Bitwa pod Kircholmem 1605

W trakcie wojny polsko–szwedzkiej o Inflanty Karol IX, przygotowując się do oblężenia Rygi, postanowił zaskoczyć i zniszczyć stojącą pod KircholmemJana Karola Chodkiewicza, zwanego „Herkulesem litewskim”, znakomitego wodza o twardym, impulsywnym charakterze. 27 września 1605 husaria – tylko w Polsce istniejący rodzaj ciężkiej jazdy – najlepiej uzbrojona zaczepnie i odpornie; jej najbardziej charakterystyczną bronią były kopie, o których pisał Andrzej Maksymilian Fredro: „Póki kopii u usarza staje, będzie Polak panem w polu; skoro kopia zginie, zginie i Polaka cnota”. Chodkiewicz, aby sprowokować przeciwnika, nakazał swym chorągwiom symulować paniczną ucieczkę. Podstęp udał się znakomicie, ponieważ Karol IX wydał rozkaz natarcia. Bitwa została wygrana dzięki mistrzowskiemu rozstawieniu wojsk hetmańskich; poległo w niej ok. 9 tysięcy Szwedów i ok. 100 Polaków i Litwinów. dywizję hetmana wielkiego litewskiego r., na polu bitewnym rozciągającym się wzdłuż Dźwiny, stanęły naprzeciw siebie: armia szwedzka (przeszło 8 tysięcy piechoty, 2, 5 tysiąca jazdy, 11 działek polowych) i polska (prawie 2, 5 tysiąca jazdy, tysiąc piechoty i 4 działka). Szczególnie wspaniale prezentowała się

Bitwa pod Kirchiolmem, XIX-wieczna kopia miedziorytu z 1606 r., wykonanego przez Antonia Tempestę, ze zbiorów Biblioteki Narodowej

W pięć dni po nadejściu do Krakowa wiadomości o wiktorii, królewna Anna Wazówna, siostra Zygmunta III, wysłała do hetmana list gratulacyjny (21 października 1605 r.), kończąc go następująco: „...a iż z tego zwycięstwa my osobliwą i wielką uciechę mamy, abychmy tym doskonalszą mieli i mieć na tego pamiątkę, prosiemy pilnie W M , abyś W M rozkazał komu biegłemu i świadomemu wziąwszy malarza, położenie miejsca tamtego gdzie potrzeba była, szyki i wszytek postępek jako się ta tam bitwa wzięła wymalować, imiona poczyniwszy miast i osób [mowa o tzw. legendzie]. Wielką i barzo wdzięczną rzecz nam W M uczynisz”.

Przypuszczalnie też z inicjatywy tej uczonej królewny, a może i z kół polskich kurii rzymskiej, zamówiono w 1606 r. u rzymskiego rytownika Antonia Tempesty (1555 – 1630) sztych, wyobrażający batalię kircholmską, opracowaną rysunkowo przez Jacopa Lauro. Miedzioryt zamyka w sobie rozległy teren od ujścia Dźwiny (miasto Ryga, twierdza Dynemunt) aż po Kircholm i przebieg działań od chwili oblężenia Rygi do ucieczki po przegranej na okręty. Plan pierwszy kompozycji obrazuje zamęt starcia dwóch hufców jazdy – w gruncie rzeczy tylko jednej fazy bitwy. W głębi przedstawiono inny epizod : lewe polskie skrzydło pod dowództwem Tomasza Dąbrowy gromi prawe skrzydło szwedzkie i bocznym manewrem zwija szwedzkie centrum. Rycinę wieńczy barokowy kartusz z herbami polsko – szwedzkimi, podtrzymywany przez alegorie Sławy i Chwały.

Miedzioryt Tempesty już w XIX w. należał do ogromnych rzadkości. Skopiował go w tymże stuleciu w Paryżu, w technice akwaforty, działający tamże T. Wieszczycki, artysta polski, o którym praktycznie nic nie wiadomo, nawet imię pozostaje nieznane. Akwafortę wydał w Paryżu F. Chardonainé, właściciel zakładu sztycharskiego przy rue Hautefeuille 30.