Kryptoportrety Jana III

Kościół seminaryjny w Warszawie przechowuje feretron z 1677 roku, dawniej własność Arcybractwa Różańcowego przy kościele Matki Boskiej Zwycięskiej oo. Dominikanów-Obserwantów w Warszawie, na rewersie którego przedstawiono scenę adoracji Imienia Jezus. Za głównymi orantami (św. Dominikiem i św. Katarzyną Sieneńską) dostrzegamy znajome postacie króla Jana i Marii Kazimiery – modlące się, a jednocześnie zerkające na nas z samych krańców obrazu. Przekonywująca portretowość ujęcia wynika z faktu, iż obiekt został najprawdopodobniej ufundowany przez królewską parę jako wotum za zwycięstwo pod Żurawnem.

Adoracja Imienia Jezus, fragmenty obrazu z kryptoportretami króla Jana i Marii Kazimiery, Kościół Seminaryjny w Warszawie (fotografia autora tekstu).

Poza klęcząca była podstawowym szablonem portretowym epoki późnego średniowiecza, ówczesnego portretu ideowego wpisanego w tradycję obrazu dewocyjnego (epitafijnego, wotywnego lub ołtarzowego). Sobór trydencki wezwał do wyeliminowania wizerunków osób żyjących z przestrzeni ołtarzowych. Przekonanie o obrazie jako zwierciadle świata, związane z tzw. sarmatyzacją kultu religijnego przywiązanie do zwyczaju aktualizacji sfery sacrum okazało się silniejsze. Wizerunki Sobieskich na wspomnianym malowidle nie mają jednak stricte donatorskiego charakteru. Tzw. efekt chóru polega na wprowadzeniu w obręb wyobrażenia osób nie biorących udziału w akcji, lecz komentujących ją w sposób niemy, będących mediatorami pomiędzy historyczną (w szerokim słowa znaczeniu) rzeczywistością, a odbiorcą. Konwencja ta nosi znamiona introdukcji, zaproszenia w świat przedstawiony. Uczestnictwo w historii nawiązującego kontakt wzrokowy z odbiorcą króla dodawało jej wiarygodności, a jednocześnie skłaniało odbiorców do autorefleksji na wyobrażony temat. Tworzenie paraleli pomiędzy monarchą a świętymi osobami miało znaczenie legitymacyjne, podkreślało wyjątkowość króla – monarchy elekcyjnego, ale jednak z Bożej Łaski.

Kryptoportrety sensu largo Jana III w malarstwie sakralnym (portrety niesamoistne, obejmujące także przedstawienia dewocyjne, pseudoportrety, portrety wśród asystencji) można sklasyfikować w oparciu o szereg parametrów. Wizerunek warszawski charakteryzuje największy stopień weryzmu ujęcia, zbliżony np. do kryptoportretu z Działoszyc k/Pińczowa. Chodzi o obraz pt. Matka Boska Szkaplerzna w Płaszczu Opiekuńczym umieszczony w zwieńczeniu ołtarza bocznego św. Anny, w tutejszym kościele p.w. św. Trójcy. W zachowanej ikonosferze dostrzegamy jednak portrety Jana III bardziej schematyczne, stypizowane, np. obraz z Wilczyny oraz miejscowości takich jak Czarnorzeki, Złotów, Uście Gorlickie k/Gorlic. Jeszcze bardziej umowny charakter mają najczęściej pośmiertne wyobrażenia w Topoli Królewskiej k/Łęczycy (kościół p.w. św. Bartłomieja), Gidlach k/Radomska (kościół oo. Dominikanów), Skierniewicach (kościół p.w. św. Jakuba),  czy szereg ikon, np. z Wojkowej, w zbiorach Muzeum Historycznego w Sanoku, czy Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu. Muzeum Narodowe w Poznaniu przechowuje dwustronną chorągiew z przełomu XVII i XVIII wieku (MNP Mp359). Na awersie dostrzegamy Matkę Boską Dobrej Opieki otaczającą swym płaszczem dwór króla Jana. Przez całe dziesięciolecia XVIII wieku typ monarchy o rysach nawiązujących do fizjonomii wiedeńskiego triumfatora stanowił swoisty ikon polskiego króla, wraz z cesarzem dowodzącego Kościołem Walczącym.

Matka Boska w Płaszczu Opiekuńczym, fragment z kryptoportretami Jana III i Marii Kazimiery, kościół parafialny pw. Św. Jadwigi w Wilczynie (fotografia autora tekstu).