De duellis

W przeciwieństwie do innych krajów europejskich, w Rzeczypospolitej pojedynki nie cieszyły się dobrą sławą. Owszem, często dochodziło między szlachcicami do bójek, zwłaszcza gdy w rozpalonych trunkami głowach pragnienie walki brało górę nad rozsądkiem. Obowiązywały oczywiście pewne reguły walki – nie wolno było na przykład atakować przeciwnika w kościele, przy boku króla, ani przy kobietach. Jednak wiadomo, że nie zawsze tych reguł przestrzegano. Najpopularniejszymi rodzajami broni były szabla, obuch i czekan. Ten ostatni został uznany za broń tak groźną, że jej używania zakazał sejm w 1620 roku – zapewne pod wpływem ataku Michała Piekarskiego na króla Zygmunta III.sejmów i innych zgromadzeń publicznych zabraniano także używania rusznic, ponieważ często zdarzały się śmiertelne postrzały.

Bójka szlachty w kościele, akwaforta z druku „Gedoppelter polnischer Sack – Spiegel oder merckwürdige Vorbildung des ehemahl", 1734; Biblioteka Narodowa

Pojedynki natomiast wzbronione były przez prawo kościelne i świeckie: wzajemne spory przeszkadzały bowiem szlachcie wypełniać obowiązek obrony Ojczyzny. Dlatego za przekroczenie zakazu obowiązywały w całej Rzeczpospolitej surowe grzywny i kary więzienia. Za postrzelenie przeciwnika z rusznicy kary były dwa razy bardziej surowe, niż za zranienie bronią białą. Na Litwie w XVII wieku prawo było jeszcze surowsze: zarówno wyzwanie, jak i przyjęcie go były karane śmiercią. Przepisy te wydawał zarówno król, jak i sejmy, czyli sama społeczność szlachecka. Choć nie zawsze szanowane, ustawy o pojedynkach były wyrazem praworządności i sprzeciwem przeciw bezsensownym, bratobójczym walkom.