Z chudopachołka panem

Szlachta mazowiecka po inkorporacji tej prowincji do Korony szybko zaczęła wykorzystywać nowe możliwości i koniunkturę. Miasta rozkwitały, dzięki ułatwieniom handlowym związanym z ogólnokrajowym rynkiem. Przedstawiciele stanu szlacheckiego próbowali swych sił m.in. na dworze królewskim i powoli pięli się w górę. Część decydowała się na studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, wybierając stan duchowny albo karierę medyczną.

Stefan Batory, obraz z 4. ćw. XVI w., z kolekcji Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie; fot. B. Seredyńska

Dogodne położenie Mazowsza zwiększało wpływ okolicznej szlachty na sprawy polityczne. Jej głos był m.in. bardzo ważny w trakcie królewskich elekcji. Mieszkańcy Mazowsza grali pierwsze skrzypce zwłaszcza w trakcie wyboru Stefana Batorego, a przy elekcji Zygmunta III Wazy ugruntowali swe wpływy. Obrotność, niejednego z drobnych szlachciców doprowadziła do awansu i majątku.  Bardziej przedsiębiorczy powiększali swe dobra i znaczenie intratnymi tenutami królewszczyzn i zręcznymi operacjami. Dzięki korzystnym małżeństwom i udanym interesom, następne pokolenia wkraczały w kręgi wielkich posesjonatów, a nawet magnatów. Niezwykły awans był udziałem grupy około 100 rodzin. Każda z nich posiadała ponad 10 łanów kmiecych, czyli około 170 ha. W życiu publicznym największą rolę odgrywały rody: Mińskich, Dzierzgowskich, Gostomskich, Noskowskich, Wolskich. Ta elita majątkowa Mazowsza stanowiła w znakomitej większości również jego elitę polityczną. Homines novi nowej prowincji Rzeczypospolitej niczym nie ustępowali we wpływach ani znaczeniu starym rodom szlacheckim z terenów Małopolski i Wielkopolski.