwicki, Konwent oliwski 1186-1831: leksykon biograficzny i nie tylko..., Współpraca M. Babnis, Gdańsk-Pelplin 2010.

Z. Iwicki, Nekropolia oliwska, Gdańsk 2004.

J. Nuszczyński, Róża Kwiat Korony Polskiey Niesmiertelney, abo pochwała pogrzebna [...] Zofiey z Swiecina Proszczewicowey [...] – mikr. w BG PAN.

Słownik biograficzny Pomorza Nadwiślańskiego, T. 3, Gdańsk 1997, s. 485.

H. Rozrażewski, Korespondencja [...], T. 2, Wyd. P. Czaplewski, Toruń 1939 (Fontes; 31).

G. Schwengel: Ad historiam ecclesiaticam Pomeraniae Apparatus Pauper subsidia literaria poscens a viris bonis et doctis collectus ad interim a [...] Cartusiae Priore 1749, curavit B. Czapla, Toruni 1912-1915 (Fontes; T. 16-19).

S. Załęski, Jezuici w Polsce, T. 4, cz. 2, 3, Lwów 1904-1905.

[1] Mianowanie na proboszcza największego w Gdańsku kościoła nie oznaczało, że mógł on wypełniać tu swoje obowiązki. Kościół przejęli protestanci, a władze miasta nie podporządkowywały się żądaniom kolejnych władców Polski zwrócenia świątyni katolikom. Spór ciągnął się przez dziesięciolecia, by nie rzec, stulecia, a władze miasta zawsze potrafiły znaleźć obrońców nie tylko w Polsce, ale i w Rzymie. Oczywiście nie bezinteresownie.