(...)

Historie miłosne na srebrnych kuflach gdańskich

Zwyczaj wręczania ślubnych i zaręczynowych prezentów jest bodaj tak stary jak instytucja małżeństwa. Przez stulecia zmieniały się jednak obyczaje i mody dotyczące obdarowywania młodej pary. W XVII-wiecznym Gdańsku wydarzenia te miały bardzo bogatą oprawę, stawały się coraz bardziej wystawne i kosztowne – mimo licznych ustaw przeciw zbytkowi (leges sumptuariae) ograniczających przepych pod groźbą wysokich kar pieniężnych – wiązały się też ze składaniem kosztownych podarunków. Typowymi darami weselnymi wśród bogatych mieszczan były wówczas klejnoty, naczynia srebrne, medale i monety. Wśród nich największą popularnością cieszyły się dużych rozmiarów reprezentacyjne kufle, które stały się z czasem najbardziej typowym ślubnym podarunkiem.

Motyw wykorzystany przez złotnika gdańskiego: grafika przedstawiająca Amora z dzieła Otto Vaeniusa, Amorum emblemata (1608). Żródło: http://emblems.let.uu.nl/

Obszerny, szeroki korpus tych naczyń pozwalał na umieszczenie rozbudowanej dekoracji. Jej temat nie był przypadkowy, ale nawiązywał do okoliczności powstania cennych złotniczych dzieł. Do dziś zachowało się kilkanaście gdańskich kufli, na których zobaczyć można Amora zajętego różnymi czynnościami, często w towarzystwie innych postaci. Bohaterem tych przedstawień jest Amor Profanus (Amor Ziemski/Świecki). Był on głównym tematem dzieła Otto van Veena wydanego w Antwerpii w 1608 r., z którego złotnicy gdańscy czerpali wzory dla swoich prac. W dziele tym ilustracje opatrzone były komentarzami zaczerpniętymi z tekstów różnych autorów starożytnych. Na naczyniach przedstawiano tylko ikoniczną część embelmu (ilustrację), bez dopełniającego go tekstu, z czego można wnioskować, że komentarz słowny był znany i czytelny dla tych, którzy te naczynia nabywali.

Amor na kuflach gdańskich nie zawsze jest symbolem miłości słodkiej i prostej. Znane jest wyobrażenie bożka, który unosi nad głową tabliczkę ze słowami: Miłość szczęśliwa nie jest niczym innym jak jednością. Miłość nie znosi gnuśnych, a jednocześnie popędza żółwia. Inny, polujący, poucza: Kto goni dwa zające żadnego nie złapie.

Kufle o takiej tematyce zarówno sławiły zalety i przymioty miłości, mówiły o jej sile i pięknie, jak i niebezpieczeństwach z nią związanych, trudach, próbach, na jakie wystawia. Stanowiły napomnienie, moralizatorskie pouczenie, przestrogę dla młodych. Miały być zachętą do właściwego traktowania miłości, odpowiedniego odnoszenia się do siebie nawzajem, a także przypomnieniem o konieczności stałego dbania o uczucie, przestrogą o możliwych trudnościach, przeciwnościach lub pokusach czyhających na małżonków we wspólnym życiu.