Ludwik Konstanty Pociej (1664-1730) – ludzki płacz

Ludwik Pociej był bez wątpienia jedną z najbardziej barwnych postaci z końca XVII i początku XVIII wieku, ale nie z powodu jakichś nadzwyczajnych talentów militarnych. Był mistrzem intrygi politycznej, która to umiejętność wyniosła go na wyżyny władzy niedostępne dla przedstawicieli jego rodu.

Kościół paulinów św. Ludwika we Włodawie. Paulinów sprowadził do Włodawy właściciel dóbr Ludwik Konstanty Pociej

Doświadczeń wojennych nabierał w walce z Turkami i Tatarami, jednak bardziej zajmująca od wojaczki okazała się polityka. Wielokrotnie był posłem i deputatem, a z prawdziwą pasją i przy pomocy wszelkich środków zbierał dobra, starostwa i tenuty. Na szerokie wody wypłynął jako jeden z przywódców antysapieżyńskiego ruchu „republikanów”. Pod Olkienikami, wraz z Ogińskim, śmiałym manewrem okrążył pozycje wojsk hetmańskich i przyczynił się do zwycięstwa. Stało się ono prawdziwą przepustką do dalszej kariery. Wraz ze swymi kolegami nie tylko doprowadził do odsądzenia Sapiehów od urzędów i dóbr, ale tak spustoszył ich majątki, że wybuchły bunty chłopskie.

Uzyskał także wpływ na wielką politykę wchodząc w kontakty z dyplomatami rosyjskimi, które  - podobnie jak strumień rubli płynących z Rosji - nie ustały do końca jego dni. Wyrobił sobie intratne stanowisko podskarbiego litewskiego, co pozwoliło mu nadzorować ściąganie podatków i bicie monet dla Litwy. Wkrótce wartość wybijanych przez niego pieniędzy była tak licha, że widniejące na monetach inicjały L.P., tłumaczono – „Ludzki Płacz”. Jednocześnie walczył z adherentami Stanisława Leszczyńskiego.

Po abdykacji Augusta II przezornie nie przeszedł na stronę Leszczyńskiego, co zresztą później mu się sowicie opłaciło i przyniosło deszcz zaszczytów oraz buławę polną litewską, a zaraz potem buławę wielką (26 X 1709). Po uzyskaniu mocnej pozycji, wzorem innych magnatów prowadził niezależną politykę wobec władcy. Nie bez znaczenia była protekcja,  jakiej udzielał mu Piotr I, którego był wiernym klientem. To ustawiało go w stałej opozycji wobec Augusta II. Oficjalne zerwanie odbyło się pod pozorem utrzymywania w Rzeczpospolitej oddziałów saskich, nie bez znaczenia jednak była chęć uniknięcia odpowiedzialności za fałszowanie pieniędzy, czym także parał się Pociej. Kary oczywiście uniknął, wiążąc się równocześnie z opozycją antykrólewską. Ustawicznie lawirując, nie wystąpił otwarcie przeciwko władcy, czym zraził do siebie zarówno króla, jak i opozycjonistów. Wettin jednak nie zdołał odebrać mu buławy, ponieważ stał za nim wszechmocny car Rosji, którego prosił o pomoc przeciwko „absolutystycznym” poczynaniom Augusta Mocnego. Pociej próbował jeszcze wpłynąć na wynik następnej elekcji, ale nagła śmierć zakończyła jego żywot.