Z Tulle do Warszawy. Klan Baluze'ów w Polsce (1646–1718)

Klan Baluze'ów z Polski, określany w literaturze również jako Baluze'owie Polacy, związany był z dworami Polski i Francji. Jego członków odnaleźć można wśród dyplomatów, agentów, spiskowców i dworskich malkontentów. Skąd pochodzili i co ich przywiodło do Rzeczypospolitej? Baluze'owie Polacy zamieszkiwali w prowincjonalnej miejscowości Tulle położonej na południu Francji. Była to stara, szanowana mieszczańska rodzina o bogatych tradycjach księgarskich. Z biegiem czasu coraz częściej zasiadali w ławach administracji miejskiej.

Król Jan Kazimierz, ok. 1667, z kolekcji Muzeum Pałacu w Wilanowie, pozostaje w depozycie w Zamku Królewskim w Warszawie.

Baluze'owie pojawili się w Polsce w momencie zacieśniania się stosunków polsko-francuskich jako członkowie dworu Ludwiki Marii Gonzagi oraz Jana Kazimierza Wazy. Wśród nich byli trzej bracia: Antoni, Stefan i Jan Calmine Baluze oraz syn Antoniego Jan Kazimierz. Podobnie jak wielu Francuzów, którzy przyjeżdżali tłumnie do Warszawy w drugiej połowie XVII w., szansa na karierę dworską i zaszczyty u boku francuskiej protektorki przyciągnęły Baluze'ów do Polski. Jako pierwszy z klanu w 1646 r. pojawił się Antoni  towarzyszący Ludwice Marii Gonzadze w podróży poślubnej. Jego żona, Cecylia Viel, pełniła funkcję przełożonej fraucymeru Ludwiki Marii. Antoni Baluze to najbardziej buntownicza postać. Jego kariera dworska układała się pomyślnie tylko na dworze Ludwiki Marii i Jana Kazimierza – stronników króla Francji. Za wierną służbę podczas wojny ze Szwedami i nieodstąpienie od króla otrzymał indygenat. Niestety dalszy pobyt w Polsce zakończył się dla niego porażką. Za panowania Sobieskiego Baluze popadł w konflikt z królem, w wyniku czego musiał uciekać z Polski okryty niesławą.

Syn Antoniego, Jan Kazimierz Baluze, urodził się już w Warszawie w 1648 r. Jako jedyny przeszedł poszczególne szczeble kariery dyplomatycznej – od pazia króla Jana Kazimierza do funkcji nadzwyczajnego wysłannika Ludwika XIV u boku cara Piotra I. Funkcję tę pełnił podwójnie, choć bez większych rezultatów. Najmłodszy i zarazem ostatni w Rzeczypospolitej Baluze najsilniej związany był z polskimi obyczajami i językiem. Zmarł bezpotomnie w 1718 r.

Pozostali dwaj bracia, Stefan i Jan Calmine, spędzili kilka lat na dworze Jana Kazimierza. Pierwszy służył polskiemu królowi jako powiernik w sprawach osobistych. Janowi Kazimierzowi bardzo zależało, na tym aby odwdzięczyć się Francuzowi. Obdarzył go indygenatem w 1658 r. i nadał Baluze'owi tytuł łowczego nadwornego, jedyny najwyższy urząd sprawowany przez cudzoziemca na jego dworze. Konflikt króla ze stanami pruskimi, które nie chciały zgodzić się na przyznanie Stefanowi starostwa tczewskiego, świadczy o jego przywiązaniu do Francuzów. W 1660 r. pod koniec życia schorowany łowczy nadworny powrócił do Tulle.

Najkrócej bawiący w Warszawie kanonik Jan Calmine Baluze został wysłany przez Ludwika XIV z misją dyplomatyczną. Silna pozycja dwóch Baluze'ów na dworze Jana Kazimierza sprawiła, że król pragnął zatrzymać go u swego boku. Tytuł szambelana, wprawdzie niewiele znaczący, wzbogacił rodzinny dorobek dworskich zaszczytów. Znaczeniu klanu Baluze'ów w Polsce poświęcił szczegółowe notki biograficzne Étienne Baluze, kuzyn Antoniego. Bliski krewny, wybitny erudyta, dziejopisarz i słynny bibliotekarz Jana Baptysty Colberta żywo interesował się losami i karierą swoich kuzynów z Polski. Pamięć o ich pobycie na polskim dworze upamiętnił w swym dziele Historiae Tutelensis (1717 r.).