Wokół pochwały Newtona piórem Edmunda Halleya napisanej

Adam Mickiewicz w ósmej księdze Pana Tadeusza wspomina o zjawisku astronomicznym, jakie można było zaobserwować w 1811 roku nad Litwą – Był to kometa pierwszej wielkości i mocy. Pisze również, że kometę, którą w 1683 roku zobaczył król Jan III Sobieski, opisał w panegiryku Orientis fulmen (I wyd. 1684) Wojciech Bartochowski SJ. Mickiewicz słowami Wojskiego przytacza także tytuł innego dzieła sławiącego zwycięzcę spod Wiednia, panegiryk Janina (I wyd. 1739). Utwór tak zatytułowany napisał Jakub Kazimierz Rubinkowski. Opis ruchu komet zawarł w swoim najgłośniejszym dziele, Matematycznych podstawach filozofii przyrody (Philosophiae naturalis principia mathematica), Izaak Newton (1643–1727, według kalendarza gregoriańskiego). Traktat składa się z trzech ksiąg. Pierwsza, poprzedzona definicjami i aksjomatami dotyczącymi ruchu, traktuje o ruchu ciał, podobnie druga; trzecia traktuje „o systemie świata”. Stanisław Kostka Potocki chwalił osiągnięcia genialnego filozofa i matematyka w naukach przyrodniczych.

Posąg Uranii z bramy głównej rezydencji wilanowskiej.

Do powstania najsłynniejszego dzieła mechaniki klasycznej walnie przyczynił się Edmund Halley (1656–1742). Był on związany z Królewskim Obserwatorium w Greenwich, a następnie z uniwersytetami w Oxfordzie i Cambridge. Prowadził również obserwacje astronomiczne na Wyspie św. Heleny. Z ramienia Towarzystwa Królewskiego w Londynie udał się także z wizytą do Gdańska. To właśnie Halley doprowadził do wydania traktatu Izaaka Newtona w Londynie w 1687 roku, zachęciwszy autora do przedstawienia wyników swoich badań Towarzystwu Królewskiemu. We wstępie do czytelnika Newton podkreślał zasługi Halleya w powstaniu i edycji Principiów. Nazwał go „niezwykle bystrym i wszechstronnie wykształconym człowiekiem”. Zaraz po słowie wstępnym autora umieszczony został panegiryczny wiersz Edmunda Halleya:  Oda na cześć wspaniałej ozdoby naszej epoki i narodu, niniejszego dzieła matematyczno-przyrodniczego, autorstwa znakomitego męża, sir Izaaka Newtona (In viri praestantissimi d. Isaaci Newtoni opus hocce mathematico-physicum saeculi gentisque nostrae decus egregium). Formalnie przedmiotem pochwały były więc same Principia.  Poprzez umieszczenie wiersza Newton, jak i sam Halley, nie ograniczyli się do wykładu teorii matematycznej, dbając o nadanie dziełu również pewnych walorów literackich. Utwór Halleya składa się z czterdziestu ośmiu heksametrów. Przybranie formy wiersza heroicznego ściśle korespondowało z przedstawianą treścią. Świadczyło również o wykształceniu klasycznym samego Halleya.

W pochwalnym utworze przyjaciela Newtona wyróżnić można cztery zasadnicze części. Pierwsze wersy stanowią nawiązanie do tradycji inwokacji, przy czym nie ma tu bezpośredniego zwrotu do Boga czy też Muzy. Podmiot wypowiadający się w utworze wspomina jednak o Stwórcy, jako źródle niezmiennych praw i „Ojcu wszystkiego”. W warstwie językowej słyszymy w tym miejscu rewokacje z poematu Lukrecjusza O rzeczywistości (De rerum natura). Filozoficzna wizja świata rzymskiego poety z I w. p.n.e. była dobrze znana Newtonowi. Niekiedy jednak tworzyła antynomię z poglądami nowożytnego autora na temat Opatrzności, wyrażonymi m.in. w III ks. Principiów.   

W kolejnej części pochwalnego wiersza w zarysie przedstawiona została treść dzieła Newtona: Halley nawiązał do sformułowanego prawa powszechnego ciążenia, wspomniał o wyjaśnieniu ruchu, w tym ruchu komet i pływach morskich. Do konwencji literackiej zaliczyć należy określenie „domostwa niebian” na oznaczenie przestrzeni kosmicznej. Halley podkreśla „przenikliwość zrodzonego w niebiosach umysłu” matematyka z Trinity College.

Trzecia część wiersza stanowi enumerację dotychczasowych zasług dla ludzkości. W obliczu dokonań Newtona osiągnięcia takie jak np. uregulowania prawne czy pomoc w zdobyciu pożywienia lub ofiarowanie ludzkości wina okazują się niewiele znaczące. Miały one bowiem na względzie udogodnienia w życiu doczesnym, a tymczasem dzieło Newtona wyjaśnia odwieczny porządek świata, oczywiście porządek oparty na zasadach matematycznych. Widzimy w tym miejscu transpozycję motywu vanitas – doczesne rzeczy stają się poślednimi już nie ze względu na ich znikomą wartość w obliczu wiecznego zbawienia, ale względem dokonań ludzkiego rozumu. Z poetyką barokową związana jest także występująca w wierszu summacja, czyli sui generis puenta zamykająca wspomniany szereg dokonań człowieka na drodze do cywilizacji. Halley pod względem leksykalnym zbliża się w tej części utworu do rzymskiego elegika z epoki augustowskiej, Tibullusa. W całym wierszu autor posługuje się metonimiami: zamiast „Księżyc” pisze „Cynthia”, zamiast „zboże” – „Ceres”, itd.

Sześć ostatnich wersów to apostrofa do czytelników, zachęcająca ich do opiewania sławnego matematyka pieśniami. Podmiot wiersza stwierdza, że nikt ze śmiertelnych nie mógł bardziej zbliżyć się do niebian. Tym środkiem upodobnienia się do nich jest obecność Apolla – uosobienia ładu i rozumu – w czystym sercu Newtona. Twórca Principiów jest jednocześnie tym, który „otwiera skrzynię Prawdy”. Newton przedstawiony został jako twórca przełomu w dziejach ludzkiej myśli, jeden z tych, których ludzkość uważa za swych największych dobroczyńców. Niekoniecznie jest to tylko konwencjonalny panegiryzm...