Wojciech Wielądko: „chudy literat” „Kucharzem doskonałym”

Wojciech Wielądko, autor wydanego w 1783 roku „Kucharza doskonałego” to postać historykom dość dobrze znana, ale i jednocześnie ciągle tajemnicza. Z pewnością nie należał do głównych bohaterów dziejowego spektaklu. Na wielkiej scenie Historii pojawił się na krótko i na dodatek wśród tłumu statystów. Z wielkimi tego świata miał okazję się zetknąć jako urzędnik w kancelarii kanclerza wielkiego koronnego Andrzeja Młodziejowskiego. Wielu z kolegów Wielądki porobiło wspaniałe kariery, jemu samemu przypadło jednak w udziale życie skromne i pełne gorączkowych zabiegów o wyżywienie rodziny. Gdy w 1780 roku zmarł kanclerz Młodziejowski, nasz bohater został bez pracy i środków do życia. Zaczął wtedy szybko imać się najróżniejszych prac i zleceń. Pisał okolicznościowe wiersze, panegiryki i powinszowania. Był autorem dosyć wówczas popularnych, a z czasem kompletnie zapomnianych lekkich komedii, z których najbardziej znana była sztuka pod zachęcającym tytułem „Figlarna dziewczyna, czyli dowcip w kochaniu”. W czasie obrad Sejmu Wielkiego Wielądko kopiował i rozprowadzał różne pisma polityczne i zwykłe paszkwile. Miał również rozległe zainteresowania historyczne i pozostawił w niedokończonym rękopisie rozległą panoramę dziejów Polski za panowania Sasów i Stanisława Augusta.

Wnętrze kuchni, anonimowy miedzioryt wenecki, 1643; Biblioteka Narodowa

Dzisiaj Wojciech Wielądko najczęściej jest wspominany jako autor „Heraldyki, czyli opisania familii i krwi związku szlachty polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego z ich herbami”. Nas jednak interesuje on jako twórca „Kucharza doskonałego” – drugiej wydanej drukiem polskiej książki kucharskiej. Bardzo zróżnicowane pisarstwo Wielądka, autora utworów okolicznościowych, komedii, herbarza i książki kucharskiej jest na swój sposób bardzo konsekwentne i logiczne. Bezrobotny urzędnik tworzył takie dzieła, które mogły szybko znaleźć duży krąg odbiorców, a swemu autorowi zapewniłyby szybki i duży dochód. Autor „Kucharza doskonałego” był przykładem tak typowego dla swej epoki typu „chudego literata” – borykającego się z biedą inteligenta próbującego zarabiać na życie piórem. Jak się wydaje jego „Kucharz doskonały” stał się prawdziwym bestsellerem.

Pośpiech i wieczna pogoń za pieniędzmi odcisnęły jednak swoje piętno na twórczości autora. Mimo zawartej w przydługim tytule „Kucharza...” deklaracji o uzupełnieniu nie wymienionego francuskiego dzieła o swoje autorskie „przydatki” Wielądko ograniczył się tylko do pośpiesznego i skrótowego tłumaczenia. Najbardziej oryginalną i w dużej części autorską częścią książki był zamieszczony na jej końcu słownik terminów kulinarnych.