Co to są „owocowe kolumny”?

Podczas zwiedzania ogrodów wchodzących w skład rezydencji wilanowskiej, możemy podziwiać niezwykle efektowną zewnętrzną fasadę budynku. Szczególnie bogatymi dekoracjami cechuje się elewacja ogrodowa zdobiąca korpus główny i galerie Pałacu. Wzniesione za czasów króla Jana III Sobieskiego galerie boczne łączą główny korpus z dwoma pałacowymi wieżami. Stanowią one swoisty łącznik pomiędzy Pałacem a ogrodem, ponieważ z ich wnętrz można podziwiać rabaty kwiatowe przez wielkie okna.

Kolumny z galerii południowej pałacu wilanowskiego. Fot. H.Galera.

Od strony ogrodu każda wnęka okienna bocznych galerii Pałacu w Wilanowie jest z zewnątrz ozdobiona dwoma kolumnami. Na pierwszy rzut oka kolumny te mogą się wydawać typowymi przykładami naśladownictwa sztuki greckiej w porządku jońskim. Mamy tu kilkuczłonową bazę, na której oparty jest wysoki, kolisty na przekroju trzon kolumny, dźwigający głowicę (kapitel) z ośmioma wolutami (ślimacznicami - motywami w kształcie spirali podobnych nieco do baranich rogów). Trzeba przyznać, że trzon kolumny nie jest typowy, bo ma gładką powierzchnię, a w starożytnej Grecji trzon kolumny zdobiono najczęściej 24 płytkimi rowkami - kanelurami. Ale te głowice... są doprawdy niezwykłe. Pośrodku każdego kapitelu nad wolutami tkwią dziwaczne maski, a ze zwojów ślimacznic zwieszają się szarfy, na których wiszą... owoce! Jakaż to różnorodność, jakie bogactwo zdumiewających kształtów! Prawdziwy róg obfitości! Ze względu na wielkie bogactwo form owoców, nazwałam te kolumny owocowymi (tylko na jednej głowicy przedstawiono nie owoce, a kwiatostany karczocha (zob. artykuł na ten temat).

Po co roślinom owoce?

Dla mnie, botanika, opisywanie „owocowych kolumn” stanowi doskonały pretekst do prowadzenia rozważań na temat budowy i funkcji owoców. Jest to organ roślinny służący do rozmnażania płciowego, występujący wyłącznie u roślin okrytonasiennych. Nazwa tej grupy roślin wywodzi się właśnie stąd, że ich nasiona są ukryte we wnętrzu owocu. Najważniejszym z punktu widzenia „interesów rośliny” składnikiem owocu są nasiona, decydujące o jej sukcesie reprodukcyjnym.

Kolumny z galerii północnej pałacu wilanowskiego. Fot. H. Galera.

Można powiedzieć, że owoce istnieją tylko po to, żeby wytworzyć w swym wnętrzu nasiona, chronić je i umożliwić ich rozsiewanie. Wielkie zróżnicowanie budowy owoców wynika z różnorodnych strategii rozsiewania poszczególnych gatunków. Owoce soczyste mają wyraziste barwy, apetyczny zapach oraz smaczny i pożywny miąższ. Zwabiają w ten sposób odżywiające się nimi zwierzęta, a owocożercy „odwdzięczają się” roślinom, przenosząc ich nasiona we wnętrzu swego układu pokarmowego. Inną strategię rozsiewania mają owoce i nasiona przystosowane do rozsiewania na sierści i piórach zwierząt - często pojawiają się u nich haczyki czepne lub lepki śluz, ułatwiający utrzymanie się na ciele zwierzęcia. Natomiast nasiona i owoce roznoszone przez wiatr są bardzo lekkie i często zaopatrzone w puch lub skrzydełka lotne.

Szyszki nie są owocami!

Warto przy okazji wyjaśnić, że rośliny nagonasienne nie tworzą owoców. Przewrotni botanicy uznali, że szyszki sosny, jodły, świerka i modrzewia wcale nie są owocami. W pełni dojrzała szyszka jest otwarta - ma rozchylone zdrewniałe łuski, spomiędzy których wypadają „nagie” (nie okryte) nasiona. I co ciekawe: twórcy „owocowych kolumn” nie umieścili na ich głowicach ani jednej szyszki! Za ich czasów nie zastanawiano się co prawda nad naukową definicją owocu, ale miło jest pomyśleć, że potrzeby / wrażliwość / pomysły artystów okazały się w pełni zgodne z dzisiejszą wiedzą botaniczną...