Jan Heweliusz w hołdzie Janowi III Sobieskiemu

Ostatnie dzieło Jana Heweliusza Prodromus astronomiae cum catalogo fixarum et Firmamentum Sobiescianum sive Uranographia... ukazało się w Gdańsku w 1690 r., już po śmierci słynnego astronoma, wydane przez wdowę Elżbietę Heweliuszową i dedykowane królowi Janowi III Sobieskiemu. W dedykacji dziękowała ona monarsze za wielokrotną i wydatną pomoc, jaką okazywał jej mężowi w pracy naukowej.

Frontispis „Firmamentum Sobiescianum”, Gedani 1690; Biblioteka Narodowa

Dzieło to, dotyczące gwiazd stałych, miało być – w zamierzeniu autora – ich katalogiem, obejmującym 3000 pozycji, plonem zbieranych od 1641 r. obserwacji. Heweliuszowi udało się skatalogować 1888 pozycji, a więc przewyższył on wcześniejszy kompilacyjny katalog Ricciolego z 1651 r. (1468 opisów gwiazd). Do dzieła Heweliusza wykonano sztychowane na miedzi ilustracje – dwie mapy nieba oraz wyobrażenia wszystkich konstelacji gwiezdnych, razem 54 ryciny (płyty były już gotowe w 1686 r.). Współpracowały przy nich trzy osoby: sam autor (auctor, observator ac delineator), miejscowy malarz Andrzej Stech jako twórca ostatecznej wersji artystycznej oraz sztycharz Karol de La Haye, działający wówczas w Gdańsku.

Na frontispisie do Firmamentum Sobiescianum znalazła się okazała wymiarami rycina (Stech – La Haye), przedstawiająca sędziwego Heweliusza w niebiańskim pałacu Uranii, tronującej na obłokach w otoczeniu dzieci – personifikacji pięciu planet – oraz sławnych filozofów i astronomów (m.in. Tycho Brahe, Hipparcha, Ptolomeusza i Kopernika). Wyżej w chmurach unoszą się liczne aniołki głoszące boską chwałę. Na pierwszym planie pochylony wiekiem uczony, niosący w rękach tarczę (Scutum Sobiescianum, o czym niżej) oraz sekstans, zdaje się odczytywać otwartą księgę z napisem: Catalogus Fixarum. Daleko w dole rysuje się panorama Gdańska.

Trzeba dodać, że opisane dzieło mogło zostać wydane dzięki specjalnemu zasiłkowi, udzielonemu przez Jana III Sobieskiego, który podczas siedmiomiesięcznego pobytu w Gdańsku (1677–1678) często odwiedzał dom i obserwatorium Heweliusza, żywo interesował się jego badaniami i niejednokrotnie asystował mu przy pracy. Monarcha wyznaczył mu stałą pensję, a także wspierał go finansowo, zwłaszcza po nieszczęsnym pożarze w 1679 r., który zniszczył cały dorobek uczonego. Wdzięczny Heweliusz pamiętał o swym dobroczyńcy i opiekunie w różny sposób. W 1676 r. przesłał mu w darze cytryny wyhodowane w swoim małym gdańskim ogrodzie, w 1686 r. zaś ogłosił opis nowego gwiazdozbioru, nazwanego na cześć polskiego króla Tarczą Sobieskiego (Scutum Sobiescianum). Była to konstelacja złożona z 7 gwiazd – odniesionych do siedmiu aktualnych członków rodziny królewskiej) – przybrana w kształt tarczy z krzyżem, czyli herbu władcy – Janiny. I tę właśnie tarczę niesie w prawej ręce Heweliusz przed areopagiem Uranii.