Kłopoty ze skarbem hibernowym

Fragment artykułu Jana Jerzego Sowy Nervus belli czy finansowe jarzmo Ligi Świętej? Skarb hibernowy a finansowanie wysiłku wojennego Korony 1685–1700 (z monografii naukowej wydanej przez Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, pt. Jarzmo Ligi Świętej? Jan III Sobieski i Rzeczpospolita w latach 1684–1696, red. Dariusz Milewski, Warszawa 2017, s. 148–149). 

Polski szlachcic wsparty na toporze, Stefano Della Bella, ok. 1641; Biblioteka Narodowa


Należy […] pamiętać, że liczby wykazywane w rachunkach skarbu hibernowego[1] już w latach 80. (a zapewne i wcześniej) miały charakter czysto teoretyczny – posesorzy królewszczyzn, jak również instytucje kościelne permanentnie zalegały z terminową zapłatą hiberny i kwarty – same akty końcowe komisji przyznawały, że część kwoty jest oddawana wojsku do dys­trybucji w formie delat. W związku z tym np. chorągiew pancerna cho­rążego nadwornego koronnego Jana Stadnickiego z przyznanych jej ok. 14 tys. zł hiberny otrzymała w gotówce na komisji 1685 r. 1 450 zł – resztę kwoty jednostka otrzymała w asygnacjach, które deputaci mieli zrealizować bezpośrednio u retentorów.

Z tym także bywały kłopoty, najczęściej z powodu niewypłacalności posesorów. Charakterystyczny jest przykład próby egzekucji hiberny z partykularzów Borki i Dworzyszcze w starostwie kowelskim należnej chorągwi pancernej podstolego bełskiego Franciszka Dunina w 1686 r. przez deputata tejże jednostki Kazimierza Świąteckiego. Otóż: „gdy protestans [Świątecki] jako deputat chorągwi pomienionej tą asygnacją […] na hibernę w partykularzach starostwa kowelskiego daną, 23 lutego 1686 do partykularza Berków i Dworzyszcza i dworu tam będącego in possessione JM Pana Narajewskiego posesora tychże partykularzów będą­cego przyjechał był, produkując przed tymże asygnacją, JM Pan Narajewski in levipendio mając asygnacją […] in contemptum ejusdem, protestanta sło­wami uszczypliwemi i kompanią na ten czas będącą zelżywszy, dragoniej natenczas w tychże partykularzach JO Ks. Kurlandzkiego [w rzeczywistości był to regiment piechoty] wiązać kazał, którzy widząc asygnacją słuszną, mandatum ejus exequi nie chcieli. Po tym rzekł: «Nie dam nic, niech co chcą, to robią». Zaczym protestans skontemptowany od tegoż JM Pana Narajewskiego permissa ejusdem, wołów niewielkich, gniadych, chudych cztery a konia chudego, białego, starego, na nogę zadną prawą kalekiego loco solutionis hybernae z pomienionych partykularzów wziąwszy tu na urzędzie prezentował, prosząc o taksę tak wołów, jako i konia ad cujus requisitionem przy bytności tak wielu IchMciów na ten czas na urzędzie będących z temiż IchMciami każdego wołu po zł 15, a konia chudego, starego, skaliczonego zł 10 taksował, które woły i konia przed urząd taksowane tenże protestans z urzędu wyręczył i urząd z odebrania onych kwitował”. W tym przypadku udało się przynajmniej zająć na poczet hiberny inwentarz dworski, a i to tylko dlatego, że wezwani na pomoc przez posesora żołnierze regimentu ks. Ferdynanda Kettlera nie zdecydowali się wystąpić przeciw deputatowi jednostki Dunina.

Retentorów pozywano oczywiście przed sąd komisji hibernowej, ale, jak pokazywał przypadek zaległej hiberny ze starostwa mielnickiego należnej chorągwi pancernej kasztelanica wołyńskiego Jana Kazimierza Wielhorskiego, nawet uzyskanie korzystnego wyroku nie gwa­rantowało uzyskania satysfakcji. Nie należy się zatem dziwić, że np. komisja lwowska w 1692 r. ciągle musiała się zajmować egzekucją tzw. oschłych (zaległych) asygnacji z 1685 r.


[1] Dobra królewskie i kościelne płaciły hibernę zwaną „chlebem zimowym” wojska, czyli formę rekompensaty za zwolnienie od uciążliwego kwaterunku wojska w zimie, gdy przeważnie ustawały działania wojenne. [przypis redakcji]