Szymon Starowolski i Tatarzy

Obraz ginącego z ręki Tatarów Longinusa Podbipięty, wprowadzony do literatury przez Henryka Sienkiewicza, na trwałe zapisał się w zbiorowej świadomości czytelników „Ogniem i mieczem” oraz widzów ekranizacji powieści. Przyrównany do św. Sebastiana Longinus stanowił uosobienie najlepszych żołnierskich przymiotów.

Wyprawa na czambuły tatarskie, płaskorzeźba na attyce pałacu w Wilanowie, koniec XVII w.; fot. A. Indyk

W uwikłanej w konflikty siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej potrzebę reform wewnętrznych oraz aktywnego przeciwstawiania się zewnętrznym zagrożeniom dostrzegał Szymon Starowolski. Do grupy utworów podejmujących problematykę społeczno-polityczną należą jego pisma poświęcone kwestii tureckiej i tatarskiej. Choć współcześni historycy nie podzielają powszechnie jego poglądu, Starowolski postrzegał ówczesnych Tatarów jako jedno z najpoważniejszych zagrożeń swego kraju. Wśród Tatarów byli i tacy, których potomkowie asymilowali się z mieszkańcami południowo-zachodnich terenów Wielkiego Księstwa Litewskiego i Korony, potwierdzając możliwość pokojowej koegzystencji ludzi różnej narodowości i religii.

Starowolski w swoich dziełach przypominał o realnych krzywdach doznanych ze strony Tatarów nie tylko przez pograniczne tereny, lecz również przez miasta znajdujące się w centralnej części kraju; wskazywał także na tatarską niestałość i niedotrzymywanie przymierzy. Bracia Starowolskiego, Samuel, Jan, Hieronim oraz Aleksander walczyli z tym ludem, o czym wspomina on w przytaczanym w Nagrobkach Sarmatów (Monumenta Sarmatarum) epitafium z kościoła w Starej Woli.

Negatywne nastawienie Starowolskiego do Tatarów wynikało zarówno z oceny przeszłej i bieżącej sytuacji, w jakiej znajdowała się Rzeczpospolita, jak również z jego awersji względem świata islamskiego, który był dla tego siedemnastowiecznego autora cywilizacją zupełnie nieprzystającą do powszechnie respektowanych w Europie wartości chrześcijańskich. Kluczową rolę odgrywała tu idea Polski jako antemurale christianitatis, które naonczas było zagrożone istotnie przez ekspansywną kulturę muzułmańską. Z tego też powodu Szymon Starowolski za wzór stawiał wielkich wodzów, którzy wsławili się w orężnym starciu z Tatarami oraz Turkami. Do takich dowódców należał m.in. Piotr Konaszewicz Sahajdaczny, wychwalany przezeń w Wojownikach sarmackich (Sarmatiae bellatores). Turków i Tatarów określił Starowolski w Reformacji obyczajów polskich jako „grube, pogańskie narody”.

Jednym z pism poruszających kwestię tatarską jest wydana po raz pierwszy w roku 1618 Pobudka abo rada na zniesienie Tatarów perekopskich Szymona Starowolskiego, nauk wyzwolonych i filozofii bakałarza. Tatarzy perekopscy, czyli krymscy, wielokrotnie pustoszyli południowo-wschodnie obszary Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Na palącą potrzebę rozwiązania problemu ich najazdów wskazuje już samo słowo pobudka, oznaczające w siedemnastowiecznej polszczyźnie wezwanie do niezwłocznego działania. Broszura Starowolskiego stanowiła również echo dyskusji podjętej przez Krzysztofa Palczowskiego w utworze O Kozakach, jeśli ich znieść czy nie.

Starowolski adresował swoje dziełko do szlachty. W swojej Pobudce wykazał się analitycznym spojrzeniem na sytuację Rzeczypospolitej jako przewidujący strateg, a przy tym autor moralizujących napomnień. O ile Palczowski zalecał zaangażowanie Kozaków do walki po stronie Rzeczypospolitej przeciwko Tatarom, o tyle Starowolski wzywał do ekspedycji zbrojnej na Taurydę i ostatecznego rozwiązania kwestii tatarskiej. Najazdy pogan postrzegał on jako karę Boską, która prowadzić ma do nawrócenia szlachty. Odwoływał się do jej honoru, wskazując na liczne upokorzenia, jakich doświadczała, i na godną postawę Zygmunta I oraz Stefana Batorego. Oprócz wyprawy środkiem zaradczym na zagrożenie tatarskie miały być według Starowolskiego kolonizacja, wznoszenie twierdz obronnych, ustanowienie oddziałów wojskowych na terenach nadczarnomorskich oraz umożliwienie wymiany handlowej przez zachodnich i polskich żeglarzy. Definitywne rozwiązanie problemu tatarskiego zmniejszyłoby wedle autora Pobudki zagrożenie także ze strony Turków, Moskwy, Wołochów oraz Siedmiogrodu z Multanami. Poprawiłoby również sytuację ekonomiczną Rzeczypospolitej. Autor wzywał do gotowości poświęcenia własnych sił oraz zasobów do walki w obronie ojczyzny. Przedstawiony w Pobudce program działania wobec zagrożenia tatarskiego był śmiałym i dalekowzrocznym oglądem spraw ówczesnej Rzeczypospolitej.

Jedną z figur retorycznych zastosowanych w dziele Starowolskiego jest prozopopeja: sama ziemia podolska upraszała szlachtę o ratunek. Podobnego zabiegu użył autor w Lamencie utrapionej Matki, Korony Polskiej, w którym upersonifikowana ojczyzna zwracała się do Boga słowami: „Podałeś mię sąsiadom moim nielitościwym, Sudermanowi, Moskwicinowi, Tatarzynowi i rebelizującemu Kozakowi, ale na skaranie tylko, nie na zgubę [...]”. Lament ukazał się w kilka lat po klęsce pod Batohem z 1652 roku, kiedy to w rzezi dokonanej przez Tatarów z rozkazu Bohdana Chmielnickiego na kilku tysiącach Polaków zginął Marek Sobieski. Program Starowolskiego nie został zrealizowany, skoro groźni „Scytowie” pokonali „niezwyciężonych Sarmatów”.