Regimen Sanitatis Salernitanum w Polsce

Ponad tysiąc lat temu w mieście Salerno na południu Włoch powstała słynna szkoła medycyny, która wywierała wpływ na sposób dbania o zachowanie dobrego zdrowia i odpowiednią dietę wśród Europejczyków jeszcze do XVIII wieku. Do Salerno ściągali medycy z całej Europy i wymieniali poglądy na temat leczenia najróżniejszych chorób. Czerpali oni z tradycji autorów greckich, rzymskich i arabskich. Sława szkoły w Salerno podupadła jednak w wyniku rozwoju innych znakomitych uczelni europejskich w Padwie, Paryżu, Bolonii. Szkołę zamknięto jednak dopiero w 1811 roku na mocy edyktu Napoleona I. Czasy jej świetności przypadają na XI-XII wiek, kiedy to powstaje słynne na całą Europę dzieło "Regimen Sanitatis Salernitanum". Ogólne zalecenia dotyczące diety i higieny podane w formie wierszowanej ułatwiały zapamiętanie treści i to z pewnością przesądziło o spopularyzowaniu dzieła na tak wielką skalę.

Alegoria Zdrowia, rzeźba na fasadzie pałacu wilanowskiego od strony dziedzińca; fot. W. Holnicki

Początkowo utwór "Regimen Sanitatis" składał się z 369 wersów, które streszczały założenia szkoły salernitańskiej. Z czasem anonimowy utwór przypisywano kolejnym autorom, którzy dopisywali swoje wersy i edytowali już wcześniej zapisane. Wśród nich znalazł się między innymi Arnold de Villanova (1235-1311/13). Teolog, astrolog i alchemik, który pełnił funkcję nadwornego medyka króla Aragonii Jakuba II i był rektorem uniwersytetu w Montpellier.

Popularność utworu sprawiła, że tłumaczony był na wiele języków, a także jego objętość stopniowo rosła by osiągnąć ostatecznie ponad trzy i pół tysiąca wierszy. Między 1474 a 1846 roku ukazało się w całej Europie ponad 240 wydań "Regimen Sanitatis Salernitanum".

Reguły szkoły salernitańkiej dotarły i do Polski w tłumaczeniach Hieronima Olszowskiego, Józefa Załuskiego czy Ferdynanda Prawdzic Chotomskiego. Hieronim Olszowski dokonując tłumaczenia łacińskiego oryginału nie podaje, z której wersji dzieła korzystał. Sama długość utworu wskazuje jednak na fakt, że była to już dość rozbudowana wersja wierszowanych porad medycznych i dietetycznych. We wstępie do tłumaczenia Olszowski pisze: "Wiele jest wprawdzie tych, którzy o sposobie zachowania zdrowia i przedłużenia żywota pisali, ale częścią za krótko sami żyli kredytu pismu swemu nie zjednali, częścią, że te materya barziej dyskursami zatrudnili, jako mianowicie Theophrastus Parcellus i jemu podobni chimikowie". Nadmienia, że nie ma lepszego dzieła na temat medycyny niż wersy szkoły salernitańskiej, która jest "skarbem lekarskim", którego Polska nareszcie doczekał się w swoim języku. Dodaje, iż "nie tak na glancownym wierszu, jako na tym zależało aby wystawić umiał temisz słowy przyrodzenie rzeczy w Salernie opisane". W słowach do czytelnika "życzliwy zdrowiu sarmackiemu przyjaciel " w formie wierszowanej tłumaczy przydatność tej książeczki: "Co Anglik, Niemiec i Włoch, Francuzi czytają, A czemu tego moi Polanie nie mają? Chceszli zdrowy Polaku bydź, czytaj te karty (...) Żebyś nie był Sarmato mądry po chorobie".

Przetłumaczenie szkoły salernitańskiej na język polski było niezwykle istotne. w czasie gdy nauki medyczne przeżywały w Polsce wielki kryzys, a wyspecjalizowanych medyków zastępowali znachorzy i szarlatani, tak przystępnie napisane kompendium wiedzy medycznej było nieocenione.