Cudzoziemskie ziarnka, czyli kawa w sarmackiej aptece

Wzbudzająca wiele kontrowersji, niejednoznacznie oceniana zmieniła stołowe obyczaje Polaków i zagościła na dobre we współczesnej kulturze – kawa. Dziś jest zwyczajnym napojem, od którego wielu z nas zaczyna dzień. Bywa ona pretekstem do krótkich spotkań w kawiarniach, ma wielu wielbicieli, można by rzec, wyznawców.  Jednak początki jej kariery na polskiej ziemi bywały trudne, wiązały się z wyobrażeniami ówczesnych o odległych krajach skąd pochodzi. Zainteresowanie tym czarnym trunkiem wiązało się jednak nie tylko ze specyficznym smakiem, czy jej wpływem na zmianę zwyczajów żywieniowych. Początkowo kawae czy kaffa pojawiała się także w ówczesnym dyskursie medycznym.

Młynek do kawy, XVIIIw. Ilustracja z Dictionnaire de l'ameublement et de la décoration depuis le XIIIe siècle jusqu'à nos jours Henry Havard, Paris, 1887-1890.

                     Informacje na temat kawy możemy znaleźć w zielnikach, poradnikach gospodarskich kalendarzach z epoki staropolskiej, jak i w ręcznie spisywanych farmaceutycznych przepisach. Z jednej strony fascynująca, z drugiej przynosząca niepokój; wyparła z porannego menu polewkę piwną, równocześnie zastąpiła podobnie pitą do śniadania gorzałkę. Droga i luksusowa, a również „oszukana” – pita w magnackich pałacach oraz w wiejskich chatach – oto jej oblicza. Interesujące są jej lecznicze działania, a z wymienionych zapisek wynika, że odpowiednio używana była specyfikiem bardzo pomocnym.

W rękopiśmiennej Apteczce domowej z pierwszej połowy XVII wieku możemy przeczytać informacje na temat tego trunku. Z kilku zdań zamieszczonych w owym rękopisie na temat Abe koawa dowiadujemy się o jej właściwościach leczniczych:

Cudzoziemskie ziarnka abo bób mały, które w piecu uprażywszy na proch stłukłszy tak gotują i piją jako dla posilenia zdrowia żołądka, macicy, śledziony, wątroby, piersi i głowy. Kawie mocz pędzi macicę czyści, wiatry wyprowadza, puchlinę i kolere, spędza, krew naprawuje. Płuca, oczy uszy zęby i inne członki leczy. Katar, podagrę, szkorbut, kamień oddala i ciężarnym pomoc daje.

Kawa zdobyła popularność dopiero w XVIII wieku, tak więc to XVII-wieczne źródło wydaje się być wyjątkowe. Kawa nie jest w Apteczce domowej ukazana jako napój przynoszący przyjemność i doznania smakowe, ale jedynie jako posiadająca pewne właściwości medyczne ciekawostka.

XVIII-wieczne poradniki podają bardziej obszerne informacje na temat kawy. W zbiorach przepisów lekarskich i gospodarskich księdza Włyńskiego znajdują się zapisy dotyczące sposobów gotowania zdrowej kawy, metody jej klarowania czy informacje, iż jest ona doskonałym specyfikiem do czyszczenia zębów. Opisuje on dobroczynny jej wpływ na ludzki organizm. Zaleca pić z cukrem i ze śmietanką po dwie filiżanki, a zalety tego wywaru ujmuje następująco:

Na czczo tak użyta jest lekarstwem żołądka, sposobi strawność, wzbudza duchy ożywiające, serce rozwesela, rozpędza głowy bolenie, rozgania żołądkowe i śledzionowe zatkania.

Ciekawe, że tak pozytywny obraz egzotycznego napoju na przełomie XVII i XVIII wieku to tylko jedna z wielu propozycji spojrzenia na Kaffe. Pojawiają się bowiem i opisy, z których wynika, że jedyne co może uczynić ów czarny trunek to olbrzymie spustoszenie w organizmie. Wiele zatem współczesnych dyskusji dotyczących kawy kontynuuje wątki rozpoczęte już w momencie jej pojawienia się na terenie Polski. Ona zaś sama zjednuje sobie wciąż tak zwolenników jak i przeciwników.