Brokatowe tkaniny fotela z Gabinetu Holenderskiego

Fotel typu fauteuil de bergère w stylu Ludwika XV, z kompletu mebli (4 fotele i 2 kanapy) z Gabinetu Holenderskiego, jest meblem użytkowym, który był wytwarzany we Francji od ok. 1735 roku. Od zewnątrz obity został jedwabnym welurem ciętym. Od wewnątrz – zarówno zaplecek, jak i poduszkę – pokryto tkaniną jedwabną lansowaną metalową nicią [2]. Ciemnozielona, jedwabna tkanina aksamitna fotela spłowiała i pożółkła. Okrywa włosowa aksamitu uległa tak dużemu przesuszeniu, że jej włókna stały się niezwykle łamliwe.

Tkaniny stały się podatne na urazy mechaniczne, przetarcia i pęknięcia. Działanie światła słonecznego nie tylko osłabiło strukturę włókien, ale także spowodowało ich dekoloryzację. Ubytki tkanin – w nieznanym nam czasie – uzupełniano, choć obecnie ten sposób zabezpieczeń przestał spełniać swą rolę zarówno od strony estetycznej, jak i ochrony zabytku.

Podczas konserwacji usunięto wszystkie stare cery. Miejsca pęknięć wzmocniono od strony rewersu tkaniny szyfonem jedwabnym i zszyto, a ubytki uzupełniono szyfonem jedwabnym ufarbowanym na kolor zgodny z oryginalnym.

Na wałku fotela znajdował się duży ubytek weluru o długości 39 cm i szerokości 6 cm. Wałek siedziska był już niegdyś naprawiany. Wszyto wówczas łatkę z tkaniny oryginalnej, wyciętej najprawdopodobniej z niewidocznego miejsca w fotelu. Łatka różniła się kolorem, miała bardziej intensywne barwy. Podczas konserwacji podłożono w jej miejsce jedwabny szyfon, ufarbowany na kolor zgodny z oryginałem, a luźne wątki tkaniny welurowej, pozbawione osnowy, ułożono i przymocowano do tkaniny dublażowej jedwabną przędzą.

Podczas użytkowania wytarła się okrywa włosowa aksamitu na podłokietnikach, a zasadnicza tkanina popękała i wykruszyła się, powstały rozległe ubytki. W nieznanym czasie podjęto próby ratowania zachowanych strzępów tkanin, podkładając odmienne kolorystycznie fragmenty płótna bawełnianego i przymocowując do nich oryginalną tkaninę.
Oczyszczono brudne podłokietniki fotela, przesączone tłuszczami na skutek opierania o nie dłoni podczas użytkowania mebla w przeszłości. Następnie z powierzchni tkaniny welurowej usunięto stare łaty i cery, a w miejsca ubytków podłożono jedwabny szyfon i starannie ułożono na nim pozostałości jedwabnej przędzy tkaniny. Na koniec całą konserwację zabezpieczono ufarbowaną na kolor zielony, cieniutką, transparentną tkaniną jedwabną – krepeliną.

Metalowe nici jedwabnej tkaniny brokatowej [1] z poduszki i zaplecka fotela uległy w dużym stopniu wykruszeniu. Tkanina nie tylko utraciła czytelność wzoru, ale także – na skutek dużego przesuszenia – powstały w niej liczne pęknięcia oraz ubytki. Nici lansujące mają jedwabny rdzeń i srebrny pozłacany oplot. Pozłota uległa częściowemu wytarciu, natomiast do dalszej destrukcji przyczyniła się korozja, która rozwinęła się na srebrze i spowodowała całkowitą zmianę koloru ze złotego na ciemnoszary.

Tkaniny brokatowe zaplecka i poduszki, po oczyszczeniu w kąpieli wodnej, naniesiono na podłoże dublażowe – jedwab o splocie płóciennym w kolorze beżowo-kremowym. Następnie przystąpiono do zabezpieczania brzegów ubytków i przymocowania odspojonych nici metalowych tkaniny brokatowej. Miejsca, w których całkowicie bądź częściowo uległ wykruszeniu wątek metalowy, uzupełnione zostały przędzą jedwabną w kolorze szarym, zbliżonym do obecnego koloru srebrnych nici. Wzór, który na powierzchni tkaniny tworzył metalowy wątek lansujący, starano się, na ile było to możliwe, wiernie odtworzyć.

Po zabiegach konserwatorskich, przeprowadzonych w trzech pracowniach wilanowskich – Pracowni Konserwacji Mebli, Pracowni Konserwacji Tkanin, Pracowni Pozłotniczej – i zakończonych w 2008 roku, fotel z Gabinetu Holenderskiego odzyskał swój blask.

_______________________________________________

[1] Brokatowa tkanina - dekoracyjna tkanina przetykana złotą lub srebrną nicią, jedwabna lub z dużą zawartością jedwabiu. 

[2] Lansowanie – technika wykonywania wzoru na tkaninie dodatkową przędzą, która przechodzi przez całą szerokość tkaniny i pojawia się na awersie w partiach ornamentu, natomiast od odwrocia przędza często pozostaje luzem, nie będąc związana z tkaniną.