Czy chorągiew szwedzką zdobył Michałko?

Michałko, pachołek plebana, w Potopie Henryka Sienkiewicza naprowadził chorągiew polską na odpoczywający oddział Szwedów pod dowództwem króla Karola Gustawa, a następnie zdobył sztandar nieprzyjaciela. Postać ta nie była jedynie wytworem literackiej fantazji. Jednak jej prawdziwe losy potoczyły się inaczej. Historyczny Michałko był młynarczykiem i pochodził z Pomorza. Został siłą wcielony do armii szwedzkiej, w której nauczył się tajników sztuki wojennej. W 1657 roku, zapewne z własnej chęci, wpadł w ręce polskiego podjazdu. Postanowił prowadzić walkę przeciw Szwedom. Dzięki talentowi organizacyjnemu zebrał wokół siebie grupę chłopów i innych zabijaków. Znając doskonale teren województwa pomorskiego, urządzał wypady na wroga. Gdy w pobliżu operowały sojusznicze wojska austriackie, udało mu się zająć dwa zameczki – Starogród oraz Lipienko. Na czele lekkozbrojnych buszował po okolicy. Po wycofaniu się wojsk cesarskich, jego sytuacja pogorszyła się. Szwedzi oblegli Starogród. Po bohaterskiej obronie załoga uległa. Na wieść o klęsce wodza, ochotnicy opuścili także Lipienko wcześniej zabijając jeńców. Oburzeni Szwedzi uwięzili Michałka i przetransportowali go do Malborka, gdzie stanął przed sądem wojennym oskarżony o dezercję. Przed niechybną śmiercią uratowała go interwencja samego króla Jana Kazimierza, który zagroził wymordowaniem szwedzkich oficerów w niewoli. Sędziowie wypuścili Michałka, który został mianowany rotmistrzem ochotników, a potem nobilitowany. Kontynuował swą walkę z najeźdźcą w pułku pisarza polnego koronnego Jana Sapiehy, a następnie u boku chorążego koronnego, przyszłego króla Jana Sobieskiego.

Fragment pucharu z medalionem Jana III Sobieskiego, Gdańsk, około 1700 roku, srebro, ze zbiorów Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie; fot. Z. Reszka