Joujou Boruwłaski – najsłynniejszy polski karzeł

W osiemnastowiecznej Europie zasłynęły dwa karły, należące do tzw. karłów harmonijnych, identyfikowanych z liliputami (w momencie dojrzałości są one miniaturową kopią dorosłego człowieka, o niezakłóconych proporcjach): Francuz Nicolas Ferry zwany Bébé (zm. 1764), nadworny błazen króla Stanisława Leszczyńskiego w Nancy i Lunéville, oraz Józef (Joujou) Boruwłaski (Boruwlaski, Borusławski, 1739 – 1837), polski szlachcic, o wzroście określanym od 70 cm do 93,5 cm.

Boruwłaski z rodziną, rycina Williama Hincksa, 1787; Biblioteka Narodowa

Dzieje tego ostatniego, opracowane na nowo przez Annę Grześkowiak – Krwawicz (Zabaweczka. Józef Boruwłaski – fenomen natury, szlachcic, pamiętnikarz, Gdańsk 2004), są frapujące. Wychowanek miecznikowej Anny Humieckiej, inteligentny, w wieku lat osiemnastu mówiący pięcioma językami, „słynął dowcipem i dojrzałością umysłu”, grał też na gitarze. W charakterze swoistej sensacji odwiedzał czołowe dwory europejskie (Wiedeń, Wersal, Luneville), wzbudzając ciekawość, podziw i zazdrość. Jak sam pisał potem w swoich niezmiernie poczytnych pamiętnikach, „byłem modny, jak nowe suknie właśnie sprowadzane dla dam”. Po powrocie do Polski zakochał się w pannie respektowej swojej chlebodawczyni, niejakiej Izalinie Barboutan, o której względy długo się starał, pisząc płomienne listy. „O tak, Izalinko, będziemy szczęśliwi, jeżeli tylko tego zechcesz (...) ludzie myślą, że Ty się zgadzasz” – snuł wygodne dla siebie marzenia. Normalnego wzrostu, ładna Izalina, młodsza od swego adoratora o 15 lat, nie odwzajemniała jego uczuć, najprawdopodobniej czuła doń zwyczajny wstręt. O amorach Joujou plotkowała zawzięcie cała Warszawa, wmieszał się też w konkury sam król Stanisław August, wyznaczając Boruwłaskiemu roczną pensję w wysokości 120 dukatów. Izalina, praktycznie zmuszona do upokarzającego ją małżeństwa, urodziła niedobranemu wzrostem mężowi trzy córki normalnego wzrostu, lecz stadło rozpadło się z pewnością przed 1792 r. w Anglii, dokąd małżonkowie udali się dziesięć lat wcześniej.

 Nieprzemijającą sławę przyniosły Boruwłaskiemu jego pamiętniki, wielokrotnie wydawane w XVIII i XIX w. Pierwsze wydanie – londyńskie z 1788 r. (Mémoirs du célèbre nain Joseph Boruwlaski gentilhomme polonois...) zostało zilustrowane ryciną (miedzioryt punktowany), wykonaną w 1787 r. przez Williama Hincksa, mało znanego grafika działającego w Londynie, na podstawie własnego rysunku, może zdjętego z natury (?).  Sztych, opublikowany nakładem samego Boruwłaskiego, przedstawia jego portret z żoną i córką. Joujou, stojący z lewej strony kompozycji, zabawia małą, baraszkującą na kolanach Izaliny i wyciągającą rączki do ptaszka. Młoda kobieta, ubrana w modny strój z lat 80. XVIII stulecia, nawet siedząc dominuje nad miniaturową postacią małżonka (którego swobodnie mogła nosić na rękach, jak dziecko). Sztych Hincksa skopiował w technice miedziorytu punktowanego w 1822 r. inny londyński grafik, Robert Cooper, jako ilustrację kolejnej edycji pamiętników wciąż żyjącego autora. Boruwłaski, osiadły w hrabstwie Durham w północnej Anglii, zmarł w 1837 r., osiągając iście matuzalemowy wiek 98 lat; został pochowany w tamtejszej katedrze.