Moribus antiquis res stat Romana virisque – Rzeczpospolita rzymska wspiera się na starych obyczajach i mężach

Rzymski mąż stanu, mówca i pisarz, Cyceron (106–43 p.n.e.) w traktacie De republica (O państwie) umieszcza cytat zaczerpnięty z Annales (Roczników) Enniusza, ojca literatury rzymskiej (239–169 p.n.e.): Moribus antiquis res stat Romana virisque. W czasach Cycerona z tęsknotą wspominano starożytne obyczaje przodków – mores maiorum; sławiono ich męstwo (virtus), pobożność (pietas), rzetelność (fides) i sprawiedliwość (iustitia). Żywiono przekonanie, że w nich tkwiła przyczyna zdrowia państwa, którego republikański ustrój chylił się wtedy ku upadkowi, że były one źródłem tężyzny moralnej przodków z początków republiki rzymskiej.

Forum Romanum w Rzymie.

Przeszłość dostarczała wzorów cnót godnych naśladowania. Opowiadano o bohaterskich czynach i niezłomności nie tylko mężczyzn, ale także kobiet. Legendy te stały się ważnym elementem rzymskiej edukacji. Mali Rzymianie słuchali i czytali opowieści o Horacjuszu Koklesie, który, narażając się na śmierć, stracił oko; o Mucjuszu Scewoli, który zakradł się do obozu wrogów, chcąc zabić ich wodza i, aby udowodnić swą niezłomną odwagę, włożył rękę w ogień; o młodziutkiej Klelii, który uciekła z obozu tych samych wrogów, zabierając ze sobą innych zakładników; o nieskazitelnym Brutusie, który, dowiedziawszy się zdradzie, jakiej dopuścili się jego synowie, nie przeszkodził w wykonaniu na nich wyroku śmierci.