Gospodarcze przyczyny rozbiorów Polski

Ponad dwieście lat trwa spór o przyczyny upadku Rzeczypospolitej. Najjaskrawiej uwidocznił się on w postawach dwóch szkół historycznych: krakowskiej i warszawskiej. Pierwsza uznawała anarchię za główną przyczynę upadku państwa, druga zaś udowadniała, że to mocarstwa ościenne zniszczyły reformującą się Polskę. Rozbiory Polski miały jednak o wiele bardziej skomplikowane podłoże, a jedną z przyczyny słabości kraju były panujące stosunki gospodarcze.

Zimowe zajęcia pasterskie, malowidło fasety w Antykamerze króla w Pałacu w Wilanowie, Jerzy Eleuter Szymonowicz Siemiginowski, koniec XVII w.; fot. A. Indyk

Na kształt gospodarki polskiej w XVIII wieku miały wpływ wielkie zniszczenia z poprzedniego stulecia, pogłębione jeszcze wielką wojną północną. Spustoszeniu całych obszarów państwa towarzyszył spadek liczby ludności oraz zmniejszenie areału pól uprawnych. Wpłynęło to z kolei na dochody państwa i właścicieli majątków ziemskich. Ci rekompensowali sobie straty zwiększeniem powinności ludności chłopskiej, co poskutkowało nadmiernymi obciążeniami i spadkiem wydajności pracy chłopów oraz zubożeniem całego stanu włościańskiego. Niezwykle niekorzystna była także polityka wobec miast. Zniesienie cła na towary sprowadzane z zagranicy przez szlachtę oraz narzucanie maksymalnych cen na towary rzemieślnicze, doprowadziły – oprócz innych przyczyn – do upadku mieszczaństwa, niezdolnego do podjęcia inicjatyw gospodarczych na szerszą skalę.

Pogrążone w kryzysie wsie i miasta dźwigały obciążenia finansowe na rzecz państwa, szlachta zaś kontentowała się przywilejami uwalniającymi ją od opodatkowania. Nie dziwi więc, że państwowy skarbiec świecił pustkami. To z kolei znalazło odbicie w słabości militarnej polsko-litewskiego państwa. Na niezwykle niechętny stosunek szlachty do sprawy aukcji wojska, miała wpływ paniczna wręcz obawa przed prawdziwym bądź wyimaginowanym zamachem monarchy na szlacheckie wolności. Ten archaiczny stosunek uległ zmianie dopiero po pierwszym rozbiorze kraju. Niestety wprowadzone wówczas reformy okazały się spóźnione i nie wpłynęły na uratowanie kraju przed katastrofą rozbiorów.