Jazłowiec

W XIV w. na cyplu wyniosłego wzgórza otoczonego meandrem rzeki Olchowiec rodzina Buczackich wzniosła obronną siedzibę. Zbudowana na nieregularnym planie dostosowanym do wzgórza, miała obronną bramę i baszty ze strzelnicami. Podczas przebudowy w latach 1550–1556 dostawiono wielką wieżę-basteję, w której ulokowano 24-metrowy, łatwy do obrony przejazd bramny. Forteca chroniła miasteczko handlowe, prężnie rozwijające się dzięki dogodnemu położeniu oraz przywilejom Kazimierza Jagiellończyka (na jarmarki) i Zygmunta Starego. Władająca miastem gałęź rodu Buczackich z dumą przybrała nowe rodowe miano – Jazłowieckich. W XVI w. Jazłowiec stanowił ośrodek protestantyzmu, a w XVII w. ulokowała się tu kolonia ormiańska. Jak niemal wszystkie kresowe miasteczka był siedzibą żydowskiego kahału (notabene tu właśnie rozpoczął publiczną działalność słynny mistyk żydowski Baal Szem Tow, twórca nowożytnego chasydyzmu). Z miasta pochodził także nadworny muzyk Zygmunta Augusta, Mikołaj Gomółka.

Buńczuk turecki i strzała, pamiątki po Janie III Sobieskim. Grafika ze zbiorów Biblioteki Narodowej w Warszawie.

Zamek jazłowiecki, rozbudowany przez Stanisława Koniecpolskiego, w wojnach z Kozakami nie ucierpiał, wytrzymał oblężenie wojsk Bohdana Chmielnickiego w 1647 r., ale w 1672 wpadł w ręce Turków. Stanowił część ejaletu kamienieckiego, osmańskiej prowincji utworzonej po zdobyciu Kamieńca i opanowaniu województwa podolskiego przez armię turecką. Ejalet dzielił się na sandżaki, a te z kolei na nahije (okręgi). W latach 1672–1673 istniały trzy sandżaki (kamieniecki, jazłowiecki i barski). Po 1678 r. powstał sandżak międzyboski. Pod rządami tureckimi Jazłowiec podupadł, m.in. opuściła go większość Ormian.

Zamek i miasto odbił w 1684 r. Jan III Sobieski, który przez Buczacz szedł na Kamieniec Podolski. Był to etap nieudanej per saldo wyprawy do Mołdawii, rozpoczętej od przeglądu wojsk polskich w obecności przedstawicieli Ligi Świętej (21 VIII). Kampania wojsk koronnych i kozackich pod dowództwem króla Jana III wykazała ich słabość w działaniach oblężniczych. Nie zdobywając Kamieńca Podolskiego, nie osiągając podstawowego celu, jakim było wkroczenie do Mołdawii, armia zawróciła znad Dniestru z powodu ulewnych deszczów, tracąc wiele piechoty w potyczkach z Tatarami. Sam Jazłowiec Sobieski odbił w dość kuriozalnych okolicznościach. W wyprawie towarzyszyła mu Maria Kazimiera i dyplomaci, a obóz rozbrzmiewał odgłosami biesiad. Zdezorientowani Turcy poddali się po pierwszych salwach, które Sobieski zarządził ku uciesze gości. W 1685 r., po ewakuacji przez siły tureckie Baru i Międzyboża, władza kolejnych bejlerbejów (gubernatorów) kamienieckich została ograniczona do samego Kamieńca.

Jazłowiecka warownia straciła na znaczeniu po odzyskaniu Kamieńca w 1699 r. W XVIII w. zamek był własnością Lubomirskich, a następnie Poniatowskich, którzy wybudowali tu barokowy pałac (w 1746 klucz jazłowiecki kupił ojciec Stanisława Augusta Poniatowskiego, Stanisław). W 1863 r. zespół zamkowy przejęły niepokalanki, które aż do 1939 prowadziły tu szkołę i internat dla dziewcząt. Świadectwem dawnej świetności jest późnorenesansowy kościół ormiański z początku XVII w., zamieniony w XIX w. na cerkiew obrządku greckokatolickiego. Nieopodal wznoszą się ruiny kościoła parafialnego (koniec XVI w.) z pozostałościami renesansowych portali. Nie przetrwały do naszych czasów domy mieszczańskie i synagoga.

Z czasem dawne wydarzenia obrosły legendą. Opowiadano o najazdach koczowników, tajemniczych pieczarach, w których chronili się przed nimi mieszkańcy, o cudownych wybawieniach z niewoli, a także o zawdzięczanych Opatrzności Bożej ocaleniach klasztorów, warownych zamków kresowych, które otaczała swoją opieką ukazująca się Matka Boska, jak to miało miejsce w Jazłowcu, Szydłowie czy Poczajowie.