Miecz, topór i koło, czyli dawne narzędzia do wykonywania kar

Przedmioty, które używane były do wykonywania kar w Rzeczypospolitej przedrozbiorowej (w XVI-XVIII w.), to narzędzia ruchome, służące do stanowienia i realizowania norm prawnych. Były to narzędzia i sprzęty stosowane w postępowaniu sądowym, przeznaczone do wykonywania kar śmierci, kar okaleczających (mutylacyjnych), kar na honorze i na wolności. Stałymi narzędziami i budowlami używanymi do tego samego celu były: szubienice, pręgierze, tzw. klatki i gąsiory. Do opisywanej grupy przedmiotów nie należą rozmaite narzędzia tortur, tzn. używane do wymuszenia przyznania się do winy  lub złożenia zeznań.

Panoplia z Sypialni Króla w Pałacu w Wilanowie; fot. Z. Reszka

Narzędziem przeznaczonym do wykonywania kar śmierci przez ścięcie był miecz katowski. Funkcję tę mógł spełniać albo miecz o odpowiedniej formie, albo dowolny, użyty do tego celu okazjonalnie. Kaci pracujący w większych miastach posiadali więcej niż jeden miecz, np. kat w Poznaniu w 1567 r. miał ich aż 12. Miecz katowski wywodzi się z XIV-wiecznego miecza bojowego i do XIX stulecia zachował kształt gotycki. Na ogół był oburęczny, wykonany ze stali. Waga miecza była znaczna, aby jego działanie było skuteczne. Jego klinga (głownia, brzeszczot) miała najczęściej szerokość równą na całej długości lub nieznacznie zwężała się ku końcowi. Na końcu przeważnie była ścięta prosto lub łukowato. Jej długość wynosiła około 85 cm, a nawet więcej (do 140 cm). Na klindze nie była środkowego garbu, a wgłębienie (strudzina) było krótkie. Często powierzchnia głowni była zdobiona grawerowanymi znakami – szubienicy, koła egzekucyjnego, rysunkami postaci bogini sprawiedliwości Iusticii lub różnymi napisami.

Do uśmiercania skazańców przez ścięcie stosowano także topora katowskiego. Odcięte głowy skazańców przybijano na palach lub szubienicach specjalnymi gwoździami egzekucyjnymi, charakteryzującymi się znaczną długością (około 50-70 cm), o główkach zwykłych lub przypominających rękojeść sztyletu z jelcem (takie jak zamieszczone na ilustracji w Encyklopedii staropolskiej Aleksandra Brücknera). Koła egzekucyjne służyły do miażdżenia ciał przestępców albo zatykano je na palach, na których wystawiano zwłoki skazańców na widok publiczny. W większości nie różniły się od zwykłych, drewnianych kół do wozów, niekiedy miały na obręczy dodatkową, drewnianą nasadę. Do topienia skazanych, głównie osób wielokrotnie dopuszczających się kradzieży, zabójczyń własnych dzieci, cudzołożnic i wracających do miasta po wypędzeniu, używano skórzanych lub lnianych worków. Worki zaś mocowano na linie, którą trzymał kat stojąc na moście, na brzegu rzeki lub w łodzi.

Aby okaleczyć skazanych przez obcięcie różnych części ciała – rąk, stóp, palców (np. krzywoprzysięzcom) używano siekier i toporków, a do obcięcia uszu, nosa i przebijania dłoni, stosowano noże. Noże albo haki służyły także do darcia pasów ze skóry przestępców. Ich ciało szarpano zaś przy użyciu rozżarzonych, żelaznych kleszczy i szczypiec. 

Większość kar na honorze polegało na noszeniu hańbiących znaków. Do ich wykonania używano metalowych tłoków do piętnowania, podobnych do pieczętnych, lecz większych. Wypalano nimi na skórze (na czole, policzkach, ramionach, piersiach lub plecach) piętna w formie schematycznych rysunków (np. symboli kar, liter od nazw kar, herbów miast).

Innymi, znanymi narzędziami kar stosowanymi dawniej były: „skrzypce” (przyrząd podobny do dyb, deska z otworami na szyję i ręce przestępcy, drewniane lub żelazne, niekiedy zdobione i z dzwonkami), kamienie hańbiące (okrągłe lub spłaszczone, dużych rozmiarów, połączone łańcuchem, które zawieszano na szyi i noszono za karę, np. przez kobiety obrażające innych), maski i korony hańbiące (wykonane z blachy lub żelaza, mające formę np. zwierzęcych lub diabelskich łbów, które zakładano przestępcom stojącym pod pręgierzem lub oprowadzanym po mieście), nożyce (do obcinania włosów skazanym). Do wykonania chłosty stosowano kije, rózgi, także w pękach (zwanych „miotłą”), bicze, dyscypliny, różne korbacze. Przy pozbawieniu wolności na ręce, nogi i szyje przestępców zakładano kajdany (zwane żelaznymi pętami, połączone ze sobą łańcuchami lub ścięgnami żelaznymi) albo żelazne obręcze (zwane „kunami” lub „liszkami”, które przytwierdzano krótkim łańcuchem do ściany budynku – ratusza, kościoła, zamku).