„Zagraj z królem” | podsumowanie programu wolontariackiego

Miało zacząć się zwyczajnie – od oprowadzania po pałacu. Jednak wolontariuszy u wejścia nie powitał przewodnik, ale dama z XVII wieku. Pokazała nam historyczne wnętrza i wprowadziła w świat dawnych obyczajów. Kolejne spotkania były jeszcze ciekawsze – bo sami odkrywaliśmy tajemnice przeszłości!
Przez półtora miesiąca czwartkowe popołudnia spędzaliśmy w gościnnej przestrzeni pałacowego parku i Pompowni. Zgłębialiśmy tajniki dawnych gier i zabaw. Praca przeplatała się z zabawą.

Zagraj z królem, fot. N. Kokoszka

Na pierwszy ogień poszedł wolant, czyli… „przodek” badmintona. Jak zawodowi historycy sztuki zaczęliśmy od oglądania obrazów i rycin przedstawiających osoby grające w wolanta. Okazało się, że w tę grę grano nie tylko na świeżym powietrzu, ale także w… pałacowych wnętrzach! Następnie zabraliśmy się za rekonstruowanie lotek i rakiet. Robiliśmy je tak, jak dawniej – ręcznie i z użyciem naturalnych materiałów. Łatwo nie było, zwłaszcza z lotkami…


Zagraj z królem, fot. A. Ulanowska

Naszą ulubioną grą okazała się jednak Game of graces – zabawa popularna szczególnie w XVIII-wiecznej Anglii, polegająca na wyrzucaniu obręczy ze wstążkami w kierunku partnera. Nie jest to takie proste! Obręcz trzeba wystrzelić z dwóch skrzyżowanych pałeczek, a lecącą złapać. Ta gra nie tylko miała służyć przyjemności, ale również uczyła poruszania się z wdziękiem. Czy ostatecznie graliśmy z gracją? To ocenić mogła publiczność podczas finału.


Na kolejnych spotkaniach nauczyliśmy się grać w tryktraka – królowa Marysieńka miałaby w nas wspaniałą kompanię! Tym razem plansza i pionki były już gotowe, za to trzeba było opanować reguły gry. Rekwizytów nie potrzebowaliśmy także przy XIX-wiecznych grach słownych. Niezbędne okazały się jednak: odrobina fantazji, świetna pamięć i poczucie humoru.


Zagraj z królem, K. Szkoda

Finałem naszych spotkań był Dzień u króla Jana III. Założyliśmy dawne suknie, kontusze, był też profesjonalny makijaż oraz pięknie ułożone fryzury, i w pełnej gotowości… wyszliśmy na spotkanie z publicznością!
Zabawom nie było końca! Okazało się, że nie tylko my jesteśmy fanami Game of graces, tryktraka i wolanta, a w sukni z gorsetem też da się grać z rakietką.

Wolontariusze uznali program za sukces. Dlaczego? Bawili się świetnie, zawarli nowe znajomości i w wyjątkowo ciekawy sposób doświadczyli historii. Dawne gry okazały się zaskakująco nowoczesne i przyjemne, natomiast lotki wykonanie z gęsich piór i korka – nie taką prostą sprawą. Do odkrywania dawnych obyczajów z wolontariuszami na pewno jeszcze wrócimy! 



Program wolontariacki „Zagraj z królem” odbywał się w Muzeum od 8 maja do 16 czerwca 2019 r. Wzięła w nim udział grupa wolontariuszy wyłonionych podczas rekrutacji.

Polecane