Biblijne rebusy podczas mszy

Aleksander Tarasewicz, rytownik znany między innymi z dwóch dość oryginalnych portretów króla Jana III, pozostawił po sobie bardzo różnorodny zbiór rycin wykonanych na zlecenia różnych środowisk wielokulturowej i wielowyznaniowej Rzeczypospolitej. Wśród nich warto zwrócić uwagę na cykl 39 kompozycji ilustrujących modlitewnik używany podczas mszy świętej.

Kompozycja Tarasewicza powtórzona w: J. U. Niemcewiecz, Dzieje panowania Zygmunta Augusta III, t.3, Warszawa 1819, Biblioteka Narodowa

Książka, dedykowana nota bene najstarszemu synowi Sobieskiego, Jakubowi, została wydrukowana w Wilnie w 1682 roku w dwóch wersjach językowych – łacińskiej Thesaurus sacratissimae vitae passionis pretiosissimi sanguinis D. n. Iesu Christi in augustissimo Missae sacrificio depositus oraz polskiej – Skarb żywota y krwie Iezusa Pana z Oyców SS. w ofierze Mszy S. złożony. Za jej powstanie odpowiadał augustiański mnich, niejaki Fulgenty Dryjacki, o którym poza tym wiele nie wiadomo. Próżno jednak w książeczce szukać jego własnych tekstów – jeśli nie liczyć wprowadzenia i królewiczowskiej dedykacji. Co charakterystyczne bowiem, Dryjacki nade wszystko układa w nową całość teksty znane z tradycji chrześcijańskiej: modlitwy oraz fragmenty zaczerpnięte z pism Ojców Kościoła.

Thesaurus zawiera podstawowe prawdy wiary, modlitwy na różne okazje, kalendarz z wyróżnionymi wspomnieniami świętych – czyli to, co wiernemu może się przydać w codziennej prywatnej pobożności. Największą część zajmują jednak trzy sposoby „słuchania” mszy świętej. Dryjacki zaleca, żeby podczas niej odmawiać różaniec, koronkę albo wspominać kolejne wydarzenia z życia Jezusa. Ta część Thesaurusa podzielona została na 39 rozdziałów według kolejnych czynności liturgicznych, którym odpowiadają sceny chrystologiczne. Każdy z tych rozdziałów składa się ze strony tekstu i całostronicowej ilustracji Aleksandra Tarasewicza.

Właśnie ta ilustrowana część sprawia, że książka jest bardzo ciekawym świadectwem ówczesnej kultury: z jednej strony roli form obrazowania w pobożności potrydenckiej, z drugiej zaś – kultury wiązania tekstu i obrazu oraz rozpowszechniania się wzorców graficznych w siedemnastowiecznej Europie. Ryciny Tarasewicza – prowincjonalne, o dość słabej jakości warsztatowej – zadziwiają złożoną, wielopoziomową narracją, wyrafinowaną nade wszystko pod względem treściowym, ale także sprawnie ułożoną w niewymuszone kompozycje.

Każda z nich oparta jest na tym samym schemacie, złożonym z kilku warstw znaczeniowych. Podstawą kompozycji jest wnętrze kościoła, w którym celebrowana jest msza: centralne miejsce zazwyczaj zajmuje stojący przy ołtarzu kapłan.

W dekoracji ołtarza głównego wyobrażone zostaje wydarzenie z życia Jezusa, natomiast na dalszych planach, z boku ryciny, w oknie, prześwicie do nawy bocznej, czy innego pomieszczenia – scena z Pierwszego Testamentu. W ten sposób tworzą się typologiczne pary scen z obu Testamentów, w których wydarzenie z życia Jezusa porównane jest z wcześniejszym epizodem biblijnym lub myślą zawartą w psalmie. Niektóre z tych zestawień zaskakują pomysłowością, gdy twórca wybiera przedstawienia symboliczne z mało znanych fragmentów Pisma.

Ta bogata warstwa znaczeniowa, której źródłem jest Pismo, została dodatkowo uzupełniona w niektórych przypadkach przez krótkie teksty, wpisane w przedstawienie, pojawiające się bezpośrednio na obramieniu ołtarza, na obrazie lub specjalnie do tego celu wprowadzonej banderoli.

Ostatnim stałym elementem kompozycji są pozostałe osoby uczestniczące w liturgii, zajmujące pierwszy plan. Zwróceni w kierunku ołtarza, zazwyczaj tyłem lub bokiem do odbiorcy, niekiedy trzymający w rękach modlitewniki. Są wśród zarówno kobiety, jak i mężczyźni, dzieci i dorośli, osoby reprezentujące różne stany i warstwy społeczne: świeccy, zakonnice i zakonnicy (różnych zgromadzeń), szlachta, tułacze, wreszcie władcy i hierarchowie kościelni.

Taka kompozycja ma bardzo ważne znaczenie retoryczne: odbiorca bez trudu może połączyć scenę odtworzoną na rycinie z tym, co dzieje się naprawdę przed jego oczami, przed ołtarzem, w rzeczywistej przestrzeni kościoła.

Podczas kolejnych etapów liturgii odbiorca ma więc patrzeć na rycinę i mieć przed oczyma scenę z życia Jezusa – interpretowaną przez wydarzenie typologiczne oraz cytaty biblijne. Po obejrzeniu ryciny i rozszyfrowaniu ułożonego z tych elementów rebusu może przeczytać krótki komentarz zaczerpnięty z pisma Ojców Kościoła, głównie św. Augustyna. Zrozumienie tego gęstego przekazu wymaga dobrej znajomości biblii oraz ikonografii chrześcijańskiej.

Co ciekawe, prześledzenie poszczególnych rycin wskazuje na to, że Tarasewicz wzorował się na ilustracjach zachodnioeuropejskich rytowników. W Thesaurusie odnajdujemy zarówno ikonograficzne inspiracje rycinami publikowanymi w Antwerpii, jak i dokładne powtórzenia ich kompozycji.

Ta niepozorna książeczka stanowi więc nie tylko interesujący dokument dla badaczy katolickiej pobożności potrydenckiej, ale także dla historyków odtwarzających wędrówkę wzorców graficznych. Prace Aleksandra Tarasewicza wykonane dla akademickiej drukarni w Wilnie świadczą o przynależności do europejskiej wspólnoty wzorców, dla której Antwerpia była wówczas prawdopodobnie najważniejszym ośrodkiem, nadającym ton produkcji drukarskiej.

Zachęcamy do obejrzenia zdigitalizowanego egzemplarza edycji polskiej zachowanego w zbiorach Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.