Kościół a państwo. Z dziejów Polski u schyłku XVI i XVII wieku – ciąg dalszy

Na przełomie XVI i XVII wieku przedstawiciele obozu kontrreformacyjnego poparli w Rzeczypospolitej działania zmierzające do wzmocnienia władzy monarszej. Król, dążąc do absolutum dominium, sprzyjał równocześnie wzmożonej ofensywie kościoła katolickiego. Za uzasadnienie takich działań służyła ideologia, która akcentowała misję dziejową Rzeczypospolitej jako przedmurza chrześcijaństwa.

Polityka prowadzona przez Zygmunta III Wazę wobec ruchu reformacyjnego przybrała formę działań pośrednich. Choć król opowiadał się za zwalczaniem protestantyzmu, nie stosował metod Stefana Batorego i nie palił świątyń protestanckich. Od 1591 roku faworyzował katolików przy nominacjach do senatu, rozdawnictwie urzędów i dóbr. Systematycznie zabraniał protestantom zwoływania zjazdów, mających na celu uzgodnienie sposobów obrony ich wyznania. Papiestwo popierało starania Zygmunta III o utrzymanie korony szwedzkiej mając nadzieję na restytucję katolicyzmu w tym kraju.

Kolejny król, Władysław IV, był bardziej tolerancyjny. Dążył do pojednania różnowierców z kościołem katolickim, ale nie mógł powstrzymać dalszych sukcesów kontrreformacji. W stosunku do papiestwa prowadził politykę niezależną i zmierzającą do wzmocnienia autorytetu królewskiego.

Panowanie Jana Kazimierza przyniosło dalsze pogorszenie sytuacji polskich różnowierców. Potop szwedzki pociągnął za sobą wzmożenie antagonizmów wyznaniowych. Sam król złożył 1 kwietnia 1656 roku tzw. śluby lwowskie, które zawierały obietnicę rozszerzenia kultu Matki Boskiej i obierały ją na Królową Korony Polskiej. Rządy ostatniego z Wazów uczyniły kościół katolicki niemal całkowitym panem sytuacji.

Władysław IV, mal. nieokreślony pod wpływem P.P. Rubensa, I poł. XVII w., ze zbiorów Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie; fot. Z. Reszka