Leki z niedźwiedziej apteki

Do przyrządzania leków, mikstur oraz amuletów chętnie sięgano po organy zwierząt uważanych powszechnie za silne, drapieżne i zawsze zdrowe. Jak pisał autor Składu abo skarbca Jakub Kazimierz Haur, takim zwierzęciem był z pewnością niedźwiedź, silny i mocny, ile w swoich łapach, na północnych krajach, gdzie są gęste lasy i bory, rad przebywa, w zimnych krajach się chowa i biesiaduje; ma moc wielką w barkach (…) W łapach ma takową władzę jako małpa abo kot morski (…) Żyje niedźwiedź dość długo, będąc na wszystkie biedy swoje trwały, żyje lat kilkadziesiąt.

Polowanie na niedźwiedzia, rycina z dzieła Thomasa Salmona „Lo stato presente di tutti paesi, e popoli del mondo...", Wenecja 1739, t. 7; Biblioteka Narodowa

Choroby, które jak wierzono pochodziły od czegoś nadprzyrodzonego i złego, leczono tym, co mogło zło odstraszyć, a duży i silny niedźwiedź nadawał się do tego doskonale. Sadło niedźwiedzia goiło rany, przepukliny oraz wszelkiego rodzaju zmiany skórne. Ponadto wykorzystywano je jako idealny środek bielący włosy oraz wpływający pozytywnie na dobrą pamięć. Z kolei niedźwiedzia żółć działała kojąco na paraliż, a zmieszana z miodem leczyła suchoty. Ogromne powodzenie w medycynie miała również sierść zwierzęcia. Kadzono nią chorych, a spopieloną łykano na obniżenie wysokiej temperatury. Miała ona również wpływ na profilaktykę u małych dzieci, bowiem wymieszana z wodą nie dopuszczała, aby dziecko zachorowało na tzw. niedźwiedzią chorobę, czyli padaczkę. Z kolei uszyte z niej kołderki zapewniały dzieciom spokojny sen, a spreparowane prawe oko, powieszone na dziecięcej szyi, odpędzało lęk i strach przed nocą.

Warto jednak wspomnieć, iż nie każdy niedźwiedzi organ wykorzystywano w celach leczniczych, wystrzegano się przede wszystkim mózgu, który, jak pisał Haur, szkodliwy, aby go nikomu nie zadawano strzec trzeba, od którego przychodzi szaleństwo i od rozumu odejście. Z kolei niedźwiedzie mięso uważano za smaczne, a  jego pięciopalczaste łapy stanowiły wyszukaną potrawę, dodającą siły i odwagi spożywającemu. Do dziś na rynkach azjatyckich można je zakupić, a traktowane od setek lat za przysmak i remedium na wiele trapiących człowieka chorób, cieszą się dużą popularnością.

Dziękujemy Bibliotece Narodowej za udostępnienie materiałów ikonograficznych.