Dwór rządnie rozmierzony

Ziemiański tryb życia szlachty zrodził charakterystyczny typ rezydencji średnioszlacheckiej – dwór, któremu towarzyszył zespół budynków pomocniczych i gospodarczych, niezbędnych do zapewnienia codziennego funkcjonowania. Dwór stanowił miniaturę całej ówczesnej gospodarki. Niemal wszystko, co potrzebne, produkowano na miejscu. Od płótna po leki, od mebli po piwo. Podczas wypraw do miasta kupowano głównie przedmioty zbytku i te nieliczne utensylia, których wytwarzanie leżało poza możliwościami służby folwarcznej. Praktyczna ekonomia nie była – jak się często sądzi – jedynie rozwijaniem czy tylko stosowaniem wiedzy odziedziczonej po ojcu i dziadach. Chętnie czytano książki rolnicze, mniej lub bardziej fachowe poradniki. Miało być tradycyjnie, oszczędnie i dla właściciela wygodnie. W szlacheckich poradnikach nie brakowało zaleceń co do samego posadowienia dworu i aranżacji jego otoczenia. Lokalizacja i układ dworu był zwykle dobrą ilustrację słów Jakuba Ponętowskiego, kasztelana brzeskiego, zawartych w rękopisie z XVII w.: Niech ma szlachcic dwór swój, a gotowy, rządnie rozmierzony, na moc zbudowany, a ochędożny, na zdrowym placu na widoku, a kształtnie postawiony, w nim gmachy różnej miary, żonie dzieciom do wczasu sprawione, zimie ciepłe, lecie chłodne, zawsze k’temu chędogie.

Dworek Jana III w Jaworowie, ilustracja zamieszczona w „Tygodniku Ilustrowanym”, 1866; Biblioteka Narodowa

O rzeczywistym kształcie zespołów dworskich wiele mówią nam zachowane w dawnych księgach sądowych inwentarze – obszerne wykazy nieruchomości i ruchomości, będące w dawnej Polsce podstawową formą prawnego zabezpieczania stanu posiadania, wymiaru opodatkowania, spraw spadkowych itp. To jeden z najważniejszych rodzajów źródeł pisanych, fundamentalny dla badań nad historią kultury materialnej. Z nowożytnych inwentarzy dworskich widać wyraźnie, że tradycyjne rozwiązania układu przestrzennego, wywodzące się jeszcze z XVII w., funkcjonowały w zasadniczych zarysach aż do połowy XX w. Tradycyjnie posadowiony dwór – stanowiący jądro układu – ustawiano w stosunku do stron świata „na godzinę jedenastą”, tzn. tak, że ganek dworu o tej godzinie znajdował się w pełnym słońcu. Gwarantowało to, że w ciągu dnia słońce zajrzy do wszystkich izb. W Krótkiej nauce budowniczej wydanej w Krakowie w 1659 r. dokładnie opisano zasady ustawiania budynku dworu, uwzględniając zgodność rezydencji z krajobrazem, klimatem, zwyczajem oraz zalecając osiowość i symetrię planu. Ogólnie przyjęte wzorce trwały przez wieki. Jeszcze u schyłku XIX w. Edmund Jankowski, teoretyk ogrodnictwa, pisał o dworze wiejskim: Dom powinien leżeć w punkcie najlepiej pomieszczonym za względu na widok na najpiękniejsze miejscowości w okolicy, nie sąsiadować zbyt blisko z drogami publicznymi [być może to reminiscencja z końca XVIII w., kiedy uważano, że drogą jeżdżą poborcy podatkowi, a dwór „zakryty” umknie ich uwadze], mieścić się w miejscowości dla zdrowia mieszkańców nieszkodliwej, nie być nadto ciasno i blisko otoczony drzewami, które uczyniłyby go ponurym i wilgotnym. Strony domu i jego przystawki powinny być tak rozłożone, żeby sala jadalna znajdowała się nieopodal kuchni i spiżarni, kancelaria pana niedaleko od folwarku, podjazd od strony najprzystępniejszej, a przystawka [weranda] – od strony najpiękniejszej i najrozleglejszy widok dającej. Widać z tego, jak ważne dla właścicieli było otoczenie rezydencji mieszkalnej.