Ilustracje gdańskich druków okolicznościowych, poświęconych panowaniu Jana III Sobieskiego (1674-1696)

W roku 1674 zaprzysiągł pacta conventa przyszły polski król Jan Sobieski. Drogę do tronu utorowały mu wieloletnie własne starania, liczne sukcesy wojenne, a w szczególności wspaniałe zwycięstwo nad Turkami pod Chocimiem. Ze względu na dalsze działania wojenne z zagrażającą Koronie Turcją Sobieski, odkładając na razie uroczystości koronacji, ruszył w pole. Koronacja odbyła się w dniu 2 lutego 1676 roku.

A. Kurkowa, Grafika ilustracyjna gdańskich druków okolicznościowych XVII wieku, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1979, s. 190-201. Kliknij, aby zobaczyć więcej ilustracji.

Kontakty Jana III z Gdańskiem były różnorodne. Sobieski bywał często w mieście, gdzie go goszczono w domach patrycjuszy. Przedstawiciele cechów gdańskich, broniąc swych interesów przed nadużyciami finansowymi ze strony Rady Miasta, pojechali nawet ze skargą aż do dalekiego Jaworowa, gdzie wówczas król przebywał. Panowanie Jana III zbiegło się bowiem ze znacznym pogłębieniem i zaostrzeniem się przeciwieństw klasowych i religijnych w Gdańsku. Serdeczne więzy łączyły króla ze sławnym gdańskim astronomem Janem Heweliuszem. Jan III, światły i wykształcony, w czasie bytności w mieście chętnie odwiedzał pracownię uczonego. Świadectwem tych kontaktów jest druga część dzieła Heweliusza Machina coelestis, dedykowana w roku 1679 właśnie Sobieskiemu. Wielkie dzieło gdańskiego uczonego Prodromu astronomiae zawiera w trzeciej części atlas nieba pt. firmamentum Sobiescianum (rok 1690). Wśród siedmiu nowych gwiazdozbiorów Heweliusz wprowadził gwiazdozbiór Scutum Sobiescianum (Tarcza Sobieskiego).

W okresie panowania Sobieskiego w gdańskich oficynach wytłoczono wiele utworów okolicznościowych, dedykowanych królowi. Wśród nich nie brak ilustrowanych. Już w 1674 roku dla uczczenia elekcji Jana Sobieskiego został wydrukowany w Gdańsku panegiryk w językach polskim i łacińskim pióra gdańskiego profesora i kaznodziei Idziego Straucha (I. Strauch, Auspiciis regalibus Johannes Sobiescii electi Polonarum regis sacrum, Gedani 1674).

Jednokartowy panegiryk in folio zdobi rycina miedziorytowa nieznanego artysty, przedstawiająca herb Sobieskich. Tarczę z herbem Janina otaczają po bokach labry z akantu, a u góry – pęk pawich piór. Nad tarczą splatają się ze sobą gałęzie palmy i laury, symbolizując pokój i chwałę. U góry czytamy: REX, SENATUS, POPULUSQ [UE] PALMAM, CONFERUNT UNI, FAMA LAUROS.

Także koronację Jana III upamiętniały liczne panegiryki okolicznościowe. Wśród nich znalazły się również utwory ilustrowane. Towarzyszące tym drukom ryciny przedstawiają zazwyczaj symbole władzy królewskiej, połączone z herbem Janina, oraz symbole zwycięstwa i pokoju.

Oficyna drukarska klasztoru Cystersów w Oliwie wytłoczyła na tę okazję utwór Jana Janseniusa (J. Jansenius, Scutum regium Joannie III. Anno 1676 Cracoviae coronati, Olive 1676). Na tle prostokątnego pola, otoczonego prostą, czarną ramką, dwie wysuwające się z obłoków ręce trzymają: jedna – herb Janina, druga – królewską koronę. Poniżej przewiązane wstęgą gałęzie palmy i lauru symbolizują – jak uprzednio – pokój i sławę. Pod rękami, trzymający koronę i tarczę, napis: PATRIAE PROTECTORI. Po bokach czytamy: VICTORI, TRIUMPHATORI.

Uroczystość królewskiej koronacji uczcił również swym piórem historiograf i sekretarz królewski, profesor Pastorius (J. Pastorius, Aegis Palladia In Joannie III. Regis Poloniae clypeo genntilitio A. 1676 adumbrata, Gedanit 1676). Życzenia jego w formie łacińskiego panegiryku zostały wydrukowane w roku 1676 w oficynie Sz. Reinigera.

Na odwrocie karty tytułowej utworu znajduje się rycina anonimowego artysty. Na wpisanym w prostokąt tle koła, otoczonym laurowym wieńcem, artysta przedstawił królewską koronę nad herbem Janina. U góry napis: „Coronatur, quia protexit”.

W roku 1677 zatargi między cechami a Radą Miasta oraz sprawy związane z planem traktatu ze Szwecją sprowadziły króla do Gdańska. Jeszcze z Warszawy donosił miastu syndyk gdański Adrian Stoddert o zadowoleniu, jakie w otoczeniu króla wyrażono na myśl o podróży i przyjęciu w Gdańsku.

Wśród utworów gdańskiej literatury okazjonalnej znajduje się druk, którego treść stanowi opis przyjęcia, jakie wówczas zgotowało miasto Janowi III (Kurtzer Bericht von Königl. Majestat In Polen angestellten Reiss In Preussen und darauff In die Stadt Dantzig gehaltenem Einzuge, Dantzig 1677). W utworze anonimowego autora, napisanym w języku niemieckim, wydrukowanym u Sz. Reinigera w 1677 roku nakładem Jakuba Veissa, znajdują się również trzy ryciny miedziorytowe. Ilustracje zostały wykonane przez mało dziś znanego rytownika P. Bocka, który utrwalił oglądane naocznie sceny tego widowiska. Dzieła Bocka nie reprezentują wysokiego poziomu artystycznego, lecz dzięki drobiazgowemu odtworzeniu szczegółów zdołał on wiernie przedstawić orszak królewski i fragmenty dekoracji.

Według relacji autora tekstu, król zdecydował się odwiedzić Gdańsk w towarzystwie żony i królewicza Jakuba. Podróż rozpoczęła się z rezydencji w Warszawie w dniu 21 maja o godzinie dwudziestej pierwszej. Cały dwór odbył ją na statkach, płynąc Wisłą. W czasie trwania podróży para królewska zatrzymywała się w przybrzeżnych miastach, gdzie była uroczyście przyjmowana. Dwór królewski zatrzymał się również w Malborku i tu Jan III wziął udział w polowaniu. Po kilku dniach odpoczynku udano się do Gdańska. Po drodze witali króla burmistrz miasta Chrystian Schröder, rajca Walter Rosenberg oraz inni przedstawiciele Rady. W dniu 1 sierpnia rodzina królewska – po nocy spędzonej we wsi Lipce – przybyła do Gdańska. Na powitanie dostojnych gości wyszli mieszkańcy miasta w licznym i barwnym pochodzie. Na przedzie jechali na pięknie przystrojonych koniach kupcy ubrani w czarne, aksamitne stroje z białymi wstęgami oraz kapelusze z pióropuszami. Przed nimi jechał dobosz oraz dwaj trębacze w biało-niebieskich szatach. Niesiono sztandar haftowany bogato złotem i srebrem. Drugą kompanię stanowili idący pod niebieskimi sztandarami kupcy i czeladnicy. Ubrani byli w kolorowe, bogato szamerowane złotem i srebrem stroje z niebieskimi wstęgami oraz kapelusze z pióropuszami. Trzecią kompanię formowali rzeźnicy, idący pod czerwonym sztandarem. Wśród nich szli również dobosze i trębacze w biało-czerwonych strojach.

Na ulice miasta wyległa cała ludność. Porządku pilnowała trzynasta kompania wojska, która ustawiła się z dwunastoma czerwonymi chorągwiami wzdłuż Długiego Targu aż do ratusza. Ulicę Długą dekorowało dwanaście chorągwi w białym kolorze, należących do innej kompanii. Trzy kompanie pod chorągwiami niebieskimi, pomarańczowymi i zielonymi stały przed Bramą Wyżynną.

Na ulicy Długiej ustawiono dwa obeliski z panopliami, które symbolizowały pokój i zwycięstwa odniesione przez Jana III w wojnach. Obeliski były u góry połączone girlandami zieleni, pod którymi wisiał laurowy wieniec. Mniejsze wieńce z lauru zdobiły ich szczyty. Postawy obelisków pokrywały malowidła z motywami alegoryki słońca i burzy, wzlatującego ku chmurom orła oraz lazurowego wieńca. Tym konstrukcjom plastycznym towarzyszyły liczne napisy, a całość symbolizowała króla i zapowiadała pomyślne jego rządy, tworząc barwny panegiryk na jego cześć. We wnętrzach obelisków ukryci byli dwaj muzykanci, którzy w momencie, gdy monarcha znajdował się w pobliżu, grali: Vive rex…

Przed królewską kwaterą została wzniesiona brama triumfalna z kolumn stojących na czterech postumentach. Przed bramą, na dwu postumentach stały posągi Marsa oraz Pallas Ateny. U góry, wśród kolumn umieszczono portret Jana III, nad którym unoszący się anioł – grając na trąbie – oznajmiał jego przybycie do Gdańska. Portret ten otaczały popiersia trzech poprzedników królów polskich. Poniżej, pod girlandami z owoców i liści – orzeł w locie trzymał w dziobie wstęgę z napisem: AUGEAT IMPERIUM TIBI NUMEN ET AUGEAT ANNOS. U dołu – ściany postumentów pokrywały dewizy gloryfikujące czyny króla i wróżące krajowi pomyślną przyszłość. Po bokach obrazu przedstawiającego tę bramę przezorny i dokładny artysta umieścił numerowane zespoły tych słowno-plastycznych znaków, by nic nie uszło uwadze odbiorcy. Na obrazku opatrzonym numerem pierwszym widzimy ptaka wodnego w gnieździe pływającym po morzu oraz lemmę: TRANQUILLO FURENTEM, które symbolizują potrzebę spokoju i poczucia bezpieczeństwa. Drugi obrazek przedstawia Danae, na którą spływa z nieba Zeus w postaci złotego deszczu. Jest to zapewne nawiązanie do wizyty króla w Gdańsku, porównywanego do władcy Olimpu, którą uzupełnia sentencja: OPIBUS SOLATUR AMICIS. Nad numerem trzecim artysta przedstawił symbol pokoju i dobrobytu – krajobraz pełen kwiatów i łanów zbóż, opromieniony słońcem i uzupełniony napisem: SPECTATUR AGENDO. Obrazek czwarty to królewska tarcza herbowa oparta o pień drzewa, nad którą czytamy: NON ENARABILE TEXTUM. Według ówczesnej interpretacji, stosowanej w ilustracji weselnej w Gdańsku, tarcza herbowa symbolizuje obowiązek czuwania nad bezpieczeństwem domu, a w tym wypadku – kraju. Pod lemmą: GEMINO SUB LUMINE GAUDET artysta przedstawił Słońce, Ziemię i krążący wokół niej Księżyc, nawiązując w ten sposób do astronomicznych zainteresowań monarchy i jego przyjaźni z gdańskim astronomem Heweliuszem. Motyw słońca wyeksponowany jest również na obrazku szóstym. Przebija się ku niemu przez chmury orzeł, a u góry czytamy: VINDICE TUTTA MEO. Pod numerem siódmym, z napisem: FACTURA NEPOTIBUS UMBRA widzimy drzewo liściaste z bujną koroną na tle krajobrazu.

Zespół obrazków po przeciwnej stronie bramy rozpoczyna dewiza: CUM PACE REVERTOR z motywem pokoju w postaci lecącego z gałązką w dziobie gołębia. Drugi obrazek przedstawia Herkulesa walczącego z hydrą, a uzupełnia to sentencja: ASSURGENTIBUS HYDRIS. Następnie pod napisem ET FOVET ET SISCUTIT ukazany został sielski, letni krajobraz skąpany w słońcu. Alegoria słońca występuje również pod napisem: SPES ET SOLATIA NOSTRA, w krajobrazie marynistycznym. Pod napisem: OMEN AB EVENTU EST przedstawiona została po raz drugi tarcza Sobieskiego, lecz tym razem z królewską koroną nad nią. Na obrazku szóstym widoczna jest łódź bez sternika na wzburzonym morzu, opatrzona sentencją: NUNQUAM TUA SIGNA RELIQUI, która symbolizuje Rzeczpospolitą i powołanie do sterowania jej losami Jana III. Ostatni, zamykający przekaz myśl obrazek to pomnik z popiersiem monarchy i lemma: MIRANDUS IMAGINE.

W symbolice wymienionych znaków, oprócz charakterystycznego dla epoki panegiryzmu, wyraża się niepokój ojców miasta o sprawy gdańskie, które miał w czasie swego pobytu rozstrzygać Jan III.

Tak przygotowane miasto oczekiwało przyjazdu króla Jana. Około godziny piętnastej orszak królewski wjechał do Gdańska. Najpierw ukazały się wozy z bagażami, kuchnia oraz wozy ze służbą. Następnie jechali dostojnicy świeccy i duchowni. Za nimi kroczyły dwa wielbłądy, na których siedzieli Murzyni. Za nimi szedł oddział polsko-francuskiej kawalerii. Potem maszerowali w niebieskich mundurach muszkieterzy. Za nimi – hajducy oraz trzy gdańskie kompanie, które po powitaniu monarchy włączyły się do jego orszaku. Następnie jechali w dwu karocach opaci z Oliwy i Pelplina w towarzystwie duchowieństwa i panów świeckich. Za karocami prowadzono sześć koni, okrytych tygrysimi skórami. Potem jechały wozy wiozące ambasadora, biskupa chełmińskiego oraz wojewodę malborskiego. Za otaczającą te powozy służbą jechali czterej dobosze oraz siedmiu trębaczy. Następnie, poprzedzana przez rycerstwo i oddział królewskich trabantów, jechała pozłacana królewska karoca ze złotą koroną na dachu. Karocę ciągniętą przed sześć koni w pozłacanej uprzęży i pióropuszach otaczali paziowie trabanci. Dalej szła królewska orkiestra, pusta karoca oraz rzeźnicy. Orszak zamykał szwadron królewskich kozaków.

Przed Bramą Wyżynną powitała króla cała Rada Miejska, a burmistrz Adrian Linde wręczył mu klucze do miasta. Król przekazał je wojewodzie malborskiemu, ten zaś z kolei oddał je podkanclerzowi. Po powitaniu królewska karoca w towarzystwie dostojnych panów wjechała na ulicę Długą i Długi Targ. Przy dźwiękach muzyki i ratuszowego hejnału ludność śpiewała: Te Deum laudamus.

Król z rodziną udali się na spoczynek do przygotowanych dla nich komnat.

Ten tak szczególny opis uroczystości jest w dużej mierze komentarzem do uzupełniających go rycin miedziorytowych. Wizyta królewska w mieście trwała siedem miesięcy. Barwny i malowniczy był orszak królewski. Stanowił on bogatą oprawę dla króla sarmaty, choć dzisiejszemu odbiorcy przypomina raczej widowisko teatralne. Ilustracja obrazująca wjazd Jana III do Gdańska posiada w sztuce polskiej konkretny odpowiednik. Około 1606 roku powstał obraz (akwarela z gwaszem), przedstawiający na kilkunastometrowej taśmie papieru wjazd arcyksiężniczki Konstancji Austriaczki w 1605 roku do Krakowa. Twórca tego dzieła był prawdopodobnie Baltazar Gerhard. Warto nadmienić, że ilustracje towarzyszące drukowanym opisom uroczystych wjazdów znacznych osobistości do miast były wówczas zjawiskiem często spotykany nie tylko w Gdańsku, lecz również w innych miastach europejskich (H. D.L. Vervliet, Liber librorum, 500 ans d’art. Du live, Bruxelles 1973, s. 395, 405).

Odniesionym nad Turkami zwycięstwie Sobieskiego pod Wiedniem Gdańsk bardzo się radował. Na wieść o nim biły dzwony w kościołach i odprawiały się liczne nabożeństwa dziękczynne.

Gdańska literatura okolicznościowa wzbogaciła się o nowe panegiryki na cześć króla zwycięzcy. W pobliskiej Oliwie wydrukowano utwór łaciński pióra Mateusza Praetoriusa opatrzony miedziorytową ryciną anonimowego twórcy, przedstawiającą zwycięstwo pod Wiedniem (M. Praetorius, Regium scutum monarchae Poloniarum. Königlicher Schild In dem Sieg, welchen Johannes III wieder die Tren vor der Wien erhalten hat, Olive 1684). Na tle panoramy Wiednia widzimy pierzchające wojska tureckie, ich opuszczone namioty oraz nacierające na nie polskie oddziały. Nad polem bitewnym unosi się tarcza herbowa Sobieskich, na której siedzi orzeł w królewskiej koronie z mieczem w szponach i wstęgą opatrzoną napisem: CUSTODIT ET ARCET. Przedzierające się poprzez chmury promienie odbijają się w herbie Janina. Na uciekającego w popłochu wroga spadają groźne błyskawice, ślące pioruny.