Rządy haremowe, czyli upadek wielkiego wezyra

Osłabienie władzy centralnej w Turcji osmańskiej w połowie XVII w. wiązało się ze wzrostem wpływów kobiet haremu na sułtana i bieg spraw państwa. Stało się to widoczne zwłaszcza po detronizacji i zamordowaniu sułtana Ibrahima I w 1648 r. Tron objął wówczas jego najstarszy syn, Mehmed IV, liczący sobie sześć lat. Faktyczna władza przeszła w ręce jego babki, sułtanki Kösem. Odbyło się to kosztem matki Mehmeda IV, Turhan Hatice, która przy Ibrahimie I nosiła tytuł haseki sułtan. Podjęła jednak walkę o odzyskanie należnej sobie pozycji i wskutek intryg dworskich doprowadziła do zamordowania sułtanki Kösem w 1651 r. Odtąd przez pięć lat sama sprawowała faktyczną władzę jako walide sułtan – matka sułtana.

Apartamenty walide sułtan w pałacu Topkapi.

W sierpniu 1651 r., jeszcze przed śmiercią Kösem, urzędu wielkiego wezyra pozbawiony został również Melek Ahmed pasza, wuj podróżnika Ewliji Czelebiego. Melek Ahmed był dobrotliwy (jego przydomek oznacza „anioł”), ale też naiwny i dał się wyzuć z urzędu obrotnemu i bezwzględnemu Sijawuszowi paszy. Melek Ahmeda paszę mianowano bejlerbejem (namiestnikiem) oczakowskim i wyprawiono w drogę do nowej siedziby w Sylistrii nad Dunajem. Było to faktyczne zesłanie. Melek Ahmed pogodził się z nową sytuacją i ruszył objąć swój urząd.

Zaledwie jednak Melek Ahmed przybył do Ruse (Ruszczuk), dotarli do niego posłańcy ze Stambułu z żądaniem uwięzienia marszałka dworu Ahmeda (kiahii) i odstawienia go w kajdanach nad Bosfor. Nakaz aresztowania wystawiony był w imieniu sułtana, ale Melek Ahmed słusznie domyślił się w tym kolejnej intrygi swego następcy na urzędzie wielkiego wezyra. Postanowił zatem przeciwdziałać. To, jaką obrał metodę i jak dalej potoczyły się wypadki, w całej pełni ukazuje wszechwładzę haremu.

Melek Ahmed nie mógł nie wykonać polecenia, tak więc kazał aresztować swojego kiahię i odesłać go pod strażą do Stambułu. Jednocześnie jednak wysłał do stolicy Ewliję Czelebiego, każąc mu jechać, co koń wyskoczy – i ten rzeczywiście w trzy dni dotarł nad Bosfor. Tam stawił się u żony Melek Ahmeda paszy, sułtanki Kai.

Kaja była siostrą sułtana i wiele znaczyła na dworze osmańskim. Gdy usłyszała o uwięzieniu kiahii swego męża, natychmiast wpadła w gniew i postanowiła odwrócić bieg wypadków. Udała się zatem do żony wielkiego wezyra Sijawusza paszy, sułtanki Gewherchan – swojej krewnej zresztą. Będąc w jej haremie, wezwała do siebie wielkiego wezyra i zbeształa go za bezprawne uwięzienie sługi Melek Ahmeda paszy. Sijawusz pasza bronił się, oskarżając kiahię o defraudację pieniędzy, przeznaczonych dla sułtana, Kaja jednak nie chciała przyjąć do wiadomości tych tłumaczeń. Dobrze wiedziała, że oskarżenie sługi Melek Ahmeda pośrednio godzi w niego samego i zaciekle broniła dobrego imienia męża. Wreszcie zadeklarowała, że jeśli nawet jest on coś winien sułtanowi, ona sama może to uregulować, bez potrzeby więzienia kiahii.

Zamiast jednak wpłacić do skarbu państwa ewentualne zaległości, jeszcze tego samego dnia Kaja udała się do walide sułtan i odwiedziła samego Mehmeda IV – wówczas dziewięcioletniego. Tam odpowiednio naświetliła sprawy. Pozyskała też sobie przełożonego czarnych eunuchów, strzegących haremu sułtana, Sulejmana agę (nosił on tytuł harem agasy – inaczej kyzłar agasy). Odwiedziła też kilka innych znakomitości, po czym spokojnie czekała następnego dnia.

Nazajutrz przywiedziono do Stambułu kiahię Melek Ahmeda paszy, oddano pod straż i wtrącono do ciemnicy. Niedługo jednak mógł cieszyć się z tryumfu wielki wezyr Sijawusz pasza. Jeszcze tego samego dnia, kiedy zjawił się na posiedzeniu dywanu w Wysokiej Porcie, spotkała go niemiła niespodzianka. Oto kyzłar agasy Sulejman aga bez żadnych ceregieli powitał go słowami: „Oddaj pieczęć, ty nikczemniku!”. Po czym sam siłą wyrwał Sijawuszowi paszy państwową pieczęć monarszą z rąk i przekazał stojącemu obok Gürcü Mehmedowi paszy. W ten sposób Sijawusz pasza po dwóch miesiącach urzędowania przestał być wielkim wezyrem. Co więcej, sam został aresztowany i odesłany pod strażą na jedną z wysp na Morzu Egejskim, jego majątek zaś skonfiskowano na rzecz sułtana. Nowy wielki wezyr uwolnił z więzienia kiahię Melek Ahmeda paszy i odesłał do jego pana.

Tak szybki i spektakularny upadek Sijawusza paszy możliwy był dzięki temu, iż kyzłar aga oskarżył go – dodajmy, niesłusznie! – o sprzeniewierzenie wielkich sum ze skarbu państwa. Ugodzony został zatem Sijawusz tą bronią, którą sam wojował. Ponieważ jednak był spowinowacony z rodziną sułtańską, a i zarzuty okazały się niesłuszne, z czasem powrócił do łask, a nawet na urząd wezyra – co prawda znów na krótko, wiosną 1656 r. Jego losy pokazują jednak, jak wszechwładne były damy haremowe w połowie XVII w. i jak niewiele znaczył wobec nich najwyższy po sułtanie urzędnik w państwie. Zmiany miały przyjść dopiero w 1656 r., za sprawą nowego wielkiego wezyra, Mehmeda paszy Köprülü. Ten dopiero uzdrowił sytuację wewnętrzną i umożliwił Turcji podjęcie skutecznej ekspansji, która w 1672 r. zwróciła się przeciw Polsce.