Muza w Olimpii i pod murami Pskowa

Zwycięstwo to temat niezwykle popularny i ogniskujący uwagę ludzi w zasadzie od zarania dziejów. Wygrać można w zawodach sportowych, konkursie artystycznym bądź na wojnie. Taki sukces zawsze jest powodem do dumy i buduje prestiż w społeczności, do której należymy. Nie dziwi więc, że zwycięstwa stały się ważnym i popularnym tematem dla literatury. Warto dodać, że na tyle ważnym, iż przyczyniły się do powstania osobnego gatunku, który koncentrował się właśnie na opiewaniu zwycięstw – epinikionu.

Apoteoza wiktorii wiedeńskiej, ilustracja z druku Wojciecha Bartochowskiego „Fulmen Orientis Joannes III...", 1684; Biblioteka Narodowa

Termin ten ma greckie pochodzenie i dosłownie oznacza coś „co dotyczy zwycięstwa”. Pierwotnie utwory należące do tego gatunku miały formę pieśni wykonywanych przez chór, który opiewał zwycięstwa sportowe. Uważa się, że autorem pierwszych epinikionów był poeta Symonides z Keos, a najwybitniejszymi greckimi twórcami takich pieśni – rywalizujący ze sobą Pindar oraz Bakchylides. W historii literatury szczególnie zapisały się utwory tego pierwszego ułożone w cykle poświęcone konkretnym zawodom sportowym – igrzyskom w Olimpii, Koryncie, Nemei oraz Delfach.

Dość szybko jednak tematem epinikionów przestało być wyłącznie zwycięstwo odniesione na zawodach sportowych. Równie atrakcyjnym, a z czasem nawet zdecydowanie powszechniejszym przedmiotem tego typu utworów stało się zwycięstwo militarne. Przykłady tego rodzaju epinikionów dość licznie odnajdujemy u autorów łacińskich, w tym u najwybitniejszego poety lirycznego – Horacego. Jak łatwo się domyślić, autorytet Horacego i naturalne zapotrzebowanie na poezję opiewającą wojenne dokonania władców i możnych sprawiły, że gatunek ten mocno zakorzenił się także w kulturze renesansu a potem baroku.

W zasadzie wszyscy najwybitniejsi polscy poeci mają w swoim dorobku literackim utwory dające się zakwalifikować jako epinikiony. Znakomitym tego przykładem jest Jan Kochanowski, który zaangażował swój talent twórczy i umiejętności w działania propagandowe, jakie prowadzono w związku z wojnami Stefana Batorego z Moskwą. Najważniejszym utworem słowiańskiego Horacego powstałym przy tej okazji jest chyba łacińska pieśńAd Stephanum Bathorrheum […] epinicion poświęcona, jak wskazuje sam tytuł, królowi polskiemu i dotycząca zwycięstwa nad Moskwą oraz odzyskania Inflant. Warto dodać, że utwór ten został publicznie wykonany po raz pierwszy w trakcie wesela kanclerza Jana Zamoyskiego z Gryzeldą Batorówną, bratanicą pochodzącego z Siedmiogrodu króla. W ten sposób nadano pieśni znaczną rangę, wyróżniając ją spośród innych okolicznościowych tekstów powstałych w związku ze zwycięstwami inflanckimi.

Jest jeszcze jeden poemat Jana Kochanowskiego, o którym warto wspomnieć przy okazji epinikionów. Mowa tu o Jeździe do Moskwy, polskojęzycznym utworze dotyczącym sukcesów militarnych litewskiego hetmana polnego – Krzysztofa Radziwiłła Pioruna. Klasyfikacja gatunkowa tego tekstu nie jest jednak oczywista i niekiedy określany jest mianem poematu epickiego bądź hodoeporikonu, czyli utworu podróżniczego. Ten brak zgodności bierze się z kompozycji Jezdy do Moskwy, która posiada równocześnie cechy kilku gatunków, a narracja prowadzona jest do tego w nieco kronikarski sposób.

Epinikiony, jak już wspomniano, wychodziły spod pióra także wielu innych renesansowych i barokowych poetów. Na zakończenie warto wspomnieć jedynie, że spośród XVI-wiecznych autorów tego typu pieśni tworzyli choćby Jan Dantyszek i Andrzej Krzycki, którzy opisali odniesione w roku 1514 przez Konstantego Ostrogskiego zwycięstwo pod Orszą. Autorem epinikionu dotyczącego wiktorii spod Trembowlej, gdzie Piotr Kmita-Sobieński pobił Turków, jest natomiast Mikołaj Hussowski, lepiej znany jako autor pieśni przedstawiającej zwyczaje żubra.