Łacina w kulturze polskiego Oświecenia

Osiemnasty wiek przyniósł stopniowy upadek znaczenia łaciny w Europie, która powoli odrywała się od swych śródziemnomorskich korzeni. Oświeceniowy racjonalizm podważył wartości uniwersalne, takie jak: dobro, piękno, prawda i sacrum. W Polsce tymczasem nie słabnie zainteresowanie antykiem. Ukazują się kolejne wydania autorów starożytnych: Owidiusza, Horacego, Seneki, Cycerona, Tacyta. Zainteresowanie i szacunek dla antyku rodzi potrzebę wydania dzieł renesansowych autorów polsko-łacińskich. Najpierw ukazują się dzieła Klemensa z Januszkowa i Szymona Szymonowica, a potem wznowienia powstałych w okresie renesansu tłumaczeń Wergiliusza i Cycerona. W Polsce żyją jeszcze ludzie, którzy biegle władają językiem łacińskim i w mowie, i w piśmie, którzy dostrzegają potrzebę starań o czystość dwóch polskich języków narodowych: polskiego i łacińskiego.

Stanisław Kostka Potocki, mal. Anton Graff, 1785, ze zbiorów Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie; fot. Z. Reszka

Inspiracji w starożytności szukają nie tylko literaci, ale także architekci, malarze i naukowcy. Wielu Polaków ulega modzie na Grand Tour, która nasili się jeszcze w okresie romantyzmu. Pożytki płynące z tych podróży są nieocenione: Stanisław Kostka Potocki gromadzi cenne zbiory, które staną się zaczątkiem powszechnie dostępnej galerii dzieł sztuki, w czasie podróży chętnie szkicuje i zapisuje swoje wrażenia, podobnie postępuje malarz Franciszek Smuglewicz, który inwentaryzuje w Rzymie Domus Aurea – Złoty Dom Nerona. Architekturę osiemnastowieczną charakteryzuje powrót do klasycznej formy. Dekoracje wnętrz domów zdradzają powszechną wtedy modę na antykizowanie. Korzeni tego nurtu szukać trzeba we Francji. Moda ta ogarnęła Polskę pod panowaniem Stanisława Augusta. Wywarła wpływ nie tylko na sztukę, ale także na program literacki czołowych polskich poetów tamtych czasów: Krasickiego, Naruszewicza i innych. Zasady poetyki pozostawały pod ogromnym wpływem Horacego, darzonego w czasach oświecenia szczególną estymą. Z antyku czerpano nie tylko normy. Dla twórców sztuk teatralnych był on niewyczerpaną kopalnią typów ludzkich, intryg, kreacji, dowcipu sytuacyjnego, chociaż chętnie powtarzano, że dramat nowożytny góruje nad starożytnym.

Dyskusje na temat stosunku do kultury antycznej i języka łacińskiego mają poważne konsekwencje dla edukacji. Niechęć do szkolnictwa jezuickiego przenosi się na język łaciński. Usuwa się go z programów nauczania lub znacznie ogranicza, wprowadzając na jego miejsce języki narodowe. W otwartej w Warszawie Szkole Rycerskiej łacinę uwzględniono tylko w nieznacznym stopniu, przyznając pierwszeństwo językom nowożytnym, francuskiemu i niemieckiemu; mimo to ceniono u kadetów wykształcenie w zakresie kultury klasycznej. Kolejne zmiany następują po utworzeniu w 1773 r. Komisji Edukacji Narodowej. Jej ustawy narzucały nowe cele i metody uczenia kultury antycznej i języka łacińskiego. Najważniejsza zmiana dotyczyła rezygnacji z wykładania po łacinie. Odtąd niewielu uczniów mogło opanować umiejętność pisania i mówienia po łacinie. Doceniano za to walory wychowawcze i dydaktyczne antyku. Podstawowym celem nauczania języków klasycznych stało się teraz jak najlepsze rozumienie tekstów antycznych autorów takich jak: Cyceron, Horacy i Seneka, oraz lepsze władanie językiem polskim.

Oświeceniowe reformy nie przeszkodziły jednak tym polskim poetom, którzy pragnęli pisać po łacinie. Jest to jednocześnie ostatnie pokolenie twórców dwujęzycznych: polsko-łacińskich. W utworach poetów takich jak A. Naruszewicz, S. Konarski, F. Leśniewski słychać echo publicystycznych debat, których celem było dążenie do naprawy państwa. Podejmowano różne tematy: łacińska poezja zwalczała ateizm, polemizowała z teoriami materialistycznymi, dowodziła nieśmiertelności duszy. Jednak u końca XIX w. łacińska poezja jest uważana za rażący anachronizm i przeżytek.