Kawa po polsku

Jedną z najbardziej charakterystycznych przemian nie tylko kuchni, ale także obyczajów i kultury w XVII i XVIII wieku było rozpowszechnienie się egzotycznych używek: kawy, herbaty i czekolady. Szczególna rola przypadła tu kawie, używce zaliczanej często to tzw. napojów cywilizacyjnych (takich jak wino w kulturze śródziemnomorskiej, herbata w Chinach czy właśnie kawa w świecie muzułmańskim i arabskim). Recepcja kawy w Europie pociągnęła za sobą dalekosiężne skutki ekonomiczne i kulturowe. Jej rozpowszechnienie zmieniło nie tylko menu najpierw elit, a potem i szerszych grup ludności, ale i pociągnęło za sobą ważne zmiany codziennych zachowań.

Serwis do kawy i herbaty, Francja, Paryż 1809 - 1819, 1814 - 1816?, Jean Baptiste Claude Odiot, kolekcja Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie; fot. Z. Reszka

Kawa, rozpowszechniona ostatecznie w Imperium Osmańskim w XVI wieku, od drugiej połowy tego stulecia zaczęła wzbudzać ciekawość dyplomatów, podróżników i uczonych, których życiowe losy związały z Turcją. W XVII wieku była już znana i spożywana w wąskich kręgach kupców utrzymujących kontakty handlowe z tym krajem. Spośród Polaków najwcześniej zetknęli się z obyczajem picia kawy podróżujący do Turcji posłowie i kupcy. Jednym z pierwszych amatorów tego napoju w Polsce był Jan Sobieski. W 1666 roku radził żonie by zawsze miała świeże mleko do kawy. Rok później hetman narzekał, że jakiś Ormianin sprzedał mu kawę pośledniego gatunku. W 1677 roku poseł Jan Gniński odnotował w swym raporcie, że Turcy częstowali go kawą i sorbetem.

Kawa jako napój przybywający z Turcji budziła początkowo pewną niechęć. Jan Andrzej Morsztyn pisał ok. 1670 r.

                                                    W Malcie(śmy), pomnię, kosztowali kafy,
                                                    Trunku [...] I co jest Turków, ale tak szkaradny
                                                    Napój, jak brzydka trucizna i jady,
                                                    Co żadnej śliny nie puszcza przez zęby,
                                                    Niech chrześcijańskiej nie plugawią gęby

Kawa przestała być diabelska i pogańska gdy do Polski szerzej zaczęła napływać nie z Turcji, ale z Amsterdamu i Francji. Szybko stała się modną nowością, wyróżnikiem elity i środkiem socjalizacji. W ciągu XVIII wieku stała się ulubionym napojem oświeconych elit i powoli zaczęła przenikać do grup niższych. Spożycie kawy poważnie ograniczyło pijaństwo zwłaszcza wśród szlachty i bogatego mieszczaństwa. W 1774 roku w „Monitorze” zachęcano do picia kawy „byśmy w opilstwie nie bardzo wierzgali. Wiele osób nie mogło się już bez niej obyć. Kawa stała się symbolem oświecenia i nowych lepszych czasów. „Achilles, Cezar – wielcy ludzie byli/ Jednakże kawy z śmietanką nie pili” pisał Krasicki przeświadczony o wyjątkowości czasów, w których przyszło mu żyć.