Dylematy moralne urzędników pocztowych wobec konfederacji targowickiej

Nie wszyscy wiedzą, że konfederacja targowicka, celem której było zniesienie Konstytucji 3 Maja i powrót do dawnego ustroju, nie została zawiązana w Targowicy. Konfederację tę utworzono pod dyktando Rosji 27 kwietnia 1792 roku w Petersburgu, a w Targowicy położonej nad Siniuchą w województwie bracławskim ogłoszono ją oficjalnie dopiero 14 maja. Targowiczanie wystąpili o pomoc zbrojną carycy Katarzyny II, która miała zagwarantować zniweczenie planów reformatorskich obozu patriotycznego.

Zaprzysiężenie Konstytucji 3 Maja, rycina Johanna Friedricha Bolta wg rysunku Gustava Friedricha Amaliusa Tauberta, 1792; Biblioteka Narodowa

Rządy targowiczan kojarzą się z pogwałceniem interesu publicznego w imię partykularnych interesów grupy magnatów, na czele ze Stanisławem Szczęsnym Potockim, Ksawerym Branickim i Sewerynem Rzewuskim, a także z bezprawiem i rabunkiem publicznym oraz bezwzględnym traktowaniem przeciwników politycznych.

Konfederacja targowicka podjęła również działania mające na celu podporządkowanie sobie poczty królewskiej, wydając w tej sprawie 31 maja 1792 roku uniwersał. Dokument asygnował podpisem sam marszałek konfederacji targowickiej, to jest Stanisław Szczęsny Potocki oraz sekretarz związku Dyzma Bończa-Tomaszewski. Uniwersał był jawną próbą ingerencji konfederacji targowickiej w wewnętrzne sprawy poczty, a przede wszystkim aktem znaczącego naruszenia prerogatyw władzy królewskiej. Targowiczanie zobowiązali bowiem wszystkich urzędników pocztowych do złożenia - w ciągu dwóch tygodni od ogłoszenia uniwersału - przysięgi wierności konfederacji, pod groźbą wydalenia z urzędów. Powoływali się oni przy tym na interesa i potrzeby Rzpltey odzyskującej swoją świetność i wydartą wolność. Nie wiemy, jak na ten dokument zareagowali urzędnicy poczty, zobowiązani składać przysięgę jedynie przed królem. Ilu z nich ugięło się przed groźbami targowiczan i wypełniło zalecenia Szczęsnego Potockiego, a ilu straciło swoje stanowiska? Niewątpliwie ta sytuacja była dla urzędników poczty nie lada wyzwaniem i niosła ze sobą szereg dylematów.