Jak zamek w Lubowli odbudowywano...

Zamek w Lubowli, położony na Spiszu, był ważnym punktem w systemie obronnym dawnej Rzeczypospolitej. Spłonął doszczętnie w niewyjaśnionych okolicznościach w 1552 r. Jego odbudowę podjęto z inicjatywy króla Zygmunta Augusta i ówczesnego starosty spiskiego, Jana Bonera. Na podstawie zachowanych rachunków starostwa spiskiego z lat 1554-1557 i 1563-1566, wchodzących w skład tzw. Metryki litewskiej, możliwe jest odtworzenie przebiegu prac związanych z tą inwestycją, ich kolejności, zakresu, czasu trwania i poniesionych kosztów, oraz określenie liczby i profesji osób zatrudnionych, a także rodzaju i ilości materiałów oraz przedmiotów użytych przy odbudowie i wyposażeniu zamku.

XIX-wieczna redukcja (miniaturowa kopia) pomnika nagrobnego Zygmunta Augusta z katedry na Wawelu, z kolekcji Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, fot. Z. Reszka

I tak wiadomo, że autorem projektu odbudowy był prawdopodobnie Antoni Włoch (Italus), zapewne królewski murator, przy udziale nadwornego architekta, Jana Frankensteina. Antoni czuwał też na miejscu nad realizacją planów budowlanych. Niezbędnych pomiarów dokonywał mierniczy (mensator) – Stanisław Gładysz, pisarz grodzki spiski. Przy pracach zatrudnieni byli głównie okoliczni rzemieślnicy (murarze, kamieniarze, cieśle, kowale, ślusarze, garncarze, błoniarze) wraz z pomocnikami. Liczba zatrudnionych osób wahała się od kilku do maksymalnie ponad 70. Robotnicy otrzymywali wynagrodzenie w formie tygodniówki, przy czym dniówka wynosiła od 1 gr i 9 denarów do 2 gr.

W latach 1554-1557 gromadzono materiały budowlane. Kamienie przeznaczone na fundament wydobywano w pobliskich kamieniołomach, zaś piaskowiec i marmur, niezbędne jako detale architektoniczne, przypuszczalnie specjalnie sprowadzono. Cegły produkowano zapewne w pobliżu, a wapno dowieziono w znacznych ilościach, w skrzyniach. Do budowy używano także piasku (np. na zaprawę), żelaza (choćby na narzędzia, gwoździe, okucia) i drewna (na rusztowania, konstrukcje nasypu, parkan, gonty) oraz gruzu pozostałego po pożarze (który wykorzystano w niektórych odcinkach murów). Długość nowozbudowanych murów obronnych, tworzących dwa obwody (górny i dolny), wyniosła łącznie prawie 6 km. Przebiegały one po linii dawnych, zniszczonych umocnień bądź wzdłuż nich. Mury zakończone były krenelażem, posiadały chodniki dla obrońców i stanowiska dla dział. Do zamku wiodły wykonane w nich bramy, wrota i furtki. Mury zamku dolnego zabezpieczał dodatkowo wał ziemny i parkan ze strzelnicami i koszami szturmowymi. Oprócz murów obronnych wzniesiono m.in. nowy browar, spiżarnię i łaźnię (w 1566 r.). W odbudowanym zamku drzwi były przeważnie „fasowane”, czyli zbijane z desek, odrzwia kamienne, około stu okien było okrągłych i z witrażami, niektóre miały okiennice. Wodę czerpano ze studni na zamku dolnym, do górnego doprowadzał ją rurociąg, gromadzono ją także w kadziach, cysternach lub dowożono końmi. Wnętrza ogrzewano piecami „polewanymi”, tzn. z  kafli szkliwionych i kominkami, używając w nich drzewa a niekiedy węgla drzewnego. Oświetlano je świecami, czasem umieszczanymi w kandelabrach. Pomieszczenia zamkowe wyposażone były w drewniane meble (stoły, stołki, łóżka, ławki, szafki), niektóre miały obicia. W kancelarii przechowywano sporo papieru, pieczęci i wosku do pieczętowania, w gabinecie natomiast m.in. globus i mapy. W kuchni i spiżarni znajdowały się rozmaite sprzęty oraz naczynia (durszlaki, faski, noże, garnki, wiadra, konwie, sita, talerze, szklanice itp.). Na zamku przechowywano także liczne i różnorodne sprzęty oraz narzędzia gospodarcze (wozy, drabiny do nich, pługi żelazne, kosy, motyki, grace, łopaty), a także oporządzenie jeździeckie (np. siodła, uprzęże, szleje, postronki).