Grafika antwerpska w Chinach

Pod koniec XVI wieku zakon jezuitów z nową gorliwością zaangażował się w próby chrystianizacji terenów pozaeuropejskich. Jego członkowie wysyłani do Azji i Ameryki Południowej w krótkim czasie stali się kluczowymi postaciami misji chrześcijańskich. Wraz z korespondencją zakonników do Europy zachodniej napływały mapy, opisy nowopoznanych ziem, a także ryciny ukazujące wszystko, co udało się zaobserwować i zbadać przybyszom. Były to przedstawienia azjatyckiej przyrody, nierzadko o rysie fantastycznym, a także strojów i zwyczajów mieszkańców odległych krajów. Dla nowożytnej Europy podróże misjonarzy stały się okazją do zdobycia pewnego wyobrażenia o dalekim Wschodzie: Indiach, Japonii czy Chinach. Na marginesie historii misji chrześcijańskich toczyły się dzieje obrazów, które rządziły zbiorową wyobraźnią.

Frontyspis dziła Athanasiusa Kirchera „China Monumentis", 1667; Biblioteka Narodowa

Ta żywa wymiana informacji, migracja tekstów i obrazów, odbywała się dwukierunkowo. Choć w zupełnie innych celach, również jadąc na Wschód chrześcijanie zabierali ze sobą wizerunki: reprodukcje obrazów religijnych znanych i czczonych w Europie, ryciny ilustrujące wydarzenia biblijne, ilustrowane książki. Wyruszając w nieznane w naturalnym odruchu sięgano po wizualne formy przekazu, upatrując w nich bardziej zrozumiałego i przekonującego narzędzia komunikacji niźli w słowach, tracących swoją skuteczność wśród ludzi mówiących innymi językami.

W tym czasie w Europie jezuici na szeroką skalę wykorzystywali rozwój grafiki w działalności edukacyjnej, propagandowej i dewocyjnej. Zlecali produkcję rycin prostych, popularnych, ale także tych na najwyższym poziomie artystycznym, nie szczędząc przy tym wysiłków i pieniędzy. Zgodnie z duchem swojego założyciela starali się wykorzystać wszelkie dostępne środki, by przekonać ludzi do Kościoła, by ich religijnie edukować i duchowo formować. Idąc z duchem czasu zabiegali o współpracę z najważniejszymi ośrodkami graficznymi, przede wszystkim z Antwerpią i słynną oficyną Plantina.

W niej w 1594 roku powstaje książka, która zaważy na kulturowej historii katolicyzmu zarówno w Europie, jak i terenach poddanych misjom jezuickim. Chodzi o zbiór komentarzy i modlitw bazujących na fragmentach Ewangelii. Były one przeznaczone na wszystkie niedziele i uroczystości w roku: Adnotationes et meditationes in Evangelia. Książka była przez wiele lat przygotowywana przez Jerónima Nadala, jednego z bliskich współpracowników św. Ignacego Loyoli, założyciela zakonu. Równolegle z pisaniem tekstu na zlecenie Nadala powstawały rysunki skrupulatnie ilustrujące poszczególne fragmenty Ewangelii. Od początku też stronie wizualnej została przyznana rola równie istotna co tekstowi. Ostatecznie książka przyjęła strukturę harmonijnie łączącą oba środki wyrazu: każdy rozdział zaczynał się od całostronicowej ryciny, która przedstawiała wszystkie ważne elementy narracji ewangelicznej: zarówno osoby, zdarzenia, jak i abstrakcyjne idee, metafory i parabole używane przez Jezusa, a także przywoływane przez niego aluzje do Pierwszego Testamentu. Dzięki temu powstało niepowtarzalne kompendium ilustracji, które z niespotykaną dotychczas skrupulatnością ilustrowały wszystkie wydarzenia i historie paraboliczne opisane w Ewangeliach.

Nie dziwi więc fakt, że to pochodzące właśnie z niej ryciny należały do podstawowego repertuaru wizualnego, który zabierali ze sobą w podróż misjonarze. Informacje o tym, że książka Nadala stała się ważnym narzędziem dla misjonarzy jezuickich w Azji, czerpiemy zarówno ze źródeł pisanych, jak i z historii recepcji wypracowanych w niej wzorców ikonograficznych w krajach poddawanych misjom.

Matteo Ricci, pierwszy jezuita oficjalnie przyjęty w Chinach, w ten sposób pisał o przydatności Adnotationes w pierwszych kontaktach z obcymi kulturami: „Ta książka jest nawet bardziej użyteczna niż sama Biblia z tego względu, że kiedy dopiero zaczynamy rozmawiać z potencjalnymi konwertytami, możemy od razu przedstawić również ich oczom rzeczy, których samymi słowami nie potrafilibyśmy wyjaśnić.”

W pierwszej połowie XVII wieku w Chinach zaczynają powstawać kopie rycin pochodzących z Adnotationes. Wyobrażenia kluczowych wydarzeń z życia Jezusa, Zwiastowania, Bożego Narodzenia, Pokłonu Mędrców, Modlitwy w Ogrójcu, używane są do ilustracji katechizmów używanych przez pracujących tam jezuitów. Powtarzają one kompozycje antwerpskich rycin, upozowanie bohaterów, rozplanowanie przestrzeni, jednak przyjmują kostium zgodny z warunkami azjatyckimi. Maria, do której przychodzi anioł, nie jest już wzorowana na mieszkankach Europy, a przez okno w jej pokoju widać pejzaż, którego próżno szukać w szesnastowiecznej Antwerpii. Treść i kompozycja zawarta w ilustracjach Nadala zostają wyrażone poprzez elementy świata, które chińscy odbiorcy znają z powszedniego doświadczenia. Świat Ewangelii zostaje opisany za pomocą ich świata.

Proces adaptacji tych północnoeuropejskich wzorców w sztuce chińskiej jest niezwykłym świadectwem spotkania się dwóch kultur. Wyrasta jednocześnie z charakterystycznej dla ówczesnych jezuitów strategii misyjnej, wedle której przekaz ewangeliczny należy w jak największym stopniu wyrazić kategoriami zrozumiałymi i bliskimi dla odbiorcy. Wytworzyła się przez to pewna nowa jakość, zależna treściowo i genetycznie od kultury europejskiej, jednak przemawiająca formalnym językiem charakterystycznym dla twórczości lokalnej.