Etos humanistyczny. Formy wykładu

Poeci polsko-łacińscy przekazywali w swej poezji nauki moralne na różne sposoby. Czynili to na przykład w formie bezpośredniego napomnienia, poetyckiego „wykładu cnoty”, wskazującego pożądany sposób życia i zachęcającego do kultywowania poszczególnych cnót. Adresatem nauki może być konkretna osoba albo jakaś grupa społeczna, ku której kieruje się „naukę stanową”. Przykładem może być Napomnienie do młodych Jana Dantyszka (druk 1515):

Ilustracja do dzieła „Sielanki polskie z różnych autorów zebrane a teraz świeżo dla pożytku i zabawy czytelników po raz trzeci przedrukowane i poprawione. Kopersztychami ozdobione." Ryt. Joseph de Longueil, rys. Charles Eisen, miedzioryt, Warszawa 1778.

Strzeż się próżniactwa najprzód, żarliwa młodzieży,

Jeśli chcesz przetrwać dłużej niźli życia,

Kiedy twarz świeża, gładkie policzki rumiane,

Jeszcze bez puchu, a krew kipi w żyłach,

Już bierz się do poetów, czcij ich święte bóstwa,

Co zamieszkują strome zbocza Helikonu!

Ćwicz się w umiejętnościach, zgłębiaj mądrość wieków,

Szukaj sensów ukrytych w światłych księgach!

Bonae artes, nauki oparte na sztuce słowa, stanowią fundament i gwarancję właściwego etosu, pozwalają strzec się życia gnuśnego, pogrążonego w uciechach Bachusa i Wenery. Co ciekawe, Dantyszek udziela tej lekcji na własnym przykładzie, dokonując rozrachunku z błędami młodości.

Często też adresatem takiego wykładu jest po prostu „Każdy” – chrześcijański „mąż zacny”. Przykładem takiego utworu może być Exhortatio ad virtutem Pawła z Krosna (druk 1508). Mamy tu wzorzec człowieka czujnego i pracowitego, wytrwałego i zahartowanego, dążącego do cnoty jako bramy nieśmiertelności. Już pierwsze strofy utworu stawiają nam przed oczyma obraz „złotego” i cenniejszego niż perły skarbu cnoty, pozyskującej człowiekowi nieśmiertelną sławę i wstęp do nieba: „Jeśli pragniesz sławy, która nigdy nie umrze, a zarazem chcesz znosić ciężki los, ale też wspiąć się ku wzniosłemu królestwu niebios, porzuciwszy otchłań, szukaj pośród czujnych trudów darów złotej cnoty, droższej nad wszystkie klejnoty zamknięte w wodach Morza Czerwonego”.

Niekiedy poeci wybierają jednak formę obrazową. Przejawia się to zwłaszcza w poematach z alegorycznych czy wizyjnych, do których zaliczyć należy Sen o różności Fortuny i Cnoty Jana Dantyszka (druk 1515). Bohater znalazł się na rozdrożu między Fortuną a Cnotą, niczym nowy Herakles na rozstajnych drogach, wybierający między Cnotą a Rozkoszą (która jest maską Niegodziwości). Uosobiona Cnota przedstawiona została jako miłośniczka prostoty i szczerości, pokory, pobożności, nieprzyjaciółka zbrodni, grzechu, zdrady. Nie tylko unieśmiertelnia ludzi, ale również czyni ich bogami

Miejsce dla refleksji etycznej jest oczywiście również w poezji okolicznościowo-panegirycznej. Utwory żałobne czy hagiograficzne, pisane ku czci umarłych, oraz pochwalne, adresowane do żywych, odsłaniają idealne wizerunki króla, biskupa, uczonego, męża stanu, poety.

Treści etyczne wyraża się często za pomocą figur odnoszących się do mitu czy do natury. Kochanowski przedstawia mityczne potwory jako alegorie złożonej ludzkiej natury. Przemawia też poprzez alegorie zwierzęce. Oprócz platońskiego rumaka ukazuje obraz złego i dobrego obywatela pod postaciami pasożytniczego trutnia i miododajnej pszczoły. Najczęstszą alegorią życia „bydlęcego”, nieczystego i niegodnego, prymitywnego i pozbawionego cnót, jest świnia. Przemiana druhów Odysa w szpetne świńskie kształty (u Kirke) jest właściwie zdemaskowaniem prawdziwej natury tych „ludzi-nieludzi”, którzy dopiero jedząc w chlewie żołędzie znaleźli się na właściwym miejscu. W poemacie Mikołaja Hussowskiego o świętym Jacku świnia uosabia kapłana bądź mnicha lubieżnego, zniechęconego do celibatu i przeciwstawiona zostaje szlachetnej gołębicy, obrazującej ideał czystości życia konsekrowanego. Jest to sprzeciw wobec postulatów luteranizmu, wyrażający się w pełnym oburzenia pytaniu: „Czy więc, skoro was pali świerzb, świąd trawi, / Nie wolno żyć już nikomu w czystości? / To jakby uznać, że ponieważ żywot / Świni jest ciężki, powinna turkawka / Zginąć niewinna?”.

Szerokie zastosowanie miała kreacja „chrześcijańskiego Herkulesa”. Odwołuje się do niej cykl utworów Szymona Szymonowica Flagellum Livoris (Bicz na Zawiść, 1588). Jest pochwałą Jana Zamojskiego – polskiego Heraklesa i „zabójcy potworów”, a zarazem  wezwaniem do naśladowania sławnych bohaterów i ujarzmiania grzechu, negatywnym wizerunkiem jednej zwłaszcza wady – Zazdrości, oraz inwektywą przeciwko przeciwnikom Zamojskiego. Mitem Heraklesa posłużył się też Sarbiewski, co służy tworzeniu wzorca „męża dzielnego” (jego antywzorcem jest tchórzliwy strojniś mogący się kojarzyć z Parysem). Każdy „nowy Herkules” naśladuje trudy mitycznego herosa, walcząc ze smokami grzechu i herezji i wdzierając się do państwa umarłych w ramach walki o dusze.

Obrazy mityczne odnoszące się do wzorców i antywzorców osobowych rozciągają swój wpływ zarówno na przestrzeń sacrum, jak i profanum. W parafrazie Psalmu 51 (50) Hozjusza znalazło się miejsce dla Midasa jako alegorii chciwości, śpiewu Syren jako zwodniczych pokus odciągających od słowa Bożego, przemiany dokonanej przez Kirke jako skutków grzechu, czyniącego człowieka „zwierzęciem”. Jest tam zresztą i złoty piasek Paktolu, i sowa Minerwy, i jaskinia Plutona, i Tartar. Imiona starożytnych bohaterów literackich oraz postaci historycznych związanych z kulturą dawną stawały się stopniowo, podobnie jak imiona postaci mitycznych, nazwami symbolicznymi (Poeci nowołacińscy nakazują unikać „łoża Sardanapala”, strzec się „obozowisk Wenery”). W poemacie Dantyszka Sen o różności Fortuny i Cnoty pośród miłośników lub ofiar Fortuny znajdują się między innymi Kleopatra, Dydo, Fedra, Klitajmestra, Semiramis, Katylina, Pompejusz, a nawet Hektor. Pośród hołdowników Cnoty są filozofowie: Arystoteles, Zeno, Plato, Kleant, Chryzyp, Tales oraz „czyste niewiasty” – Lukrecja, Klelia, Penelopa, Klaudia. Imiona mityczne wydają się też dobrą formą szyfrowania nieprzyzwoitych treści. Gdy siedemnastowieczny protestancki poeta pomorski, Henryk Schaevius, ma opisać Sodomę, wyraża to słowami: „Jak Pazyfae niewiasty, ojcowie są jak Tereus, / Sporus w małżeńskiej komnacie, Ganimedes na łożu”. Trzeba być w pewnym stopniu oczytanym, aby wiedzieć, że w pierwszym przypadku chodzi o występne współżycie ze zwierzęciem, w drugim – o niewierność i gwałt zakończony okaleczeniem ofiary, w trzecim – o związek mężczyzny z eunuchem przebranym za kobietę, w czwartym – o miłość mężczyzny do chłopca.