Herb Janina Sobieskich

W roku 1693 w Krakowie, w drukarni Mikołaja Aleksandra Schedla „Ordynaryinego J. K. Mości Typografa”, ukazało się dzieło o treści religijnej Vincenza Bruna zatytułowane Skarbnica taiemnic boskich albo rozmyślania żywota y męki Pana y Boga naszego, Jezusa Chrystusa, dedykowane królowi Janowi III Sobieskiemu. Przed dedykacją zamieszczono tablicowy miedzioryt autorstwa Charlesa de La Haye (sygnowany C. de la Haye fecit Varsaviae), przedstawiający herb Janinę Sobieskich, zaopatrzony w sześciowiersz. Kompozycyjnie i stylowo sztych stanowi pendant do ryciny z herbem rodowym de la Grange d’ Arquien, która ozdobiła inny druk tegoż Bruna – Delicye nieba y ziemie, wydany także w Krakowie w tymże roku 1693.

Herb Sobieskich, rycina Charles'a de La Haye'a, 1693; Biblioteka Narodowa

Ten niepublikowany dotąd i bardzo dekoracyjny miedzioryt wyobraża ukoronowanego Orła Białego z herbem Sobieskich, osadzonego w kartuszu, ujętym po bokach skrzyżowanymi gałązkami palmowymi i zwieńczonym zamkniętą koroną królewską. U dołu grafik umieścił sześciowiersz następującej treści: Tarcza Rycerza ode szwanku broni / Od straty życia y ostatniey toni / Twa Herbu Tarcza Naiasnieyszy Panie / Całemu światu za Obronę Stanie / Która potężny Turczyn pogromiony / Pokoy z Tryumfem Swiatu przywrocony.

Wśród licznych domów, pieczętujących się Janiną, znajdowali się i Sobiescy z Sobieszyna w lubelskiem. Siedemnasto– i osiemnastowieczni heraldycy, historycy oraz panegiryści usiłowali ustalić początki tego herbu i rodu. I tak np. dominikanin Szymon Okolski w swoim herbarzu Orbis Polonus (1641 – 1645) doszukiwał się ich w czasach Bolesława Chrobrego, zaś Wojciech Stanisław Chrościński (1717) sięgał jeszcze wcześniej, bo aż do Lecha I. Od podobnych ustaleń nie stronił też i sam zainteresowany, Jan III Sobieski, czyniąc to na wyraźną prośbę nuncjusza papieskiego. Powstał w ten sposób ciekawy – znany z osiemnastowiecznej kopii – dokument Ekscerpt z manuskryptu własnej ręki Najjaśniejszego Krola Je Mci ś.p. Jana Trzeciego (wydany drukiem przez Franciszka Kulczyckiego). Monarcha próbował, zgodnie z tradycją rodzinną, doszukiwać się swoich antenatów w czasach Leszka Czarnego, lecz w końcu z tego zrezygnował, snując swą opowieść od wieku XVI, od swego dziada Marka Sobieskiego (krytycyzm i obiektywizm Jana III spowodował, iż wymieniony dokument jest w pełni wiarygodny, cenny i sprawdzalny z innymi danymi). Dzięki nowszym badaniom Tadeusza Korzona i Włodzimierza Dworzaczka za pierwszego niewątpliwie znanego przodka króla Jana III uznaje się Sebastiana Sobieskiego (ok. 1486 – 1557), tytułowanego w dokumentach jako nobilis, czyli po prostu szlachcic.